Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka
Wielosekcyjny przegląd mediów: Minęło 777 dni. Autorski pomysł przyniósł efekty
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy.
W trakcie przygotowań do startu sezonu piłkarskiego drużyna żeńska rozegrała sparing z rywalkami z ekstraligi Śląskiem Wrocław 2:1 (2:0). W sobotę drużyna męska rozpoczęła zmagania ligowe od remisu z Resovią Rzeszów 2:2 (1:0). Prasówkę po tym meczu przeczytacie TUTAJ. W czwartek oficjalnie odsłonięto mural Jana Furtoka.
Do kadry drużyny siatkarzy dołączyli Bartosz Mariański oraz Damian Domagała.
W okresie przygotowawczym do rozgrywek ligowych hokeiści rozegrają dziewięć spotkań kontrolnych, do drużyny dołączył Igor Smal.
PIŁKA NOŻNA
twitter.com – WKS Śląsk Wrocław Piłka Nożna Kobiet@wkspilkakobiet
Trudna sparingowa przeprawa – przegrywamy 1:2 z @_GKSKatowice_
Wyciągamy wnioski, analizujemy i trenujemy dalej i przygotowujemy się do kolejnych spotkań ????
A dodajmy, że bramkę dla WKS-u zdobyła @KarolinaIwasko
dziennikzachodni.pl – Mural Jana Furtoka oficjalnie odsłonięty. Uroczystość z udziałem legendy katowickiej GieKSy
W czwartek 29.07.2021 odbyło się uroczyste odsłonięcie muralu Jana Furtoka, legendy GKS-u Katowice i byłego reprezentanta Polski. Na uroczystości pojawił się bohater dzieła przy ulicy Granicznej wraz z rodziną. Był też trener Górnika Zabrze Jan Urban.
Urodzony 9 marca 1962 roku Jan Furtok jest najbardziej znanym piłkarzem w historii GKS-u Katowice. Reprezentował barwy GieKSy w latach 1979-1988 oraz 1996-1997. W 209 spotkaniach ligowych zdobył 85 goli i jest najlepszym strzelcem w dziejach GKS-u w Ekstraklasie. W 1986 roku zdobył z GieKSą Puchar Polski. Numer 9, z którym grał, jest zastrzeżony w klubie z Bukowej.
Furtok wystąpił w 36 meczach reprezentacji Polski (lata 1984-1993) i strzelił 10 bramek. Z San Marino w 1993 roku zdobył gola ręką, ale został uznany. W niemieckiej Bundeslidze grał w Hamburgerze SV (był wicekrólem strzelców) i Eintrachcie Frankfurt.
Pomysłodawcą muralu przy na ścianie kamienicy przy ulicy Granicznej 13 było Stowarzyszenie Kibiców GieKSy „SK 1964”, które wsparł radny Krzysztof Pieczyński. Miasto pokryło koszt materiałów, a kibice namalowali go w czynie społecznym.
– Mural jest widoczny już z pociągów wjeżdżających do Katowic. W końcu Jan Furtok to jeden z symboli tego miasta – podkreśla Pieczyński.
– W imieniu całej mojej rodziny jestem wdzięczny za ten piękny gest. Bardzo dziękuję kibicom, którzy zawsze mnie wspierali, pomagając osiągać najwyższe cele w mojej karierze zawodniczej. Osobne słowa kieruję do pana prezydenta Marcina Krupy za udostępnienie tak zacnego miejsca i za zgodę na stworzenie jakże wspaniałego muralu. Muszę też podziękować Krzysiowi Pieczyńskiemu, czyli mojemu przyjacielowi „Andrutowi”, który projekt pilotował i pilnował, aby udało się go w pełni zrealizować – wyznał Jan Furtok.
Na muralu, oprócz sylwetki piłkarza z czasów jego gry w GKS Katowice, jest też autograf legendy GieKSy.
sport.interia.pl – Minęło 777 dni. Autorski pomysł przyniósł efekty
Paweł Czado: Pierwsza liga będzie zupełnie inna niż druga, decyduje się pan dać szansę właściwie temu samemu zespołowi, który wywalczył awans. Na pewno jednak czegoś oczekuje pan od drużyny, która będzie musiała sobie radzić z zupełnie innymi rywalami.
Rafał Górak: – Sądzę, że drużyna powinna się cały czas rozwijać. My możemy się teraz rozwijać dzięki temu, że poprzeczkę będziemy mieli teraz wyżej zawieszoną, trzeba będzie skakać przez wyższe przeszkody. Zobaczymy jak ta drużyna sobie poradzi, musimy być gotowi. Mam nadzieję, że postawiliśmy na dobrych ludzi dając im szansę w rozgrywkach drugoligowych a teraz będziemy kontynuować to pierwszej lidze. Nowe rozgrywki, nowa liga a my musimy sobie w nich dać radę.
Wspomniał pan, że powrót do I ligi to dla pana ważne osobiste doświadczenie. Dlaczego?
– Dlatego, że w 2013 roku po pracy w GKS-ie w I lidze, przez dłuższy okres mnie na pierwszoligowych boiskach nie było. Dziś wracam do tej klasy rozgrywkowej. To dla mnie sentymentalna pętla czasu.
Udało się wam na każdą pozycję dwóch równorzędnych zawodników.
– Jesteśmy tu z dyrektorem Robertem Góralczykiem od 777 dni i dopracowaliśmy się własnego pomysłu na budowę tej drużyny, nie oglądaliśmy się na innych. To nasz autorski pomysł. Dwa lata temu postanowiliśmy być z GKS-em w I lidze i teraz w niej jesteśmy. Wprowadzamy własne pomysły, mocno z dyrektorem zdefiniowane, wymyślane latami, znamy się jak łyse konie. Łatwo nam się rozmawia, łatwo nam się kłóci, łatwo nam się godzi, łatwo nam się pracuje. Uważam, że to bardzo owocna i cenna współpraca.
SIATKÓWKA
siatka.org – Powrót libero do GKS-u
Doszło do kolejnego powrotu do siatkarskiego GKS-u Katowice. Umowę z górnośląskim klubem podpisał libero Bartosz Mariański, który po dwóch sezonach spędzonych w Rzeszowie zdecydował się na powrót do Katowic.
Popularny wśród kibiców GieKSy „Marian” wraca do katowickiego Klubu po dwóch sezonach spędzonych w Asseco Resovii Rzeszów, w której barwach rozegrał 36 ligowych spotkań. – Decyzja o powrocie tutaj była łatwa, nie było żadnych wątpliwości. Kiedy przyjechałem tutaj, uśmiech sam pojawił się na twarzy. Nie powinniśmy się przejmować tym, kto będzie mocniejszy lub słabszy w lidze, bo mamy naprawdę ciekawy zespół, którego dużym atutem będzie atmosfera. Zamierzamy dać dużo radości naszym kibicom – mówił Bartosz Mariański w pierwszej rozmowie po powrocie do Katowic.
Ulubieniec kibiców siatkarskiej GieKSy, dobry duch zespołu, zawsze uśmiechnięty, nastawiony na rywalizację i ciężką pracę. Tak można krótko opisać zawodnika, który spędził cztery lata w GKS-ie Katowice (2015-2019), był jednym ze współautorów historycznego awansu klubu do prestiżowej PlusLigi i rozegrał w niej dla górnośląskiego klubu 81 spotkań, zdobywając 2 nagrody MVP. Zanim Bartosz Mariański trafił do Katowic, reprezentował barwy UMKS-u Kęczanina Kęty, natomiast wcześniej występował w rodzinnym Olsztynie zarówno w seniorskiej ekipie Indykpolu AZS, jak i zespole akademików występującym w Młodej Lidze.
– Bartek z GKS-em wygrał rozgrywki I ligi, a następnie przez trzy sezony występował w PlusLidze. W tym czasie stał się prawdziwym GieKSiarzem, bo oprócz godnego reprezentowania naszych barw często można było go spotkać na meczu przy Bukowej czy w „Satelicie”, gdzie dopingował pozostałe sekcje klubu. Nawet gdy odszedł do Rzeszowa, to śledził wyniki i zawsze interesował się tym, co dzieje się wokół GKS-u. Gdy tylko okazało się, że musimy szukać nowego zawodnika na pozycji libero, pierwszy telefon wykonaliśmy do Bartka. Negocjacje nie trwały zbyt długo, a on sam bardzo cieszy się, że wraca do Katowic, swojego drugiego domu. My również, bo po pierwsze pozwoli to utrzymać wysoki poziom na tej pozycji, a po drugie wraca zawodnik, który jest dla nas bardzo ważny – powiedział dyrektor siatkarskiej sekcji GKS-u Katowice Jakub Bochenek.
Nowy atakujący w GKS-ie Katowice
Do kadry GKS-u Katowice na sezon 2021/22 dołączył atakujący Damian Domagała, który ostatnio reprezentował Asseco Resovię Rzeszów. O miejsce w podstawowym składzie rywalizował będzie z o wiele bardziej doświadczonym Jakubem Jaroszem.
Nowy zawodnik siatkarskiej GieKSy spędził ostatni sezon w barwach Asseco Resovii Rzeszów, w barwach której rozegrał 21 meczów i zdobył 40 punktów. Rok wcześniej Damian Domagała zadebiutował na poziomie PlusLigi jako siatkarz Cuprum Lubin, zaś jego pierwszym klubem po zakończeniu gry i nauki w SMS-ie PZPS Spała było włoskie Tonno Callipo Vibo Valentia, w którym występował w latach 2017-2019 i rozegrał 52 spotkania na poziomie Serie A1.
Mierzący 200 cm wzrostu atakujący z Łodzi to jeden z przedstawicieli słynnego, złotego pokolenia polskich siatkarzy z roczników 1997/1998. Domagała do swojego siatkarskiego CV dopisał mistrzostwa Europy i świata kategorii kadetów oraz juniorów, a także triumf w Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy 2015 i srebrny medal na rozgrywanej w 2019 roku Uniwersjadzie. Był on wraz z Jakubem Szymańskim członkiem drużyny SMS-u PZPS Spała, która w 2016 roku rywalizowała z GKS-em Katowice o mistrzostwo I ligi siatkarzy.
[…] O miejsce w podstawowym składzie będzie on rywalizował z Jakubem Jaroszem, więc nie będzie mu łatwo przebić się do szóstki.
HOKEJ
hokej.net – Trzech zawodników na testach
GKS Katowice zaprezentował harmonogram meczów sparingowych i przedstawił trzech zawodników, którzy będą walczyli o miejsce w zespole. Jeden z nich jest dobrze znany polskim kibicom.
Jak informowaliśmy jakiś czas temu, szefostwo GieKSy sprawdzi przydatność do zespołu trzech graczy. Pierwszym z nich z nich jest Siemion Garszyn, który w sezonie 2018/19 ex aequo z Andrejem Themárem był królem strzelców sezonu zasadniczego (26 goli).
Dynamiczny skrzydłowy przez ostatnie półtora sezonu bronił barw Re-Plast Unii Oświęcim. W jej barwach rozegrał w 50 meczów, w których zdobył 22 punkty za 9 bramek i 13 asyst. Wyróżniał się walecznością i szybkością.
Drugim z nich jest napastnik Karol Sterbenz. Ma on 18 lat i jest wychowankiem Naprzodu Janów. W poprzednim sezonie rozegrał 4 spotkania w MHL i zanotował w nich 1 asystę.
Grono testowanych zamyka David Lebek. 18-letni Niemiec urodził się w Krefeld i występował dotąd w drużynach młodzieżowych Krefelder EV 1981. Jego mocną stroną są warunki fizyczne, bowiem mierzy 193 centymetry.
Hokeiści GieKSy już jutro (w środę 28 lipca – red.) przejdą badania wydolnościowe w Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Z kolei pierwszy raz na lodzie zespół w komplecie spotka się 2 sierpnia na lodowisku „Jantor”.
Podopieczni Jacka Płachty rozegrają też osiem meczów sparingowych. Pierwsze spotkanie odbędzie się 10 sierpnia, a rywalem katowiczan będzie Tauron Podhale Nowy Targ.
Oficjalnie. Smal zawodnikiem GieKSy
Igor Smal, zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, dołączył do GKS-u Katowic. Niespełna 21-letni napastnik podpisał roczny kontrakt.
Smal w poprzednim sezonie występował w Zagłębiu Sosnowiec. W jego barwach rozegrał 36 meczów, w których zdobył 10 punktów za 4 bramki i 6 asyst. Na ławce kar spędził 36 minut.
Już na początku czerwca podjął decyzję, że w przyszłym sezonie chciałby występować w drużynie GieKSy. Obie drużyny musiały dogadać się co do odstępnego, bo kartę zawodnika posiadało Zagłębie.
– Chciałem zrobić krok w przód i nadal się rozwijać. Uznałem, że GKS Katowice jest dla mnie odpowiednim miejscem. W zespole jest bardzo dużo hokeistów, od których mogę się wiele nauczyć i dzięki którym mogę podnieść swoje umiejętności. Skupiam się na tym, by pokazać się drużynie z jak najlepszej strony i w ten sposób notować regularne występy. Nie ukrywam, że moim celem jest gra w pierwszej piątce – zaznaczył Igor Smal.
[…] Warto dodać, że to ósmy transfer GieKSy przed rozpoczęciem sezonu 2021/2022. Szefostwo katowickiego klubu pozyskało do tej pory bramkarza: Johna Murraya, obrońców: Carla Hudsona, Mateusza Rompkowskiego, Jakuba Wanackiego, Dawida Musioła oraz występujących w ataku Mateusza Bepierszcza i Patryka Wronkę.
Aktualna kadra GKS-u Katowice:
Bramkarze: John Murray, Maciej Miarka.
Obrońcy: Carl Hudson, Mateusz Rompkowski, Maciej Kruczek, Patryk Wajda, Jakub Wanacki, Dawid Musioł, Oskar Krawczyk.
Napastnicy: Mateusz Bepierszcz, Bartosz Fraszko, Patryk Krężołek, Grzegorz Pasiut, Patryk Wronka, Mateusz Michalski, Szymon Mularczyk, Igor Smal.
Dodatkowy sparing
Nie osiem, a dziewięć meczów kontrolnych rozegrają przed startem sezonu hokeiści GKS-u Katowice. Do grona rywali podopiecznych Jacka Płachty dołączyła Energa Toruń.
Spotkanie ze „Stalowymi Piernikami” zostało zaplanowane na 4 września. Odbędzie się ono na Jantorze, bo mała hala Spodka będzie zamrożona najwcześniej w połowie września.
Sparingi będą świetną okazją do tego, by przyjrzeć się nowym, ale również testowanym graczom. A tych w GieKSie nie brakuje.
O kontrakt w katowickim klubie walczą: Karol Serbenz, David Lebek i Siemion Garszyn. Ten ostatni w sezonie 2018/19 (ex aequo z Andrejem Themárem) był królem strzelców sezonu zasadniczego (26 goli), a przez ostatnie półtora sezonu bronił barw Re-Plast Unii Oświęcim.
Plan meczów sparingowych:
10.08.2021 GKS Katowice – Podhale Nowy Targ
13.08.2021 GKS Katowice – GKS Tychy
14.08.2021 GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim
15.08.2021 GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie
20.08.2021 GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec
24.08.2021 Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice
27.08.2021 Podhale Nowy Targ – GKS Katowice
03.09.2021 GKS Katowice – GKS Tychy
04.09.2021 GKS Katowice – KH Energa Toruń
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















Najnowsze komentarze