Dołącz do nas

Piłka nożna

Zapowiedź 24. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Już dziś rozpoczyna się 24. kolejka, 1. ligi. Z każdą następną kolejką okazuje się, że rzesza zespołów, które mają szansę na awans do ekstraklasy, rośnie. Co najwięksi optymiści widzą w tym gronie GKS Katowice, jednak strata wciąż jest spora, natomiast, jeżeli GieKSa ogra Niecieczę, a potem Flotę, to będzie ciekawie. Zapraszamy na zapowiedź kolejki, w której naprawdę sporo ciekawych spotkań.

Piątek, 19 kwietnia

Zawisza Bydgoszcz – Stomil Olsztyn godz. 19

Już na start bardzo ważny mecz, a co za tym idzie ciekawie zapowiadający się. Gospodarze, dla których jedynym celem jest awans potrzebują w końcu zwycięstwa, natomiast Stomil musi wygrywać, jeżeli pragnie zachować status pierwszoligowca. Faworytem jest Zawisza, gdyż Stomil fatalnie spisał się przed tygodniem. Nasz typ:1

Sobota, 20 kwietnia

Cracovia Kraków – Warta Poznań godz. 14

Chciałoby się powiedzieć patrz wyżej. Sytuacja obu drużyn bliźniaczo podobna dozespołów, które zainaugurują tą kolejkę. Potknięcie się „Pasów” z takim rywalem, jak Warta, może oznaczać koniec przygody Wojciecha Stawowego z Cracovią. Nasz typ:1

Flota Świnoujście – Arka Gdynia godz. 16

Bądź tu mądry i pisz wiersze. Flota, czyli wiadomo, że nie wiadomo, o co im chodzi. Arka natomiast mecze całkiem przyjemne dla oka, szczególnie tego gdyńskiego kibica, przeplata fatalnymi wpadkami. Nasz typ: X

Olimpia Grudziądz – GKS Tychy godz. 17

Najbardziej wyrównana para sobotnich spotkań. Tychy to dziś absolutny top, jeśli chodzi o ligowe zestawienie, natomiast Olimpia nieco poniżej możliwości, a raczej oczekiwań. Zwycięstwo gospodarzy spowoduje, że obie drużyny zrównają się punktami, czyniąc tabelę jeszcze bardziej spłaszczoną. Nasz typ: 1

Niedziela, 21 kwietna

LKS Nieciecza – GKS KATOWICE godz. 12.15

Wszystko o meczu znajdziecie na naszej stronie. Nasz typ: 2

Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica godz. 12.30

Ostatnia „bezpieczna” drużyna kontra kandydat do awansu. Tylko, że wiosną, jak na razie Miedź zawodzi, a Sandecja gra w kratkę, dlatego wszystko wskazuje na podział punktów. Nasz typ: X

Polonia Bytom – Okocimski Brzesko godz. 14

Mecz drużyn zagrożonych spadkiem, czy jak powiedzą złośliwi już zdegradowanych. Polonia super walczyła przed tygodniem w Legnicy, lecz znów przegrała. Okocimski w iście frajerski sposób dał sobie wyrwać zwycięstwo nad Flotą. Nasz typ: 1

Kolejarz Stróże – Dolcan Ząbki godz. 17

Gospodarze pragną zatrzymać na swoim „specyficznym” boisku, wiosenną rewelację i nie wiem, czemu, ale czuję, że się uda. Stróże to miejsce, gdzie słowa „trudny teren”, nabierają bardzo dosłownego znaczenia i to jest rzeczywiście atutem podopiecznych trenera Cecherza. Dolcan walczy o ekstraklasę? Eeee, chyba nie? Nasz typ: 1

Bogdanka Łęczna – ŁKS Łódź walkower 3:0

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga