Hokej
[ZAPOWIEDŹ] Komu Mikołaj przyniesie punkty?
W niedzielę w „Satelicie” nasi hokeiści zmierzą się z wicemistrzem poprzedniego sezonu, drużyną Re-Plast Unią Oświęcim. Będzie to mecz 4. i 5. drużyny Polskiej Hokej Ligi, które dzielą zaledwie 2 punkty.
Warto dodać, że w obu drużynach doszło do roszad w sztabach trenerskich. W drużynie „unitów” Nika Zupancica zastąpił Kevin Constantine, a w naszej drużynie w miejsce Piotra Sarnika zatrudniony został Andrej Parfionow.
W dwóch poprzednich rundach dwukrotnie wygraliśmy. Pierwsze spotkanie rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść po dogrywce, wygrywając 2:1, a w drugim bezpośrednim pojedynku okazaliśmy się lepsi w rzutach karnych, pokonując Oświęcimian 4:3.
W ostatniej kolejce „biało-niebiescy” przegrali z JKH GKS-em Jastrzębie 0:3, a „GieKSa pokonała 4:3 po dogrywce miejscowy GKS i była to piąta z rzędu wygrana naszych hokeistów. Bramki dla nas zdobyli: Szymon Skrodziuk, Maciej Kruczek, Grzegorz Pasiut oraz Filip Starzyński.
Patryk Krężołek zdobył w bieżącym sezonie 15 bramek, co jest najlepszym wynikiem w całej lidze. Duża w tym zasługa Grzegorza Pasiuta, który zanotował 20 asyst i jest najlepiej asystującym zawodnikiem Polskiej Hokej Ligi. Natomiast w drużynie naszych przeciwników najlepszym strzelcem jest Eliezer Sherbatov, który ma na swoim koncie 9 bramek, a najlepiej asystującym zawodnikiem jest Luka Kalani. Słoweński napastnik zaliczył 11 kluczowych podań.
W statystyce skuteczności obronionych strzałów lepiej prezentuje się Juraj Simboch. Słowak wystąpił w 20 meczach, w których bronił ze skutecznością 92,7%. Clarke Saunders bramkarz „unitów” rozegrał również 20 ligowych spotkań, w których bronił ze skutecznością 90,1%.
„Satelita” 06.12.2020 r. (niedziela) godz. 15:00: GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim
Sędziowie: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni), Paweł Bajon, Dawid Pabisiak (liniowi)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Kato
5 grudnia 2020 at 21:35
Tym razem wygrać bez dogrywki i karnych. Do boju GKS!