Piłka nożna Wywiady
Bergier: „GieKSa kibicowsko należy do ścisłej elity naszego kraju”
Po meczu przeprowadziliśmy krótką rozmowę z Sebastianem Bergierem.
Jak byś ocenił to spotkanie z twojej perspektywy? Po trudnym początku podnieśliśmy się i dominowaliśmy, ale znów pod koniec meczu tracimy gola.
Bergier: Tak. Myślę, że Widzew w pierwszych 20 minutach trochę nas zdominował, ich zawodnicy brali ciężar gry na siebie, natomiast myślę, że później to my przejęliśmy inicjatywę i tworzyliśmy sobie sytuacje.
Z perspektywy trybuny wydawało się, że Widzew to pierwsza drużyna, która bardzo sprawnie kilkukrotnie wychodziła spod naszego pressingu. Uważasz, że to kwestia umiejętności rywala, czy też pomagały warunki? Byłeś jednym z pressujących z uwagi na pozycję.
Bergier: Widzew jest zespołem, który chce wychodzić spod pressingu podaniami, widać u nich schematy, które są powtarzalne. Myślę, że ich środek pola też ma dużą jakość i to na pewno jest ich siłą. W drugiej połowie trochę skorygowałem swoje ustawienie w obronie, dzięki czemu nie mieli już takiego komfortu z piłką.
Jak czułeś się na boisku po chorobie? Czy ze zdrowiem już wszystko w porządku?
Bergier: Tak, już jest wszystko w porządku. Fizycznie dochodzę tak naprawdę do siebie z każdą jednostką, brakowało mi też rytmu meczowego. Przez około trzy tygodnie byłem wyłączony z treningu, kosztem czego miałem spadki mięśniowe.
W pierwszej połowie miałeś dość ciężko z obrońcami, ale po przerwie widać było większą pewność. To była kwestia rozmowy motywacyjnej trenera, czy drużyny, która się rozkręcała?
Bergier: Nie zgodzę się. Nie uważam, żebym miał, nie wiadomo, jak ciężko. Myślę, że brałem udział w prawie każdej naszej sytuacji bramkowej, dużo byłem pod grą, z każdą minutą czułem się coraz pewniej. Moim zdaniem do mojego występu zabrakło tylko i aż tego najważniejszego, czyli zdobytego gola i byłbym w pełni usatysfakcjonowany z mojej dyspozycji.
Trener Widzewa określił was „Bandą zakapiorów”. Patrząc na Repkę, Jędrycha, Zrel’aka, czy ciebie, to pewnie lepiej Was nie spotkać w ciemnej uliczce. Czujecie się właśnie tak na boisku?
Bergier: Zdajemy sobie sprawę z naszych możliwości i predyspozycji fizycznych. Chcemy walczyć o każdy skrawek boiska, lubimy grę w kontakcie. To jest podstawowa cecha, której nie może nikomu zabraknąć, a też taka pogoda, jak tego wieczoru, pomaga w takiej grze.
Powiedz nam, bo tego nie było dobrze widać z trybun – dopisać ci tę asystę, czy to jednak rywal podał do Oskara przy pierwszym golu?
Bergier: Z mojej perspektywy w ferworze walki to rywal kopnął piłkę, ale trafił w moją nogę, która trafiła do Oskara i wykończył to idealnie. Więc powinienem mieć asystę przy tej bramce.
Na Górnik wybiera się 4200 kibiców GieKSy, a gospodarze zapewne wypełnią pozostałe miejsca. Takie mecze to nagroda dla piłkarzy?
Bergier: Każdy zawodnik chciałby grać w takich spotkaniach przy takiej ilości kibiców. Liczba naszych kibiców na każdym meczu – domowym czy wyjazdowym, pokazuje tylko, że miejsce GieKSy jest w Ekstraklasie i kibicowsko należą do ścisłej elity w naszym kraju.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna Wideo
Doping na Spodek Super Cup 2026
W święto Trzech Króli odbyła się trzecia edycja turnieju Spodek Super Cup. Zapraszamy do wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GKS Katowice w Spodku.


Najnowsze komentarze