Kibice Klub Piłka nożna
Zmiany w systemie Kart Kibica. Na meczach płatność tylko gotówką
Klub GKS Katowice poinformował dziś o likwidacji bezgotówkowego systemu płatności. Nie martwcie się – nie trzeba będzie wymieniać Kart Kibica. Będą one dalej obowiązywać przy wejściu na stadion, nabijaniu biletów i karnetów. Po prostu nie będzie można na nie wpłacać środków pieniężnych i płacić Kartą Kibica na stadionie. Na stadionie za wszystko – bilety, jedzenie i pamiątki zapłacicie jedynie gotówką.
Posiadane obecnie środki na Karcie Kibica można bezterminowo wypłacać podczas meczów GKS Katowice oraz od 24 sierpnia Stadionie GKS Katowice (p. 148, w godz. 12-16). Jest także możliwość przekazania tych pieniędzy na Fundacją „Młoda GieKSa”, która zajmuje się szkoleniem najmłodszych piłkarzy. Można to zrobić bez wychodzenia z domu (szczegóły poniżej). Znikają także cashbacki za przegrane i zremisowane mecze. Wszyscy obecni karnetowicze mogą od 30 sierpnia odebrać w „Strefie GieKSy” vouchery, które uprawniać będą do wejścia za darmo na jedno wybrane spotkanie GieKSy (wszystkie sekcje). Jest tylko jeden wyjątek – wyłączony z tego jest październikowy mecz z Ruchem. Poniżej pełny komunikat klubu.
Na meczach GKS-u Katowice rozgrywanych na Stadionie Miejskim przy Bukowej będzie obwiązywał jedynie gotówkowy system płatności.
Likwidacja systemu bezgotówkowego wynika z przyczyn niezależnych od GKS-u Katowice. Spowodowana jest bowiem upadłością firmy obsługującej system. To oznacza, że na Stadionie Miejskim przy ul Bukowej za bilety, gadżety, czy catering będziecie mogli zapłacić wyłącznie gotówką.
Co ze środkami na karcie?
Środki zgromadzone na Kartach Kibica – zarówno własne jak i cashbacki – będziecie mogli oczywiście wypłacić. W trakcie każdego meczu GieKSy przy Bukowej możecie to zrobić w Punktach Wypłat Gotówki (żółte namioty przy Trybunie Głównej i „Blaszoku”). Począwszy od czwartku 24 sierpnia środki możecie też wypłacać na Stadionie Miejskim (p. 148, w godz. 12-16). Salda na waszych kartach również możecie sprawdzać w tych punktach, bądź mailowo pod adresem [email protected].
Dajemy Wam jeszcze jedną możliwość. Zgromadzone na kartach środki możecie w całości lub częściowo przekazać na „Młodą GieKSę”. Wystarczy, że w Punktach Wypłat Gotówki podpiszecie stosowną zgodę lub sami podeślecie ją do nas mailem. Szablon zgody do pobrania TUTAJ.
Obecni karnetowicze
Kibice posiadający aktualne karnety nie będą upoważnieni do odbioru cashbacków za rundę jesienną. W ramach rekompensaty przygotowaliśmy dla Was vouchery na bilet do wykorzystania w sezonie 2017/2018 na jeden wybrany mecz piłkarskiego, siatkarskiego lub hokejowego GKS-u (z wyjątkiem piłkarskich derbów GKS-Ruch). Vouchery możecie odebrać w sklepie „Strefa GieKSy” od 30 sierpnia, a na bilety wymienicie je przed meczami w kasach biletowych lub w naszym klubowym sklepie.
UWAGA! Dotychczas wydane Karty Kibica nadal posiadają funkcję nośnika biletu/karnetu. Nie trzeba wymieniać kart na nowe!
Bardzo przepraszamy za wszelkie niedogodności związane ze zmianami!
W razie jakichkolwiek pytań piszcie na [email protected]
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze