Piłka nożna
Zapowiedź 32. kolejki
Jutro piłkarska środa na boiskach zaplecza ekstraklasy. Przed nami 32. kolejka i szansa na poznanie kolejnych rozstrzygnięć. Póki, co pewna jest degradacja Polonii Bytom, ale już po tej kolejce możemy poznać pierwszego ekstraklasowicza, a również kolejnych spadkowiczów. O awans do elity walczą Nieciecza, Zawisza, Flota i Cracovia, już w tej kolejce Nieciecza zagra z Zawiszą, w sobotę Zawisza podejmie Flotę, a w ostatniej kolejce Flota u siebie zagra z Niecieczą. Widać, że kalendarz gier nie będzie sprzymierzeńcem podopiecznych trenera Moskala. Skupmy się póki, co na najbliższej kolejce i zobaczmy, kto, z kim zagra jutro o ligowe punkty.
29 maja, środa
Flota Świnoujście – Kolejarz Stróże godz. 17
Goście o nic już nie grają, jednak nie oznacza to, że odpuszczą Flocie. Gospodarze już każdy mecz grają o olbrzymią stawkę i dla nich będzie to kolejny test na „ekstraklasę” oraz radzenia sobie z presją. Nasz typ: 1
Okocimski Brzesko – Dolcan Ząbki godz. 17
Gospodarze mają tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie. Okocimski musi wygrać wszystko do końca i liczyć, że Stomil wszystko przegra. Jest spora szansa, aby po tej serii gier ten stan rzeczy się utrzymał. Dolcan po dobrej rundzie myślami już raczej na wakacjach, a trener Podoliński w Białymstoku. Nasz typ: 1
Olimpia Grudziądz – GKS KATOWICE godz. 17
http://www.gieksa.pl/kto-zamiast-rakelsa-bedzie-strzelal-w-grudziadzu/
GKS Tychy – Warta Poznań godz. 17.30
Warta, choć ma dwa punkty więcej od Okocimskiego, to szanse na zachowanie pierwszej ligi równie marne. Wpływ na ten stan rzeczy ma oczywiście szereg problemów wewnątrz i wokoło klubu. Tychy w ostatnich tygodniach wyraźnie pogubiły gdzieś formę z początku rundy. Nasz typ: 1
LKS Nieciecza – Zawisza Bydgoszcz godz. 17.30
Jeżeli gospodarze wygrają, a Flota przegra z Kolejarzem i nie wygra Cracovia, wtedy na wsi zagości ekstraklasa. Spotkanie zapowiada się bardzo emocjonująco, gdyż zmierzą się dwaj kandydaci do awansu. Kto faworytem? Chyba goście, którzy są w lepszej formie piłkarskiej od podopiecznych Moskala, a na dodatek „Słoniki” u siebie lubią się potykać. Nasz typ: X
Arka Gdynia – Stomil Olsztyn godz. 19
Gospodarze nie przegrali kolejnych 7 meczów i będą faworytem w tym starciu. Fatalne wpadki u siebie przestały się ostatnio zdarzać podopiecznym trenera Sikory, gdyby przykład z Arki wziął Stomil, już był by spokojny o ligowy byt. Olsztynianom punkty są wciąż potrzebne, ale w Gdyni będzie o nie niezwykle ciężko. Nasz typ: 1
Polonia Bytom – Bogdanka Łęczna godz. 19
Polonia żegna się z ligą w dobrym stylu, czego dowodem jest 15 miejsce w tabeli wiosennej ligi i ilość punktów gwarantujących walkę o utrzymanie. Teraz Polonia walczy już tylko o honor, a po sezonie o przetrwanie. Goście od początku rundy grali i nadal grają o nic. Nasz typ: X
Sandecja Nowy Sącz – Cracovia Kraków godz. 19
Mecz przyjaźni w Nowym Sączu zapowiada się bardzo ciekawie. Gospodarze już praktycznie utrzymanie mają pewne, natomiast podopiecznych trenera Stawowego czeka do końca walka o awans. Biorąc pod uwagę grę Pasów, o awans będzie im najciężej z walczących o to drużyn. Nasz typ: 2
Miedź Legnica – ŁKS Łódź 3:0 walkower
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze