Piłka nożna
Wstęp do meczu z Flotą
W obliczu wszelkich problemów, jakie w ostatnim czasie dotykają GieKSę, mecz z Flotą Świnoujście nabiera szczególnego znaczenia. Chodzi nie tylko o walkę o utrzymanie w pierwszej lidze, ale o szeroko rozumiane podbudowanie morale.
Wiadome historię z szemranym właścicielem powodują, że w szeregach drużyny i w głowach piłkarzy mogą się kołatać różne myśli. Patrząc jednak na ich postawę podczas treningów widać, że mimo wszystko starają się oni odciąć od wszelakich problemów związanych z pseudowłaścicielem i pseudofinansami.
Przede wszystkim zawodnicy GKS chcą zmazać plamę z inaugracyjnego meczu z Ruchem Radzionków. Trener Rafał Górak podkreśla, że nie przypomina sobie meczu GKS pod jego wodzą z taką ilością strzałów. Zdaje sobie jednak sprawę, że mecz został przegrany i stało się to nie bez powodu.
Kilku zawodników zawiodło z Cidrami i do szkoleniowca należy decyzja, jak zmodyfikuje skład z silnym rywalem, nawet mimo porażki 2:5 w poprzedniej kolejce.
Piłkarze GKS mają dużo czasu na aklimatyzajcę i mobilizację na mecz z Flotą. Czas spędzają na spacerach po spokojnej promenadzie, ale w tej chwili odbywa się rozruch przedmeczowy, a nie zabraknie na pewno i rozmów na temat taktycznych i motywayjncych aspektów sobotniego spotkania.
Obie drużyny chcą rehabilitacji, a GieKSa… nigdy nie zdobyła w Świnoujściu punktu. Motywacja jest więc podwójna i wierzymy, że przynajmniej na chwilę problemy z Centrofałszem zostaną odłożone na bok. Wierzymy w Was piłkarze, więc dla kibiców to zróbcie i wygrajcie z Flotą!
Flota Świnoujście – GKS Katowice, sobota 24 marca godz. 16.00.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


mózG
23 marca 2012 at 17:40
Dobrze że wraca Damian Chmiel, nie gra Beliancin, można by dać odpocząć Kaciczakowi.
Może wtedy nie stracimy bramki, a z przodu coś wpadnie.
Gra na 2 napastników byłaby dobra, ale potem nie byłoby kogo na zmianę na tą pozycję.
Oby wszystko poszło po naszej myśli.
Panowie! robicie zajebistą robotę.