Dołącz do nas

Piłka nożna

Zapowiedź 22 kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed nami 22 kolejka I ligi, w której GieKSa wyjeżdża do Legnicy na mecz z Miedzią. Spotkanie zapowiada się, jako jeden z hitów tej kolejki. Miedź w środku tygodnia przegrała po dogrywce Puchar Polski z Arką, GieKSa złapała lekki oddech po fatalnym początku rozgrywek. Mecz o 17-30. W tym samym czasie Arka będzie walczyć o 4 zwycięstwo z rzędu na wiosnę. Do Gdyni przyjeżdża, Sandacja, podrażniona fatalną końcówką meczu z Łęczną gdzie wypuścili z rąk pewne 3 punkty. Jesteśmy ciekawi jak na zawodników z Nowego Sącza podziała taka porażka.

18:00 To godzina rozpoczęcia meczu w Łęcznej, która zmierzy się z Okocimskim. Łęczna dostała sygnał ostrzegawczy w postaci wyniku Okocimskiego w Katowicach i do tego meczu na pewno podejdzie skoncentrowana na 110%.
W innych sobotnich meczach czeka nas walka o złapanie większego oddechu, bowiem Puszcza Niepołomice zmierzy się ze Stomilem. Drużyny te plasują się w środku tabeli, ale ich przewaga nad bezpieczną strefą wynosi kilka punktów. Wygrany z tego meczu zapewni sobie więcej spokoju w przyszłych kolejkach. W Chojnicach natomiast spotkanie Chojniczanki z Niecieczą. Gospodarze będą chcieli wydostać się ze strefy spadkowej. Nieciecza z kolei wydaje się być na dobrej drodze do szybkiego zakończenia sezonu. Nie grozi im, bowiem spadek ani gra o awans. Spotkanie w Niepołomicach o15: 30, w Chojnicach o 15:00.

Niedziela to 4 spotkania. W Rybniku chyba uznano, że być może oprócz trenera trzeba zmienić porę rozgrywania meczów. Mecz z Flotą odbędzie się o 12:15. ROW pod wodzą nowego trenera będzie walczyć 3 punkty, które pozwolą ocalić nadzieję na wydostanie się ze strefy spadkowej. Ciekawe spotkanie w Ząbkach gdzie przyjeżdża Wisła Płock. Drużyny te nie walczą o awans, ale są wysoko w tabeli. Spodziewamy się otwartego meczu z dużą ilością bramek.(12:15). Z niedzielnych meczów ciekawie zapowiada się spotkanie Bełchatowa z Olimpią Grudziądz. Olimpia sezon rozpoczęła całkiem nieźle i nie wydaje się być na straconej pozycji w meczu z faworytem do awansu. Bełchatów rozegrał całkiem niezłe 45 minut w Katowicach i tym razem będą chcieli zrobić wszystko by zgarnąć 3 punkty. Spotkanie to transmituje Orange sport o 12:30.

Na koniec kolejki bardzo ważny mecz w Stróżach. Miejscowy Kolejarz podejmuje GKS Tychy. Drużyny sąsiadują ze sobą w dolnych rejonach tabeli i jest to mecz, który możemy już określić meczem o 6 punktów. Jesteśmy bardzo ciekawi taktyki obu drużyn a w szczególności Kolejarza. Na swoim boisku, którego wygląd wszyscy znamy będzie musiał stosować atak pozycyjny przeciwko wielkiemu autobusowi z Tychów. Spotkanie o 15:00
Wszystkich kibiców zapraszamy na trybuny.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga