Piłka nożna
Wstęp do meczu z Wartą
Jutro o godzinie 19.00 rozpocznie się na stadionie przy Bukowej spotkanie II kolejki piłkarskiej pierwszej ligi, w którym GKS Katowice podejmie Wartę Poznań. Będzie to dla katowiczan próba rewanżu za mecz z końcówki poprzedniego sezonu, w którym Zieloni rozjechali nasz zespół wygrywając 3:0.
Ten dzień – 16 mają – to jeden z największych pokazów niemocy w historii GKS. Zespół w razie zwycięstwa zapewniał sobie utrzymanie w I lidze, tymczasem już po 23 minutach przegrywał trzema bramkami. Nie był już nic w stanie zrobić z przodu. Dla wszystkich w Katowicach – kibiców i piłkarzy – to był prawdziwy szok. Powtórki z rozrywki raczej nie należy się spodziewać, ale ten mecz przełamał mit niemocy Warty przy Bukowej – wcześniej bowiem zawsze przegrywała i raz zdołała uciułać punkt (akurat tak się składa, że dwa sezony temu, co sprawia, że teraz Bukowa Warciarzom… leży).
Warta na inaugurację przegrała w Gdyni 0:2, choć przez godzinę zachowywała czyste konto. Samobójcza bramka Grzegorza Bartczaka oraz trafienie Marcusa Vinciusa dała gdynianom dwubramkową wygraną. Dobrze natomiast wiedzie się poznaniakom w Pucharze Polski, gdzie wygrali z Kotwicą Kołobrzeg 4:0 i ekstraklasowym Podbeskidziem 1:0. Teraz czekają na swojego rywala w 1/8 finału.
GKS ostatni mecz rozegrał 9 dni temu i było to inauguracyjne spotkanie z ŁKS. Po niezłej grze w ofensywie i bardzo słabej w defensywie katowiczanie ulegli łodzianom 1:2. Ten pojedynek pokazał jednak, że w naszych zawodnikach drzemią możliwości do przeprowadzania ciekawych ataków. Swoje dołożył też brak szczęścia i znakomite interwencje Wyparły. W każdym razie GKS na mecz wyjdzie na maksymalnej świeżości, ale też… bez ogrania, co jest atutem po stronie Warty.
Do zespołu wraca po urazie Jan Beliancin. Na razie nie wiadomo, czy uda się uprawnić do gry Bartłomieja Chwalibogowskiego, który z marszu byłby kandydatem do gry w podstawowej jedenastce. Ponadto nikt z zawodników nie narzeka na urazy, dlatego też skład GKS powinien być najsilniejszy, w jakim w tej chwili obecnie dysponuje (oprócz oczywiście zdyskwalifikowanego Jacka Kowalczyka). W Warcie z powodu czerwonej kartki w meczu z Arką nie zagra Maciej Mysiak.
Dla GKS ten mecz jest bardzo ważny. Zerowa zdobycz lub nawet jeden punkt po dwóch meczach na swoim stadionie już będą sygnałem alarmowym – tym bardziej, że w sobotę na Bukową przyjedzie mocna Cracovia. Dlatego trzeba walczyć o pełną pulę.
GKS Katowice – Warta Poznań, środa 15 sierpnia 2012, godz. 19.00
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze