Lokowanie produktu w Ostródzie

Dodano przez kosa | 18 maja 2015 14:44
Licznik odwiedzin: 3832

Polski Związek Piłki Nożnej nałożył na nas karę półrocznego zakazu wyjazdowego za mecz z GKS Tychy na jesieni. Kara, mimo odwołania, nie została zmniejszona i na pierwszy wyjazd udaliśmy się bardzo późno, bo 17 maja. Naszym rywalem był Stomil Olsztyn, który na czas przebudowy swojego stadionu (idzie bardzo powoli, a praktycznie wcale) rozgrywa swoje spotkania w Ostródzie.

Początkowo nastawialiśmy się na mecz w sobotę, ale Orange Sport tradycyjnie pokrzyżowało nam szyki. Na szczęście tym razem odbyło się, to na tyle wcześniej, że nie utrudniło nam jakoś mocno organizacji wyjazdu. Do Ostródy zdecydowaliśmy się udać pociągiem specjalnym, bo od pewnego czasu widać zwrot w polityce PKP w kierunku kibiców – spece nie wychodzą już tak niekorzystnie jak wcześniej.

Sektor gości w Ostródzie może pomieścić aż 840 osób. Wczesna pora meczu (12:30) i tym samym zbiórka (3:45) spowodowały, że kilkadziesiąt osób zaspało. W dniu wyjazdu doszło jednak też parędziesiąt osób, więc ostatecznie bilans strat i zysków był bliski zeru. Po ponad sześciogodzinnej (tak świetnie wytrasowano nam pociąg!) przybyliśmy do Ostródy w 447 osób. W tej liczbie są już oczywiście zgody – po kilkunastu fanów Górnika Zabrze, Banika Ostrava oraz JKS Jarosław.

Z dworca PKP czekał nas spacer przez uśpioną, ale bardzo piękną miejscowość. Wielu osobom przypomniał się wyjazd pociągiem specjalnym do Nowej Soli. Po około trzydziestu minutach podeszliśmy pod sektor gości i rozpoczęło się dość sprawne wpuszczanie na obiekt. Ostatecznie, przed pierwszym gwizdkiem, zameldowaliśmy się w 435 osób (część osób zdecydowała się nie wchodzić).

Prowadziliśmy ciągły doping, który miał bardzo dobre momenty – szczególnie początek i koniec spotkania. Pod koniec meczu Ultras GieKSa zaprezentowała bardzo ładną dla oka oprawę z hasłem przewodnim „Oprawa zawiera lokowanie produktu” oraz herbem grupy. Całość została wykonana na pasach materiału, ale były one tak blisko siebie ułożone, że było to naprawdę bardzo czytelne. Oczywiście nie mogło zabraknąć pirotechniki – race, ognie wrocławskie itd. Na płocie zawisł też transparent dla Jabola – trzymaj się chopie!

Kibice Stomilu, mając do Ostródy około 40 kilometrów, zjawili się w niezłej liczbie. Taki GKS Tychy mógłby się od nich uczyć jak jeździć do pobliskiego Jaworzna. W młynie zameldowało ich się mniej więcej 600-800. Dopingowali cały mecz, a szczególnie dobrze byli słyszalni po bramce dla swojej drużyny. W dobrej zabawie na pewno pomagał im dach.  Zaliczyli też ortograficzną wpadkę na transparencie.

Podróż powrotna przebiegała bardzo spokojnie i już o 21:20 byliśmy w Katowicach. Runda wyjazdowa na wiosnę 2015 będzie dla nas trwała raptem – cztery dni. Wczoraj zaczęliśmy ją w Ostródzie, a w środę zakończymy w Ząbkach.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów,

d/ zakup plakatu formatu A3 ze strojami GKS Katowice.

Dziękujemy!

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. kejta — 19 maja 2015 @ 02:52

    Wcale sie nie zdziwie jak runda wyjazdowa potrwa jeden dzien bo dostaniemy zakaz wyjazdu za race na stomilu

  2. Kibic Stomilu — 18 maja 2015 @ 18:16

    Gratuluje dobrze zorganizowanej grupy. Doping podczas całego spotkania. Oprawa przygotowana świetnie. Miło było popatrzeć i posłuchać. Brawo!!!

 

Dodaj komentarz

*