Hokej
[ZAPOWIEDŹ] Wracamy do ligowej rzeczywistości
Po zeszłotygodniowych emocjach w Pucharze Kontynentalnym rozgrywanym w irlandzkim Belfaście, w którym to po fantastycznej grze hokeiści Tauron KH GKS Katowice awansowali do finału, pora wrócić do ligowej rzeczywistości. Podopieczni Toma Coolena po powrocie z Wysp Brytyjskich otrzymali 2 dni wolnego na odpoczynek i regenerację sił, lecz już od kilku dni przygotowywują się do ligowych potyczek. Niestety nie wszyscy nasi hokeiści są do dyspozycji trenera. Damian Tomasik ma złamaną kość łódeczkowatą i jeszcze przez co najmniej miesiąc nie będzie mógł grać, natomiast Michał Rybak po wstrząśnięciu mózgu odpuści jeszcze kilka spotkań. Z dobrych informacji można przekazać to, iż kontuzjowany od dłuższego czasu Marek Strzyżowski w końcu rozpoczął zajęcia na lodzie, ale nie będzie jeszcze brany pod uwagę do składu na najbliższe mecze. Wszystko wskazuje na to, że w składzie drużyny zobaczymy za to Dusana Deveckę, który wrócił mocno poobijany z Belfastu. Wicemistrzowie Polski prowadzą w ligowej tabeli, wyprzedzając wciąż aktualnego jeszcze mistrza Polski – GKS Tychy o 11 punktów. Zawodnicy GieKSy brylują również w ogólnej klasyfikacji kanadyjskiej. Patryk Wronka jest jej liderem i zgromadził do tej pory 33 punkty za 11 bramek i 22 asysty, a z kolei Grzegorz Pasiut zgromadził na swoim koncie 32 punkty za 14 goli i 18 kluczowych podań.
Pierwszym przeciwnikiem Tauron KH GKS Katowice po zagranicznych wojażach będzie zespół Zagłębia Sosnowiec. Mecz ten rozegrany zostanie w najbliższy piątek w Sosnowcu. Sosnowiczanie zajmują w ligowej tabeli odległe 9 miejsce z dorobkiem 23 punktów, na co złożyło się 8 zwycięstw i aż 14 porażek. Zawodnicy z Sosnowca rozegrali do tej pory 3 dogrywki, w których dwukrotnie zwyciężali, a raz musieli uznać wyższość rywala. Pod nieobecność naszej drużyny na ligowych taflach Zagłębie Sosnowiec w trzech ostatnich spotkaniach zanotowało 3 porażki. Podopieczni Marcina Kozłowskiego przegrali najpierw na lodowisku w Tychach z GKS-em 1:6, a następnie zostali rozbici przez Cracovię na własnym lodzie w stosunku 0:9 i na koniec przegrali w Nowym Targu z Podhalem 0:4. Najaktywniejszymi zawodnikami w drużynie z Sosnowca w obecnym sezonie są Vladimír Luka, który strzelił 12 goli i zdobył 18 asyst, a także Tomáš Káňa, zdobywca 9 bramek i 9 asyst. W tym sezonie zawodnicy obu drużyn spotkali się dwukrotnie i dwukrotnie z tych starć zwycięsko wychodziła katowicka GieKSa. W pierwszym naszym meczu w sezonie pokonaliśmy Zagłębie w Sosnowcu 1:4, a następnie zwyciężyliśmy w „Satelicie” 3:2.
Zdecydowanie ciekawiej powinno być w niedzielę w Tychach, gdzie po raz kolejny dojdzie do konfrontacji obecnego mistrza Polski z wicemistrzem. Tyszanie w ligowej tabeli zajmują 2 miejsce i mają na swoim koncie 48 punktów. Zespół GKS-u Tychy w trwającym sezonie zwyciężał 16 razy, a 6 razy został pokonany w regulaminowym czasie. Podopieczni Andreia Gusova rozegrali 6 dogrywek, trzykrotnie przechylając szale zwycięstwa na swoją korzyść i trzykrotnie przegrywając. W ostatnich trzech ligowych meczach GKS Tychy zanotował jedną porażkę oraz odniósł 2 zwycięstwa. W pierwszej kolejności hokeiści z Tychów przegrali po rzutach karnych w wyjazdowym meczu z Cracovią 4:5, a następnie zwyciężyli na własnym lodzie kolejno Zagłębie Sosnowiec 6:1 i Tatryski Podhale Nowy Targ 4:1. W tyskim zespole najwięcej punktów do klasyfikacji kanadyjskiej zdobyli Andrij Michnow, autor 12 bramek i 12 asyst oraz Michael Cichy, zdobywca 10 bramek i 14 asyst. W trwającym sezonie doszło do dwóch starć pomiędzy obiema drużynami i bilans tych starć jest remisowy. Najpierw to tyszanie wygrali na własnym lodzie z naszą drużyną 3:2, zaś w rewanżu hokeiści z Katowic odprawili rywala w „Satelicie”, zwyciężając w stosunku 5:2. Warto na koniec wspomnieć, że niedzielny mecz będzie poniekąd swego rodzaju przetarciem dla zawodników przed zbliżającym się turniejem finału Pucharu Polski, który pod koniec grudnia zostanie rozegrany właśnie w Tychach.
23.11.2018 19:00 Zagłębie Sosnowiec – TAURON KH GKS KATOWICE
25.11.2018 17:00 GKS Tychy – TAURON KH GKS KATOWICE
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Najnowsze komentarze