Dołącz do nas

Piłka nożna

Zimowe testowanie – c.d.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dzisiejszym sparingu zobaczymy trzech nowych zawodników. Będą to zawodnicy ofensywni więc na tle dzisiejszego rywala z niższej ligi będą mogli w pełni pokazać  swoje umiejętności.

 

Testowanymi zawodnikami są: Jewhen Radionow  grający w  Ursusie Warszawa. Co ciekawe ten ukraiński napastnik jeszcze kilka dni temu testowany był przez Polonie Warszawa lecz Piotr Stokowiec  puki co zrezygnował z tego zawodnika. Następnym testowanym piłkarzem jest również napastnik Damian Nowak – piłkarz ten prawie od początku swojej kariery związany jest z klubem Podbeskidzie Bielsko – Biała, lecz nigdy nie był w stanie przebić się na stałe do pierwszej jedenastki, dlatego głównie można go zobaczyć w meczach Młodej Ekstraklasy. Ostatnim zawodnikiem, który przybył na testy jest Wojciech Wiśniewski – zawodnik III ligowego Przeboju Wolbrom, grający na pozycji pomocnika.

 

Niestety w śród testowanych zawodników  nie zobaczymy już Franka Adu Kwame, zawodnik ten został wczoraj ściągnięty na mecz Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, a w dniu dzisiejszym dowiedzieliśmy się, że piłkarz ten wyjedzie z gliwicką drużyną na obóz do hiszpańskiego Alicante. Taka sytuacja nie powinna nikogo dziwić, ponieważ takie są uroki rynku transferowego, czego nagłośnionym przykładem jest transfer Pawła Wszołka do Hannoveru. A my w podobny sposób pozyskaliśmy lata temu Rafała Sadowskiego.

 

Na dzień dzisiejszy w klubie testowani są:

Bartosz Nowak –  19 letni pomocnik z Gwarka Zabrze.

Damian Nowak – 20 letni napastnik z Podbeskidzia Bielsko-Biała

Dominik Sadzawicki – 18 letni prawy obrońca z Gwarka Zabrze.

Jewhen Radionow – 22 letni napastnik z Ursusu Warszawa.

Łukasz Budziłek – 21 letni bramkarz  z GKS-u Bełchatów.

Sławomir Duda  – 22 letni defensywny pomocni z Przeboju Wolbrom.

Wojciech Wiśniewski – 21 letni pomocnik z Przeboju Wolbrom.

 

Testy oblali:

Bartosz Musiał –  17 letni zawodnik Stadionu Śląskiego.

Dariusz Bernaś – 20 letni napastnik, Górnik Piaski.

Dawid Tomanek – 22 letni napastnik, Szczakowianka Jaworzno.

Frank Adu Kwame – 27 letni lewy obrońca z LZS Piotrówka.

Karol Tomczyk – 23 letni obrońca, Skra Częstochowa.

Marcelo Tevez – 24 letni napastnik , Nadwiślana Góra.

Miłosz Mikołajczak – 18 letni zawodnik Stadionu Śląskiego.

Tomas Vrt’o – 24 letni napastnik, Banik Ostrawa.

 

GieKSe opuścili:

Damian Kaciczak

Marcin Pietroń

Rafał Kujawa

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Atest

    19 stycznia 2013 at 13:12

    Póki co puka kurwa.Amatorka.

  2. Avatar photo

    marco

    19 stycznia 2013 at 18:47

    Szkoda tego Adu Kwame, solidnie się spisywał na lewej obronie a tam są problemy kadrowe, w ogóle ktoś solidy by się na obronę przydał

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga