Piłka nożna
Zapowiedź 29. kolejki
W sobotę i niedzielę, rozegrane zostaną kolejne mecz na zapleczu ekstraklasy. Przed nami już 29. kolejka, w której bardzo ciekawie będzie w Krakowie, Łęcznej i Olsztynie. Możemy już śmiało powiedzieć, że liga wkracza w decydującą fazę. Punkty za walkower z ŁKS-em tym razem dopisujemy Polonii Bytom. Zapraszamy na krótką zapowiedź 29. kolejki.
Sobota, 11 maja
Bogdanka Łęczna – Zawisza Bydgoszcz godz. 12.45
Biorąc pod uwagę formę Zawiszy, a jednocześnie Bogdanki, wskazanie zwycięzcy jest bardzo proste. Będący na fali zespół z województwa kujawsko-pomorskiego, powinien spokojnie uporać się z zespołem trenera Piotra Rzepki. Nasz typ: 2
Miedź Legnica – GKS KATOWICE godz. 17
Wszystko o meczu na naszej stronie. Nasz typ: 2
Warta Poznań – Flota Świnoujście godz. 17
Gospodarze są już pod kreską i ich sytuacja jest nie wesoła. Rywalem Warty jest walcząca wciąż o awans Flota, która pokonała w ładnym stylu Dolcan, a ostatnio dopisała punkty za ŁKS. Stawiamy, że wygra zespół z problemami, mający jednak więcej determinacji. Nasz typ: 1
Arka Gdynia – Okocimski Brzesko godz. 17.30
Arka z dobrą serią nieprzegranych meczów będzie miała szansę pogrążyć gości z Brzeska. Sytuacja w tabeli Okocimskiego jest tragiczna i już tylko cud może uchronić ich przed spadkiem. Nasz typ: 1
Niedziela, 12 maja
Dolcan Ząbki – Sandecja Nowy Sącz godz. 12.15
Gospodarze już przestali straszyć rywali i teraz zaczęli się ośmieszać, o czym najlepiej może świadczyć klęska w Bytomiu. Sandecja na własne życzenie wciąż nie może być pewna utrzymania, dlatego mecz w Ząbkach ma dla nich olbrzymie znaczenie. Nasz typ: X
Cracovia Kraków – LKS Nieciecza godz. 12.30
Lider jedzie do Krakowa. Bardzo ważny test dla gości, którzy mogą nam wszystkim udowodnić, że naprawdę marzy im się gra w ekstraklasie. Na pewno o najwyższej klasie rozgrywkowej marzą podopieczni trenera Stawowego, którzy po serii udanych meczów, polegli w środę w Bydgoszczy. Ważny mecz dla całej ligowej czołówki. Nasz typ: 1
Stomil Olsztyn – GKS Tychy godz. 17
Stomil wydostał się już ze strefy zrzutu, jednak nie jest to powód do euforii, walka o zachowanie ligowego bytu dopiero teraz wchodzi w decydującą fazę. Tychy ostatnio mocno spuściły z tonu i tu szansa dla gospodarzy na ważne trzy punkty. Nasz typ: 1
Kolejarz Stróże – Olimpia Grudziądz godz. 18
Forma zespołu Przemysława Cecherza idzie ostatnio wyraźnie w górę, natomiast Olimpia gra w kratkę. Na krzywym boisku w Stróżach faworytem prawie zawsze są miejscowi i tym razem będzie podobnie. Olimpia wydaje się zespołem bez większych ambicji, po zapewnieniu sobie utrzymania wyraźnie osiedli na laurach.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze