Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] Przedostatnie spotkanie w „Satelicie” sezonu zasadniczego

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niedzielne spotkanie GieKSy z liderem tabeli drużyną JKH GKS-em Jastrzębie zapowiada się ciekawie z kilku względów.

Po pierwsze obie drużyny walczą o jak najwyższą pozycję w tabeli przed fazą play-off.  Jastrzębianie mają zaledwie jeden punkt nad drugim GKS-em Tychy w ligowej tabeli, jednak tyszanie mają rozegrany jeden mecz mniej. Natomiast GieKSa zajmuje piąte miejsce w tabeli, ze stratą do czwartej oświęcimskiej Unii jednego punktu, przy rozegranych dwóch spotkaniach mniej,  a do trzeciej drużyny KH Energii Toruń trzy punkty. Po drugie katowiczanie są drużyną, która w lidze straciła najmniej bramek (57), a jastrzębianie mogą się pochwalić największą liczbą zdobytych bramek w sezonie (139). Po trzecie będzie to bezpośrednie starcie najlepszych strzelców ligi. Obecnie najlepszym strzelcem Polskiej Hokej Ligi jest Słowacki napastnik JKH GKS-u Jastrzębie Marek Hovorka, który ma na swoim koncie 18 bramek. O jedną bramkę mniej na swoich kontach mają Radosław Sawicki napastnik jastrzębian oraz Patryk Krężołek.

W ostatniej kolejce obie drużyny rozegrały swoje spotkania na wyjazdach. Katowiczanie pokonali Re-Plast Unię Oświęcim 2:1 po rzutach karnych. Obie bramki zdobył  wyżej wspomniany Patryk Krężołek. Ostatni raz nasz napastnik zdobył bramkę 30 listopada 2020 roku w meczu z GKH Stoczniowcem Gdańsk. Jastrzębianie pokonali również po rzutach karnych drużynę Ciarko STS Sanok 3:2. Bramki dla ekipy znad czeskiej granicy zdobyli: Radosław Sawicki, Marek Hovorka oraz Zackary Philips.

Wyniki poprzednich spotkań:

27.09.2020 r.:  JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 3:1 (1:0, 1:1, 1:0)

Bramki: Maciej Urbanowicz (dwie), Radosław Sawicki – dla JKH GKS-u oraz Maciej Kruczek – dla GKS-u

30.10.2020 r.:  GKS Katowice  – JKH GKS Jastrzębie 2:5  (2:2 0:2,0:1)

Bramki: Patryk Krężołek, Patryk Wajda – dla GKS-u oraz Zackary Philips (trzy), Radosław Sawicki, Marcin Horzelski,

11.12.2020 r.:  JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:2 (0:0, 0:0, 1:2)

Bramki: Marek Hovorka – dla JKH GKS-u oraz Mateusz Zieliński, Jesse Rohtla – dla GKS-u

„Satelita” 31.01.2021 r. (niedziela) godz. 17:00: GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie

Sędziowie: Michał Baca, Patryk Pyrskała  (główni), Rafał Noworyta,  Jacek Szutta (liniowi)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga