Dołącz do nas

Piłka nożna

Zapowiedź 12. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

12. kolejkę w 1 lidze rozpocznie mecz naszej GieKSy z Miedzią Legnica, każdy prawdziwy GieKSiarz o tym wie i na pewno jutro o godz. 19:00 zjawi się Bukowej. Sześć spotkań zostanie rozegranych w sobotę, najciekawszy mecz zapowiada się w Bytomiu, gdzie to ostatni zespół w naszej lidze zmierzy się z przedostatnią drużyną czyli Łódzkim ŁKS-em. W niedziele rozegrany zostanie jeden mecz ale za to bardzo ciekawy Flota Świnoujście zmierzy się z Wartą Poznań. Standardowo mecz Cracovii został przesunięty na 14 października z powodu powołań do reprezentacji narodowych trzech zawodników pasów.

 

 

12 października, piątek

 

GKS Katowice – Miedź Legnica godz. 19.00

Forma GieKSy: P,P,Z,Z,Z

Forma Miedzi: Z,P,Z,R,P

http://www.gieksa.pl/o-czwarta-wygrana-z-rzedu/

NASZ TYP: 1

 

13 października, sobota

 

Olimpia Grudziądz – Kolejarz Stróże godz. 15:00

Forma Olimpii: P,Z,P,R,R

Forma Kolejarza: Z,Z,P,P,P

 Mecz ligowych średniaków. Kolejarz w ostatnim czasie przechodzi trudny okres, czego dowodem są trzy ostatnie porażki. Olimpia też bez formy, lecz atutem gospodarzy jest to, że grają na własnym boisku na którym jeszcze w tym sezonie nie zaznali smaku porażki. NASZ TYP: 1

 

GKS Tychy – Stomil Olsztyn godz. 15:00

Forma Tychów: Z,Z,Z,R,P

Forma Stomilu: P,P,R,R,Z

 Stomil przyjedzie do Jaworzna w zdecydowanie lepszym humorze niż gospodarze. Ostatnie wysokie zwycięstwo gości na pewno przywrócił wiarę we własne siły i umiejętności, ale czy to wystarczy na dobrze poukładany zespół Piotra Mandrysza? Przekonamy się w sobotę. NASZ TYP X

 

Okocimski KS Brzesko – Arka Gdynia godz. 15:00

Forma Okocimskiego: R,P,P,R,R

Forma Arki:  Z,Z,P,R,Z

 Faworyt w tym mecz jest tylko jeden – Arka. Goście chociaż nie powalają na kolana swoją grą, lecz to co prezentują w tej lidze powinno w zupełności wystarczyć na słabo spisującego się beniaminka. Dodatkową motywacja dla Arki jest możliwość zbliżenia się do czołówki. NASZ TYP 2

 

Zawisza Bydgoszcz – Bogdanka Łęczna godz. 19:00

Forma Zawiszy: Z,R,R,Z,P

Forma Bogdanki: R,Z,P,R,Z

 Zawisza który jest puki co niepokonany na swoim terenie zmierzy się z drużyną, która na wyjeździe jeszcze nie wygrała. Gospodarze aby zapomnieć o ostatniej porażce z Cracovią wyładują się na drużynie z Łęcznej i tym samym wrócą na tory, które kierują ich do wymarzonej ekstraklasy. NASZ TYP 1

 

Polonia Bytom – Łódzki KS godz. 19:45

Forma Polonii: R,P,P,R,P

Forma ŁKS-u: R,P,R,P,P

 Mecz na szczycie – gdyby oczywiście odwrócono tabele. Dla Polonii jest to ostatnia szansa na to aby posiadać cień nadziei na uratowanie bytu w 1 lidze, a dla ŁKS-u jest to idealna możliwość na zmniejszenia dystansu do drużyn z końca tabeli. Kto będzie bardziej zdeterminowany ten wygra, bo na umiejętności czysto piłkarskie w tym meczu bym nie liczył. Mecz ten będzie transmitowany przez Orange sport. NASZ TYP: 2

 

14 października, niedziela

 

Flota Świnoujście – Warta Poznań godz. 12:30

Forma Floty: Z,Z,R,Z,Z

Forma Warty: R,P,Z,P,Z

 Warta w ostatnim meczu przerwała niesamowitą serie zwycięstw Termaliki, teraz czas na trudniejsze wyzwanie, bo przerwanie serii Floty będzie zadaniem niesłychanie ciężkim. Flota nieoczekiwanie nie zwalnia tępa, lecz nie ma takiej drużyny, która miałaby formę przez cały sezon. Zapowiada się bardzo ciekawy mecz. NASZ TYP: X

 

24 października, środa

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Cracovia godz. 14:00

Forma Niecieczy: Z,Z,Z,Z,P

Forma Cracovii: R,P,Z,Z,Z

 Mecz odbędzie się 10 dni po tym niż pierwotnie zakładano, lecz mimo gry w środku tygodnia pora pozostała bez zmian i tym samym mecz rozpocznie się o godz. 14:00. Można by rzec, że spotkanie na szczycie, zmierzą się drużyny przecież z 3 i 4 miejsca, lecz i pora i miejsce rozgrywanego spotkania spowodowało, że zainteresowanie tym meczem jest słabe. Cracovia złapała właściwy rytm lecz czy to wystarczy na nieobliczalną drużynę z Niecieczy? NASZ TYP: 2

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    mózG

    12 października 2012 at 03:29

    „Zawisza która jest puki” —> „Zawisza, który jest póki”

    WSZYSCY NA BUKOWĄ!

  2. Avatar photo

    Shinya

    4 listopada 2012 at 08:45

    Witam nowego knreotatoma. Odpowiadam: wszelkiej maści trolle są odważni, kiedy piszą, łudząc się. że są anonimowi. Konieczność rejestrowania się wpływa destrukcyjnie na ich odwagę. Rf3wnież pozdrawiam.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga