Dołącz do nas

Piłka nożna

Zapowiedź 33. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

  1. 1. ligowy diabelski młyn wciąż się kręci. Energii wystarczy jeszcze na dwa okrążenia. Dwóch pasażerów już wyleciało z krzesełek, a jeden jedzie bez pasów i zwisa nogami w dół. Jeszcze trójka uczestników tej diabelskiej zabawy musi opuścić swoje miejsca i co najmniej dwójka z nich o tym marzy. 5 kandytatów, oczekuje na wyskoczenie z  1. ligowych niewygodnych siedzisk i usadowienie się w rollercoasterze, jakim jest ekstraklasa. Jest też inna piątka, która pragnie pozostać na diabelskim młynie i uniknąć bolesnego upadku na zwykły 2. ligowy plac zabaw. Przed nami 33. kolejka gier na 1. ligowych boiskach. Wszystkie mecze rozegrane zostaną w niedzielę o godzinie 17.

Olimpia Elbląg – Dolcan Ząbki

Forma Olimpii: P, P, P, P, P

Forma Dolcanu: Z,P, P, Z, Z

Piłkarze Dolcanu, bardzo lubią ligowe końcówki. Wówczas dostają nadludzkiej siły i zaczynają wygrywać z wszystkimi i wszędzie. Wciąż nie mogą czuć się pewnie, jednak chyba nikt nie ma wątpliwości, że gospodarze są wymarzonym rywalem w tym momencie sezonu. Elbląg notuje porażkę za porażką i pomyśleć, że GieKSa nie potrafiła z nimi wygrać. Nasz typ: 2

Olimpia Grudziądz – Flota Świnoujście

Forma Olimpii: R, P, Z, Z, R

Forma Floty: R, P, P, Z, Z

Jedni i drudzy przystąpią do tych zawodów z uśmiechem na ustach. Dobra postawa obu ekip w ostatnim czasie, pozwoliła im zapewnić sobie utrzymanie. Faworytem są oczywiście gospodarze, którzy mogą być dumni, że udało im się zatrzymać 1. ligę w Grudziądzu. Nasz typ: 1

Piast Gliwice – GKS Katowice

Forma Piasta: P, Z, Z, Z, P

Forma GieKSy: P, R, Z, P, P

Obie drużyny pragną zmazać plamę, jaką dali w poprzedniej kolejce. Piast walczy o ekstraklasę i zwyciężając może rozwiać wszelkie wątpliwości. Wierzę, że Katowiczanie zrobią wszystko, aby popsuć nastroje w Gliwicach, a nie mają za bardzo wyjścia, gdyż widmo spadku GKS-u jest poważne. Nasz typ: X

Pogoń Szczecin – Wisła Płock

Forma Pogoni: P, P, Z, Z, P

Forma Wisły: Z, P, R, P, P

Pogoń sama jest sobie winna, że dziś ewentualny awans nie zależy już tylko od nich. „Portowcy” muszą wygrać ten mecz, bo w innym wypadku będą musieli ogłosić wielką klęskę, jaką będzie brak promocji. Co do Wisły, to chyba już tylko najwięksi optymiści wierzą w jej utrzymanie. Beniaminek z Płocka przegrał najważniejsze mecze i ma w tej chwili 4 punkty straty do „bezpiecznej” lokaty. Nasz typ: 1

Polonia Bytom – Arka Gdynia

Forma Polonii: Z, R, P, R, Z

Forma Arki: P, R, P, Z, Z

Polonia wygrywając w Płocku podtrzymała swoją agonię. Uważam, że podopiecznym trenera Fornalaka nie uda się dokonać cudu i pozostać w lidze. Trzymałem kciuki, żeby śląski klub jednak dał radę, jednak teraz musiałby to zrobić kosztem GieKSy. Arka wygrała dwa poprzednie spotkania i nie musi się już tak bardzo spinać w meczu z zaprzyjaźnioną Polonią…Nasz typ:1

Ruch Radzionków – KS Polkowice

Forma Ruchu: Z, Z, Z, Z, R

Forma Polkowic: R, Z, R, P, P

„Cidry” są w doskonałej formie i są niezwykle skuteczni. Najpewniej już teraz, jak co rundę, po czołowych graczy z Radzionkowa ustawia się kolejka chętnych. Gospodarze wciąż mają, o co grać, ponieważ jest szansa, aby ligowe zmagania zakończyć na 6 miejscu. Polkowice już zdegradowane jadą godnie pożegnać się z 1. ligą. Nasz typ:1

Sandecja Nowy Sącz – Bogdanka Łęczna

Forma Sandecji: R, P, Z, P, P

Forma Bogdanki: Z, R, P, P, Z

Sączersi po dwóch z rzędu porażkach, wciąż muszą drżeć o ligowy byt. Goście nie grają już o nic, lecz na pewno meczu nie odpuszczą. Prawdę mówiąc wszyscy musimy trzymać kciuku za zawodników trenera Moskala, którzy wygrywając, a nawet remisując zapewnią sobie utrzymanie. Wtedy w meczu z GieKSą, Sandecja będzie grała o pietruszkę. Ostatnie dwie porażki powinny mobilizująco podziałać, na gospodarzy, gdyż przegrywali pechowo, grając dobrze. Ostatnia porażka w derbach z Kolejarzem, byłą wyjątkowo bolesna ponieważ Sączersi prowadzili już 2:0, a polegli 3

:2. Nasz typ: 1

LKS Nieciecza – Kolejarz Stróże

Forma Niecieczy: Z, Z, P, P, P

Forma Kolejarza: P, Z, Z, P, Z

Wciąż są matematyczne szanse, że oba te wiejskie klubiki, awansują do ekstraklasy. Na szczęście prawdopodobieństwo, że ten scenariusz się sprawdzi jest bliskie zera. Nawet dziecko śledząc dokonania gospodarzy w całym sezonie, może wysnuć prosty wniosek, obserwując ostatnie 3 spotkania Niecieczan. LKS nie chce awansu i tyle. Natomiast goście zachowują się tak, jakby chcieli zagrać w ekstraklasie. Ten mecz odpowie, więc na kilka pytań. Wyczuwam jednak, że padnie remis, który mocarstwowe ambicje wybije z głowy jednym i drugim.  Nasz typ: X

Warta Poznań – Zawisza Bydgoszcz

Forma Warty: R, Z, P, Z, Z

Forma Zawiszy: R, Z, Z, R, Z

Gospodarze są już pewni utrzymania, jednak udowodnili w Katowicach, że wciąż chcą wygrywać. Zawisza pięknie odmieniona przez trenera Szatałowa, awans ma na wyciągnięcie ręki, trzeba „tylko” wygrać dwa ostatnie mecze. Patrząc na dokonania Zawiszy w ostatnich tygodniach, trzeba brać pod uwagę, że najprawdopodobniej już nie pozwolą się odrzeć z marzeń, jakim jest awans. Nasz typ: 2

 

 

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga