Piłka nożna
Cenna wygrana w osłabieniu
5.09.2015 Bełchatów
GKS Bełchatów – GKS Katowice 1:2
Bramki: Michalski (12) – Burkhardt (78), Pielorz (85)
Bełchatów: Lenarcik – Witasik, Michalski, Cverna, Kuban, Wroński (57. Stanisławski), Rachwał, Klemenz, Bartosiak (81. Szymorek), Demianiuk (57. Serafin), Gierszewski
GKS: Dobroliński – Czerwiński, Jurkowski, Kamiński, Pietrzak – Ciechański (61. Szołtys), Pielorz, Leimonas, Trochim (68. Burkhardt), Frańczak (61. Januszkiewicz) – Goncerz
Ż.kartki: Kuban. Michalski
Cz.kartki: Jurkowski (10), Goncerz (90)
Sędzia: Łukasz Bednarek
Felietony Piłka nożna
Trudność w podejściu do średniawki
Aaaa qrwa jego mać…
To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.
Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.
Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.
O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.
Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.
Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.
Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.
Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.
Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.
Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.
Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.
Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.
Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.
Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.
Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.
Galeria Kibice Piłka nożna
Kibicowskie święto w Kielcach
Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Piłka nożna
Górak: Nie będę przesadzał z ubolewaniem
Po meczu Korona Kielce – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Zieliński i Rafał Górak. Poniżej prezentujemy główne opinie szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Przyjmujemy i szanujemy tę zdobycz punktową – jednopunktową. Wydaje mi się, że nie byliśmy dzisiaj najlepszą wersją siebie, na pewno mogliśmy grać lepiej, szczególnie w działaniach, gdy mieliśmy piłkę. Trochę to szwankowało i z tego może troszkę jestem niezadowolony. Jednak z samego przebiegu meczu, gdzie uważam, że remis jest sprawiedliwy, nie będę zbytnio przesadzał z ubolewaniem nad tym punktem. Bo to jest trudny teren i nikomu się łatwo tutaj nie gra. Był pełny stadion i to też chyba fajne dla kibiców, bo ci ludzie dzisiaj dużo dawali, widać dużo walki i zaangażowania. Były momenty lepsze i gorsze zarówno w jednej, jak i drugiej drużynie, dlatego uważam, że jest okej. Cieszę się również, że drużyna jako całość zdaje egzamin, w takim momencie, bo dzisiaj przyjechaliśmy bez sześciu ważnych zawodników. Ta głębia kadry, chciałem to podkreślić, daje radę i zawodnicy, którzy grali mniej wchodzą i realizują swoje zadania. Remis przyjmuję ze zrozumieniem, uważam, że jest to wynik zasłużony.
Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Nie wiem jak ocenić ten mecz i ten punkt, czy on jest zdobyty czy są dwa stracone. Ale jak się goni wynik i ma się punkt w końcówce, to jest to w miarę zdobycz. Natomiast liczyliśmy na więcej, trochę inaczej miała wyglądać pierwsza połowa, oddaliśmy za dużo przestrzeni przy stałych fragmentach. Wiedząc, że GKS jest w tym groźny, to najbardziej boli, jak się traci taką bramkę. No nic, w piątek kolejny mecz u siebie i tu już nie będzie półśrodków, tu po prostu trzeba wygrywać.


roman gertych
5 września 2015 at 15:14
ja pierdole czy wy widzicie co te kaleki robią? tam nikt nie u umie do nikogo podać, leimonas to kurwa normalnie kretyn, masakra zero umiejętności
carlus
5 września 2015 at 15:14
kurwa rzygać się chce
tomay
5 września 2015 at 15:15
Bramka z niczego głupota w obronie bramkarz się nie rzuca i 1:0
Irek
5 września 2015 at 15:15
Sie nawet w murze debilom podskoczyć nie chciało
antyGrzyb
5 września 2015 at 15:20
PIEC DO ZERA I GIEKSA ZMIENIA TRENERA
a nasze dziewczyny z gieksy wygraly z zabrzem 21- 0 to nie zart
Wlodek
5 września 2015 at 15:23
na ATM rozrywka leci GANG OLSENA przełaczam
antyGrzyb
5 września 2015 at 15:27
To sie nazywa przebudowa zespolu ze starego skladu w Bełchatowie gra dwoch i graja sami mlodzi i naszych doswiadczonych ogrywaja jak chca
a
5 września 2015 at 15:48
koniec pierwszej polowy drugiej nie ogladam szkoda mojego zdrowia
roman gertych
5 września 2015 at 15:48
iwan mówi, brak cech wolicjonalnych, wygląda to strasznie… czemu wszyscy to widzą poza piłkarzynami, trenerem, dyrektorem, prezesem i całej świty…
no i teraz ten cytat w ramkę i do zarządu „naprawdę jest przykro patrzeć na to co Katowicka GieKSa wyprawia”
nie ma już na to siły, tu potrzebny jest jakiś bunt, trzeba jakoś wyrazić swoje niezadowolenie bo oni mają na wszystkich wyjebane
kamil31
5 września 2015 at 15:50
kompromitacja!!!!! jak długo będą jeszcze nas poniżać przed całą Polską!!!??
Tauzen
5 września 2015 at 15:56
DNO, DNO I JESZCZE RAZ DNO !!!! NIECHCE SIE IM TO NIECH NIE WYLAZA NA DRUGA POLOWE I NIECH SCIAGNA KOSZULKI PACHOLKI PIERDOLONE !!! JURKOWSKI DRUGI MECZ I DRUGA BRAMKA PRZEZ NIEGO PO CO PIEKARCZYK GO WYSTAWIA DO CHUJA !!!! JEST PIELORZ SRODKOWY OBRONCA !!!! ZARZAD OBUDZCIE SIE BO ZANIEDLUGO NIEBEDZIE NIKOOGO NA TRYBUNACH NA BUKOWEJ !!! PIEKARCZYK MOWI ZE CIEZKO SIE GRA JAK SIE ZESPOL PRZECIWNY BRONI ! MY
SIE BRONIMY A BELCHATOW NAS KLEPIE I CO PAN NA TO???? GIEKSA TO MY !!! ZEJDZCIE Z BOISKA NIE RÓBCIE Z NAS POSMIEWISKA !!!
jarek
5 września 2015 at 16:00
Coś mi sie wydaje ,ze Piekarczyk poda się dziś do dymisji.
WNC emigracja
5 września 2015 at 16:01
Na jakim kanale jest transmisja szpilu?
Korek Zawodzie
5 września 2015 at 16:03
To co wyprawiają ci amatorzy(nie ubliżając amatorom) to woła o pomstę do nieba.
Czy pan „prezes” Cygan długo jeszcze będzie udawał że nic się nie dzieje?
Dość kurwa szargania dobrego imienia naszego klubu.
Piłkarzyki won z GieKSy, dogramy sezon juniorami.
Kasa jest, ciepła woda jest to się we łbach popierdoliło.
Ja za taką pracę w moim zakładzie pracy, dawno bym został wypierdolony z hukiem, czy ty panie Cygan nie widzisz?
Cała kibicowska Polska z nas się śmieje, mam tego dość.
jarek
5 września 2015 at 16:18
@wnc emigracja
na polsat sport extra
WNC emigracja
5 września 2015 at 16:26
@jarek
Dzięki wielkie.
roman gertych
5 września 2015 at 16:45
masakra szok
tomay
5 września 2015 at 16:55
Nie wiem co o tym myśleć
a
5 września 2015 at 17:02
to zwyciestwo nic nie zmienia gra przez 70 Minut wygladala fatalnie jak dzieci we mgle z takim skladem awansu napewno nie bedzie
Tauzen
5 września 2015 at 17:12
BEZ JURKOWSKIEGO WYGRYWAMY A Z JURKOWSKIM PRZEGRYWAMY.. PRZEZ 70 MIN NIC NIE POKAZALI MIELI FARTA . ZOBACZYMY CO DALEJ.
antyGrzyb
5 września 2015 at 20:01
a teraz tez nie wiem co o tym myslec
tyta
5 września 2015 at 20:27
… kim będziemy grać 11 września skoro dwóch naszych dostaje czerwone kartki ?! Czyli huśtawka trwa w najlepsze dziś zwycięstwo a w piątek porażka z Sandecją.
ula
5 września 2015 at 21:40
i kto tu mówił o tym że pielorz to słaby pomysł aby go wstawic oj shellu 🙂