Dołącz do nas

Piłka nożna

Wyniki 1/32 Pucharu Polski

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zgodnie z przewidywaniami 1 runda Pucharu Polski przyniosła kilka niespodzianek. Najbardziej swoich fanów zawiedli faworyzowani piłkarze Kolejarza, Arki, Sandecji oraz tradycyjnie już naszej GieKSy. Nie wszyscy faworyci potraktowali jednak start w Pucharze, jako nieprzyjemny obowiązek, znakomicie spisali się zawodnicy Warty, Floty i Zawiszy, którzy to rozgromili swoich rywali. Bohaterem tej rundy został gracza bydgoskiego Zawiszy Rafał Leśniewski, który zdobył cztery z pięciu goli dla swojego zespołu. Osłabiony i pozbawiony swoich najlepszych piłkarzy Ruch Zdzieszowice został rozbity przez Flotę aż 5: 0, a mająca spore aspiracje Warta rozjechała Kotwicę w Kołobrzegu. Rzuty karne rozstrzygnęły losy pojedynku w Brzesku, a dogrywki do awansu potrzebowali zawodnicy z Polkowic i Grudziądza. Ci ostatni wyeliminowali ekstraklasową Pogoń Szczecin. GieKSa skompromitowała się w Luboniu, nie popisali się też „Arkowcy” i „Sączersi”.

Pelikan Łowicz – Kolejarz Stróże 2:1

Okocimski KS Brzesko – Polonia Bytom 1:1 k;4:2

Stomil Olsztyn – Bogdanka Łęczna 2:3

Arka Gdynia – Olimpia Elbląg 0:1

Limanovia Limanowa – Piast Gliwice 0:1

Wigry Suwałki – LKS Nieciecza 1:2

Luboński KS – GKS KATOWICE 4:2

Sokół Ostróda – Ruch Radzionków wo.3:0

Miedź Legnica – Dolcan Ząbki 2:1

Łysica II Bodzentyn – Wisła Płock 1:2

Kotwica Kołobrzeg – Warta Poznań 0:4

Ruch Zdzieszowice – Flota Świnoujście 0:5

Górnik Wałbrzych – Sandecja Nowy Sącz 4:1

Sokół Aleksandrów Łódzki – Zawisza Bydgoszcz 0:5

Legia II Warszawa – KS Polkowice 2:4 pd

Olimpia Grudziądz – Pogoń Szczecin 1:0 pd

Pary 1/16 finału Pucharu Polski.

Piast Gliwice – Widzew Łódź

LKS Nieciecza – GKS Bełchatów

Luboński KS – Wisła Kraków

Sokół Ostróda – Jagiellonia Białystok

Pelikan Łowicz – Ruch Chorzów

Okocimski KS Brzesko – Legia Warszawa

Miedź Legnica – Polonia Warszawa

Wisła Płock – Zagłębie Lubin

Warta Poznań – Podbeskidzie

Flota Świnoujście – Górnik Zabrze

Górnik Wałbrzych – ŁKS Łódź

Zawisza Bydgoszcz – Cracovia

KS Polkowice – Śląsk Wrocław

Bogdanka Łęczna – Lechia Gdańsk

Olimpia Grudziądz – Lech Poznań

Olimpia Elbląg – Korona Kielce

 

 

 

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga