Piłka nożna
[WEEKENDOWY ROZKŁAD] Na wyjeździe gra się łatwiej
W najbliższy weekend nietypowa sytuacja, bo wszystkie drużyny zagrają na wyjeździe. Jak pokazują liczby, w tym sezonie I ligi zdecydowanie więcej razy 3 punkty zainkasowały drużyny grające w roli gości. Wierzę głęboko, że statystyka potwierdzi się na boisku podobnie jak przy nieudanej inauguracji rozgrywek z Podbeskidziem.
Pierwszy wyjazd
W sobotę pierwsze na boisko wyjdą nasze Panie. W meczu drugiej kolejki ich przeciwnikiem będzie Medyk Konin. Gospodynie sobotniego meczu w pierwszej kolejce podobnie jak nasza drużyna zgarnęły 3 punkty po zwycięstwie nad UKS SMS Łódź. Obie drużyny postarają się o podtrzymanie dobrej passy, dodatkowo w inauguracyjnej rundzie nie straciły nawet bramki. Pierwszy gwizdek o godzinie 17:00.
Utrzymać pozytywny trend
GKS Katowice w trzech spotkaniach zaliczył już wszystkie możliwe rezultaty — porażkę, zwycięstwo i remis. Najważniejsze jednak, że w każdym kolejnym spotkaniu było widać, że gra jest coraz lepsza i podstawą do regularnego punktowania będzie kontynuacja tego trendu oraz powtarzalność. Naszym rywalem będzie Sandecja, która po spadku z Ekstraklasy przeszła wielką rewolucję i nie jest stawiana w gronie faworytów obecnego sezonu. Drużyna Kafarskiego nie odniosła jeszcze zwycięstwa w rozgrywkach. Początek meczu w Nowym Sączu w sobotę o godzinie 19:10.
Zagrać jak faworyt
Górnik Zabrze zagra w sobotni wieczór z Arką Gdynia. Drużyna Marcina Brosza w fantastycznym stylu odwróciła losy meczu w Legnicy i odnotowała pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie. Gospodarze prowadzeni przez Zbigniewa Smółkę w obecnych rozgrywkach nie strzelili nawet gola, a w ostatniej kolejce bezbramkowo zremisowali z Cracovią. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:30.
Poniedziałkowe ostatki
O 18:00 w Pradze ostatni mecz kolejki rozegra Banik. Jego przeciwnikiem będzie Bohemians 1905, która do tej pory może pochwalić się taką samą zdobyczą punktową jak drużyna z Ostrawy, notując zwycięstwa dokładnie w tych samych kolejkach. Banik w ostatnim meczu zwyciężył u siebie 3:0 po hattricku niespełna 37-letniego Milana Baroša, z kolei gospodarze wygrali wyjazdowe, derbowe spotkanie z drużyną Dukli Praga 1:0.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.



Najnowsze komentarze