Hokej
Zaczynamy drugą rundę
Czas na drugą część zmagań Polskiej Hokej Ligi. W ten weekend TAURON KH GKS Katowice zmierzy się z drużynami, z którymi stracił punkty w pierwszej rundzie – raz wygrywając dopiero po karnych, a raz przegrywając w dogrywce.
W piątek do Katowic zawita PGE Orlik Opole. Drużyna ta zajmuje aktualnie 8 miejsce. Zdobyła 11 punktów w 10 spotkaniach, strzelając przy tym 31 bramek i tyle samo tracąc. Liderem klasyfikacji kanadyjskiej Orlika jest Milan Baranyk z 9 punktami za 4 gole i 5 asyst. Najlepszym strzelcem jest zaś Karol Kisielewski, który zdobył 6 goli. W pierwszym spotkaniu GieKSa pokonała drużynę z Opola po rzutach karnych 3:4. Bramki dla GKS-u zdobyli Jakub Wanacki, Andrej Themar oraz Marek Strzyżowski, a dla Orlika Karol Kisielewski(2) i Milan Baranyk. Decydujący rzut karny wykonał Andrej Themar. Od tego czasu doszło do kilku zmian w składzie Orlika. Drużynę opuścili Kamil Sikora i Vaclav Meidl, a wzmocnili ją szwedzki napastnik Jonas Hoog i rosyjski bramkarz Alexander Tryanichev. Spotkanie odbędzie się o godzinie 18:30 w Satelicie.
W niedzielę GieKSa uda się do Jastrzębia na spotkanie z JKH. Jastrzębianie znajdują się aktualnie na 3 miejscu, jednak mają tyle samo punktów co GKS, a wyższe miejsce zajmują dzięki wygranej w pierwszym spotkaniu. Na swoim koncie mają 33 strzelone bramki oraz 20 straconych. W piątek zmierzą się z Unią Oświęcim. Liderami zespołu są Leszek Laszkiewicz (13 punktów za 7 goli i 6 asyst) oraz Tomas Kominek (11 punktów za 7 goli i 4 asysty). JKH było pierwszą drużyną, która pokonała GieKSę w tym sezonie. Choć było to w ramach 2 kolejki PHL, spotkanie odbyło się dopiero 3 października. Jastrzębianie wygrali mecz w Satelicie 3:4 po dogrywce. Gole dla GieKSy zdobyli Dariusz Gruszka, Martin Cakajik i Marek Strzyżowski, a dla JKH Vladimir Lukacik, Radosław Nalewajka, Leszek Laszkiewicz oraz Jan Homer. Liczymy na dobre wieści z Jastoru w trakcie derbów z Ruchem Chorzów.
20.10.2017 (piątek) 18:30 TAURON KH GKS Katowice – PGE Orlik Opole
22.10.2017 (niedziela) 18:00 JKH GKS Jastrzębie – TAURON KH GKS Katowice
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Najnowsze komentarze