Hokej
Zagramy z półfinalistami
Za hokejową GieKSą nieudany tydzień. W trzech spotkaniach zdobyliśmy zaledwie jeden punkt. Teraz czekają nas mecze z 3 i 4 zespołem poprzedniego sezonu.
W piątek o 18:00 zmierzymy się na wyjeździe z Polonią Bytom. Bytomianie zajęli 4 miejsce w sezonie zasadniczym, jednak wygrali w play-offach starcie o brązowy medal. Nic jednak nie wskazuje póki co na to, by mogli w tym sezonie osiągnąć podobny rezultat. Za nimi seria aż 6 porażek z rzędu. W ostatnim meczu ulegli Unii Oświęcim 4:2. Polonia zajmuje aktualnie 8 miejsce, mając 7 punktów po 8 meczach. Zdobyli 24 bramek, a stracili 26. Ich najlepiej punktującym zawodnikiem jest Richard Bordowski (4 gole i 4 asysty). W ostatnim czasie o rozwiązanie kontraktu poprosili bramkarz Ondrej Raszka oraz napastnik Roman Malinik. W zeszłym sezonie z Bytomianami zmierzyliśmy się dwukrotnie. W obu spotkaniach górą była drużyna przyjezdna, a wynik brzmiał 0:2. W meczu wygranym przez GKS bramki strzelili Władisław Troszyn i Marek Strzyżowski. Warto dodać, że w Polonii występował wówczas Jakub Wanacki.
W niedzielę do Katowic przyjedzie drużyna, która przegrała zeszłoroczną walkę o brązowy medal z Polonią. Mowa o Podhalu Nowy Targ. Nowotarżanie mają aktualnie 15 punktów – tyle samo co GieKSa, jednak mają gorszy bilans bramkowy (30-24), przez co zajmują 5 miejsce. W ostatnim spotkaniu ulegli JKH GKS-owi Jastrzębie 3:2. Liderem Podhala w tym sezonie jest Rosjanin Siergiej Ogorodnikow, który jest nie tylko najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny, ale i całej ligi (4 gole i 10 asyst). W poprzednim sezonie GieKSa przegrała oba spotkania z Nowym Targiem. Najpierw na inaugurację sezonu padł wynik 3:2, a w rewanżu w Satelicie ulegliśmy aż 2:7. W pierwszym meczu gole dla GieKSy zdobyli Martins Jakovlevs i Ned Lukacevic, w drugim ponownie Lukacevic oraz Dawid Majoch. Przed sezonem z Podhala do GKS-u trafił Dariusz Gruszka. Zapraszamy na godzinę 17:00 do Satelity.
13.10.2017 (piątek) 18:00 TMH Polonia Bytom – TAURON KH GKS Katowice
15.10.2017 (niedziela) 17:00 TAURON KH GKS Katowice – TatrySki Podhale Nowy Targ
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze