Hokej
[ZAPOWIEDŹ] Liczą się tylko trzy punkty
W piątek zostanie rozegrana 20. kolejka Polskiej Hokej Ligi, w której zmierzymy się na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec, mimo tego, że w poniedziałek doszło do pożaru na Stadionie Zimowym. Jak informuje strona internetowa klubowa Zagłębia, pożar wybuchł w saunie, która jest oddalona od szatni hokeistów.
Będzie to także debiut na ławce trenerskiej „GieKSy” Andrieja Parfionowa, jako pierwszego trenera, który zastąpił na tym stanowisku Piotra Sarnika. Zagłębie Sosnowiec w ostatnim tygodniu pozyskało łotewskiego obrońcę i białoruskiego napastnika.
Spotkanie to będzie miało dodatkowy smaczek dla naszego napastnika Dominika Nahunko, który jeszcze niedawno reprezentował barwy drużyny z Zamkowej 4.
Obecnie drużyna prowadzona przez Grzegorza Klicha z dorobkiem 5 punktów zajmuje ostatnie miejsce w lidze. „GieKSa” natomiast zdobyła 29 punktów, co daje nam 6 miejsce w tabeli.
W ostatniej kolejce Zagłębie przegrało w Jastrzębiu z obecnym wiceliderem 2:4, a bramki dla przegranych zdobyli: Michał Bernacki i Jewgenij Nikiforow, a „trójkolorowi” po dogrywce pokonali w „Satelicie” KH Energę Toruń 3:2. Bramki dla nas zdobyli: Mateusz Michalski – dwie oraz Patryk Wajda.
W bezpośrednich pojedynkach dwukrotnie wygraliśmy z Zagłębiem 3:2 po dogrywce i 5:2. W tych spotkaniach najwięcej punktów zdobyli w drużynie Zagłebia Jewgenij Nikiforow i Rusłan Baszyrow, po 2 punkty. Ten drugi jest także najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny z dorobkiem 20 punktów (7B, 13A). W drużynie GKS-u najwięcej punktów przeciwko drużynie z Zamkowej 4 zdobył Filip Stoklasa. Czeski napastnik zdobył 4 punkty (2B, 2A) przeciwko swoim byłym kolegom. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie rozegrane mecze obecnego sezonu, to w klasyfikacji kanadyjskiej naszej drużyny jest Grzegorz Pasiut. Nasz kapitan zdobył 4 bramki i zanotował 17 asyst.
JUraj Simboch siedemnastokrotnie stawał między słupkami bramki GKS-u, broniąc ze skutecznością 92,8%, natomiast jego vis-a-vis, Michał Czernik wystąpił w 15 meczach swojej drużyny, w których bronił ze skutecznością 88,7%.
Stadion Zimowy 27.11.2020 r. (piątek) godz. 19:00: Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice
Sędziowie: Michał Baca, Dawid Mazur (główni), Artur Hyliński, Paweł Bajon (liniowi).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze