Hokej
Zakończenie rundy w słabym stylu
W ostatnim meczu w ramach 2 rundy Polskiej Hokej Ligi TAURON KH GKS Katowice przegrał w Nowym Targu z miejscowym Podhalem 6:3. W naszej drużynie zabrakło Patryka Wronki i Andreja Themara, w barwach Podhala nie wystąpili za to Siergiej Ogorodnikow, Przemysław Odrobny i Dariusz Gruszka. Był to słaby mecz w wykonaniu GieKSy, łapaliśmy dużo kar, byliśmy nieskuteczni w ataku i słabo spisywał się Kamil Kosowski. To jednak nasi hokeiści jako pierwsi zdobyli gola. W 7 minucie Rohtla uderzył między parkanami Błażeja Kapicy. Wyrównał Oskar Jasiewicz, który mocno uderzył z pierwszego krążka po podaniu Marcina Kolusza. Ponownie na prowadzenie wyszliśmy w 2 tercji. W zamieszaniu pod bramką dobrze odnalazł się wówczas Arkadiusz Nowak. Następnie aż 4 bramki z rzędu zdobyli Nowotarżanie. Najpierw Tomasik uderzył obok zasłoniętego Kosowskiego, potem Różański wykorzystał to, że nasz bramkarz przyklęknął przy słupku i z ostrego kąta zmieścił krążek nad jego barkiem, przy 4 golu dla Podhala ponownie zasłonięty był Kosowski, a uderzał Zapała podczas gry w przewadze, zaś 5 bramka to strzał Sulki między parkanami ,,Kosy”. Nadzieję golem na 5:3 dał nam jeszcze Tomasz Malasiński, jednak kolejne kary nie ułatwiały nam walki o remis. Zwycięstwo ,,Szarotkom” zapewnił Marcin Kolusz strzałem do pustej bramki.
Zawodnik meczu: Jesse Rohtla – fiński napastnik to jedyny nasz zawodnik, którego można dziś pochwalić. Zdobył pierwszą bramkę, raz trafił słupek, był aktywny zarówno w ataku, jak i pod własną bramką.
TatrySki Podhale Nowy Targ – TAURON KH GKS Katowice 6:3 (1:1, 3:1, 2:1)
0:1 Jesse Rohtla (Jakub Grof, Bogusław Rąpała 6:14
1:1 Oskar Jaśkiewicz (Marcin Kolusz, Filip Wielkiewicz) 10:49
1:2 Arkadiusz Nowak (Dusan Devecka, Lukas Martinka) 26:34
2:2 Damian Tomasik (Oskar Jaśkiewicz, Marcin Kolusz) 29:40
3:2 Jarosław Różański 30:58
4:2 Krzysztof Zapała (Damian Tomasik, Marcin Kolusz) 5/4 36:30
5:2 Maciej Sulka (Krzysztof Zapała, Łukasz Siuty) 47:19
5:3 Tomasz Malasiński (Bartosz Fraszko, Radosław Sawicki) 47:34
6:3 Marcin Kolusz (Elvijs Biezais) 59:45 do pustej bramki
TatrySki Podhale Nowy Targ: B. Kapica (Bizub) – Jaśkiewicz, Tomasik, Wielkiewicz, Kolusz, P. Michalski – Sulka, Samarin, Siuty, Zapała, Biezais – K. Kapica, Pichnarcik, M. Michalski, Neupauer, Różański oraz Wsół, Podlipni, Svitac, Wolski
TAURON KH GKS Katowice: Kosowski (Studziński) – Wanacki, Cakajik, Malasiński, Rohtla, Łopuski – Devecka, Martinka, Fraszko, Sawicki, Majoch – Rąpała, Grof, Strzyżowski, Nahunko, Dalidowicz oraz Zieliński, Nowak, Krawczyk
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze