Piłka nożna
Wisła: damy radę bez Rodado?
Do rozegrania jesienią 2023 roku w Fortuna I Lidze pozostały cztery kolejki. W najbliższej z nich, szesnastej, GieKSie przyjdzie się zmierzyć z jednym z faworytów tych rozgrywek – drużyną Wisły Kraków.
Obecnie Biała Gwiazda zajmuje dziewiątą lokatę w tabeli z dwudziestoma dwoma punktami (do miejsca barażowego zespół traci dwa punkty), dla porównania GKS zajmuje jedenastą lokatę, mając dwa punkty mniej od sobotnich rywali. Wisła należy do grona drużyn, które rzadko schodzą z boiska pokonane – do tej pory wiślacy przegrali tylko trzy spotkania, u siebie przegrali tylko jedno (z Odrą, 1:3, dosyć dawno, bo w piątej kolejce) i na wyjeździe dwa (z Tychami 0:1 i z TSP 1:2). Pod względem małej ilości przegranych meczów prym wiedzie Górnik Łęczna (jedna porażka), na drugim miejscu są ex aequo: Lechia, Miedź i właśnie Wisła (GieKSa ma ich na koncie pięć). Piłkarskie porzekadło mówi: jak nie chcesz przegrać meczu i nie możesz go wygrać, to musisz go zremisować i tak właśnie gra Wisła. Pod względem liczby remisów (siedmiu) Biała Gwiazda znajduje się razem z Podbeskidziem na drugim miejscu, najwięcej (osiem) zanotował Górnik Łęczna. Na Reymonta Wisła prezentuje się całkiem solidnie: w ośmiu meczach zdobyła trzynaście punktów (trzy zwycięstwa, cztery remisy i jedna porażka), bramki 17–8. Wszystkie zwycięstwa drużyna odniosła w przekonujący sposób: z Arką (5:1), Zniczem (6:2) czy Resovią (4:1). Zespół podzielił się punktami ze Stalą, Wisłą Płock i Zagłębiem (po 0:0) oraz Chrobrym (1:1).
Z dwudziestu ośmiu bramek strzelonych (najwięcej w lidze) przez Wisłę, przeciwnikom, dziewięć jest dziełem wicelidera wśród najskuteczniejszych I ligi Ángel Rodado, następny na liście jest Joan Román z sześcioma trafieniami, trzecie miejsce zajmuje kolejny Hiszpan Miki Villar, z pięcioma trafieniami. Nieco inaczej wygląda sytuacja pod względem ostatnich podań (ale tu też przewodzą Hiszpanie): Jesús Alfaro ma sześć podań, Ángel Rodado i Miki Villar mają po trzy ostatnie podania.
Trener Radosław Sobolewski przed meczem z GieKSą może odczuwać lekki ból głowy: kontuzjowany jest najlepszy strzelec Rodado i do końca rundy już nie zagra. Najprawdopodobniej nie zagra również David Junca, który doznał kontuzji w ostatnim ligowym meczu.
W drużynie z grodu Kraka występuje były piłkarz GieKSy – Igor Sapała, który w bieżącym sezonie grał w ośmiu ligowych spotkania i dwóch pucharowych.
Wisła wykorzystała przerwę reprezentacyjną na rozegranie meczu sparingowego, w ubiegły piątek zmierzyła się w Zabrzu z Górnikiem. Wygrał Górnik 1:0 (0:0).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze