Kibice Piłka nożna
WSZYSCY NA BUKOWĄ!!!
Jutro nasz kochany GKS Katowice gra mecz z Miedzią Legnica. Musimy wszyscy pojawić się na stadionie przy Bukowej, aby wspierać nasz zespół w kolejnej walce o ligowe punkty.
Piłkarze nie dostają kasy, a jednak wygrywają i zajebiście gryzą trawę. Nie jest to możliwe bez kibiców. Dlatego jutro o godzinie 19.00 wszyscy bez wyjątku MUSIMY STAWIĆ SIĘ NA BUKOWEJ i dopingować zespół do walki, do dobrej gry i do zmiecenia z powierzchni Ziemi Miedzi Legnica!!!
Trener Rafał Górak za pośrednictwem naszej strony nawołuje:
– Jesteście tym, co daje nam kopa do dobrej gry i walki na boisku, bez was to wszystko nie ma sensu, przyjdźcie w piątkowy wiczór na Bukową – apeluje szkoleniowiec.
Nie pozostaje chyba nic innego, jak zmobilizować się – GieKSa jest w tym momencie najważniejsza – żonie, dziewczynie, dziecku… pracodwacy itp. wynagrodzimy swoją nieobecność w innym czasie. Piłkarze GKS wygrali trzy mecze z rzędu – i zrobili to w tak fatalnej sytuacji klubu. Chyba powinniśmy się im odwdzięczyć i dalej jechać z dopingiem – tak jak z Tychami!!!
WSZYSCY NA BUKOWĄ, OJCZYZNA WZYWA – te słowa trenera Góraka chyba nie pozostawiają wątpliwości, jak powinniśmy spędzić jutrzejszy wieczór.
TO WIĘCEJ NIŻ TYLKO JEDEN MECZ – WALCZYMY O NASZ UKOCHANY KLUB! DLATEGO STAWIAMY SIĘ NA STADIONIE I JEDZIEMY Z TYM KOKSEM
CZWARTE ZWYCIĘSTWO Z RZĘDU CZEKA!!!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


dd
11 października 2012 at 19:31
ta. kupcie wszyscy bilety, to krysiak dostanie wyplate. jedyne wyjscie to rezygnacja z kibicowania druzynie nalezacej do pana krola. to nie jest juz nasz klub. uszok nas sprzedal. pilkarze tez oleja jak tylko dostana propozycje z innego klubu.
DMSP
11 października 2012 at 20:40
SUPER Slowa WSZYSCY NA BUKOWA OBY BLASZOK PEKAL W BLACHACH:D
DMSP
11 października 2012 at 20:41
Ludzie Bierzcie znajomych i dawac na Bukowa walczymy o nasz klub !! bez wyjatku kazdy musi jechac !!
1964
11 października 2012 at 20:44
Pokazmy jak Wielka jest gieksa i ze o dobro jej bedziemy walczyc!
jarek
11 października 2012 at 21:45
TO MY HANYSY Z GIEKSY……!!!!!!!