Kibice SK 1964
Do Krakowa nie pojedziemy?
Dla wielu kibiców Cracovia miała być wyjazdem rundy. Ładny stadion, uznana marka piłkarska, naturalny rywal kibicowski, a jak do tego dołożymy dobrą postawę naszej drużyny, to szykowało nam się wielkie widowisko. Niestety – najprawdopodobniej nie będzie nam dane zobaczyć tego spotkania na żywo. Poniżej prezentujemy korespondencję jaką prowadził nasz klub z MKS Cracovia SSA.
Zaczęliśmy od standardowej prośby o komplet biletów. I tutaj pierwszy szok, który odebraliśmy jako nieporozumienie:
Szybko sprawdziliśmy cennik i rozmieszczenie sektorów na stadionie w Krakowie:
I odpowiedzieliśmy:
Opieraliśmy się na tej Uchwale:
Dostaliśmy odpowiedź, która wprawiła nas w osłupienie:
Dziś puściliśmy naszą odpowiedź:
Na odpowiedź czekamy z niecierpliwością wierząc, że zwycięży duch sportowej rywalizacji. Niemniej szansę na nasze wejście maleją praktycznie do zera. Nie pomogły mediacje Polskiego Związku Piłki Nożnej. My nie robimy Cracovii problemów, ale chcemy wyegzekwowania Uchwały jaką zatwierdził PZPN w lutym bieżącego roku. Jeszcze dzisiaj na naszej stronie pojawi się więcej informacji na ten temat.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
























Oberschlesien
19 marca 2013 at 16:57
co za chuje,byle sie nachapać.Dla nich wszystkich kibice to tylko niepotrzebny dodatek i chodzący portfel.Wyszly ich korzenie!!!
Z
19 marca 2013 at 17:21
Fajny ten szablon naszych dokumentów swoją drogą.
BrynowskaGieKSa
19 marca 2013 at 18:04
Każdy to powie, że są dwie kurwy w Krakowie!!!
GieKSiarz
19 marca 2013 at 19:41
będzie ciekawie jak pojedziemy 🙂
Largo
19 marca 2013 at 21:16
Jestem mocno zdziwiony bo Cracovia nigdy nie robiła problemów z wejściem gości. Nawet , gdy stadion był w rozsypce. Mam nadzieję , że sprawa się wyjaśni i kibice Gieksy zawitają na Kałuży.
kris
19 marca 2013 at 21:20
Jap.. czy te 5 zl to az taki duży dla was majątek? rozumiem gdyby chcieli tyle hajsu w Stróżach czy Grudziądzu ale jedziemy na najnowoczesniejszy stadion w Polsce w kategori 15tys. miejsca pod dachem,full catering,zajebista widocznosc z kazdego miejsca na sektorze czy te 20 zl to az taki k.. majatek :/ pod zadaszeniem moglo by byc ostre pierd.. z gardel 750 Gieksiarzy a teraz przez oszczednosci 5 zl. bedziemy sobie ogladac mecz w tv.. zal..
monk
19 marca 2013 at 21:25
Kris, tu raczej chodzi o zasady i cwaniactwo wielu klubów. Kosa kiedyś pisał, że zdarza się to często, ale prawie zawsze kluby ulegają (i słusznie). Tym razem upierają się przy swoim, choć ewidentnie racja jest po naszej stronie. A to nie 5zł, tylko 3750. Dlaczego dla nas ma to być mały wydatek, a dla „wielkiego klubu” z Krakowa są to na tyle duże pieniądze, że robią z siebie idiotów i naginają rzeczywistość?
kris
19 marca 2013 at 21:38
No to wedle zasad obejrzymy mecz w tv heh,a jak brzmi zasada? w POlsce kazdy chce wydymac kazdego jak tylko ma mozliwosc i okazje, taki pazerny narod 😉
mózG
19 marca 2013 at 21:39
5 tysiecy piechotą nie chodzi, zydy jebane …
kosa
19 marca 2013 at 21:45
Tu nie chodzi o te 5 złotych, a o to że kasę Craxa chce z góry. Na to już nie możemy przystać.
mózG
19 marca 2013 at 21:45
btw pewnie na kielbaskach, coli itp dodatkowo jeszcze zarobia wiec pisanie ze tam jest standard taki a taki do mnie nie przemawia… niech zarabiaja na swoich kibicach a nie na nas!
Daniel
19 marca 2013 at 21:50
…prawie jak Barcelona… jak chcą „dorobić” to niech stworzą muzeum z niczego i na koniec oferują fotkę za 30zł ze Stawowym!
gieksiarz
19 marca 2013 at 22:36
ludzie opanujcie się, jakie zasady? na większość sektorów cena biletów jest powyżej 15zł tam a porównywanie sektora gości do sektora gdzie siedzą kobiety i dzieci lub do młynu gdzie wiadomo że na każdym NOWOCZESNYM stadionie rządzi się on swoimi prawami, jest normalne?????? JUż widzę jak my dajemy Cracovii 750 biletów w cenie 10/15 złoty na ten nasz pożal się Boże sektor gości rodem z dożynek z pełnym zadaszeniem o pojemności 300 głów :/ No ale my będziemy się mogli obronić bo równie chu****** widoku jak tam nie będzie na żadnym sektorze a naprzeciw niego po 2 stronie bramki jest „pole z ziemniakami”. I my wielcy kibice nie pojedziemy wspierać naszych piłkarzy na najgorętszy i najładniejszy teren tylko dla 5zł ( o przepraszam przez zasady). Widać będę musiał iść z kumplem z Cracovii na tajniaka na jakiś ich spokojniejszy sektor bo na swoich nie mam co liczyć :/ smutne, no ale zasady muszą być i od kiedy wycieramy sobie głowy przepisami pzpnu ( patrz cena biletów )???? Stworzyli coś tam korzystnego dla nas ( w sensie przepis choć na przestrzeni wielu lat tylko nas gnębili i gnębią) i od razu zaczynamy się tym bronić??? WTYD MI ZA LUDZI PRZEZ KTÓRYCH MOŻEMY TAM NIE POJECHAĆ i mówię tu o ludziach od nas nie z Cracovii bo im tam będzie na rękę ( nie piszcie że zawali im się świat jak nie przyjedziemy i nie kupimy u nich tych biletów). Bez odbioru
Junior
19 marca 2013 at 22:41
gieksiarz, jak widac Cracovia bedzie chyba jednym z Twoich pierwszych wyjazdow… Masz zerowe pojecie o tym co sie dzieje.
soltysio
19 marca 2013 at 23:01
gieksiarz – za walke IBISZ vs MAŁYSZ w systemie PPV zapłacisz 800zł?
właśnie przez takich ludzi jak Ty, zaczynają nas dymać na cenach, bo wiedzą że jak z dupy ustalą sobie cene i zasady to „łosie” i tak to wykupią!!
Miejsca w narożnym sektorze = miejsca koło sektora VIP, tylko w Krakowie
entliczek1964
19 marca 2013 at 23:05
wiadomo już coś?
mati
19 marca 2013 at 23:25
Zamówcie jeden bilet i niech tam jedzie jedna osoba:)
Shellu
19 marca 2013 at 23:53
Jak się czyta takie zjebane wpisy jak „gieksiarza” to ręce opadają… Idź się dawać dymać gdzie indziej!
mózG
20 marca 2013 at 03:07
Przeciez to nie GieKSiarz tylko jakis ipek z Cracovii
Zielu88
20 marca 2013 at 09:08
ogólnie chujowa sytuacja bo rzeczywiście był to wyjazd rundy. Co do malkontentów tu nie chodzi o 5 zł TYLKO o przedpłatę. Cieszy za to wspólna szybka reakcja SK1964 wraz z klubem.
ghost
20 marca 2013 at 09:14
Taaaak pewno, odwołajcie wyjazd i tyle – tak najlepiej…
CHOCHLIK
20 marca 2013 at 09:25
jaja beda jak nie pojedziemy na craxe a na rozwoj ; ))
zbiorka i tak sie odbedzie tylko kierunek sie zmieni ; ))
„gIEKSIARZ” leszczu zamilknij bo smierdzi slaba prowokacja – jak ci za kogos wstyd to podejdz i mu to powiedz w twarz dziadu
Dmsp
20 marca 2013 at 09:27
da nich kibice sie nie licza tylko kasa.. miaa byc cala pula biletow Lipa straszna ;/
Marin
20 marca 2013 at 10:07
Witam tu kibic Cracovii to wszystko to pomysł naszego wspaniałego pana presesa Tabisza więc to że dzieją się takie cyrki w ogole nie dziwi 🙂 jako kibicie Cracovii przepraszamy za niego i mamy nadzieje że uda wam się wejść na meczyk. Do zobaczenia w sobote!!
kibic
20 marca 2013 at 13:32
Frajerski jest wymysł płacenia za bilety przed meczem, ale robienie problemów GKSu o 5zł na bilecie uważam za śmieszne!
rafal
20 marca 2013 at 13:35
juz jest wszystko dogadane jedziemy
SzczekocinyGKS
20 marca 2013 at 14:13
NIE NAPINAC SIE NA CRACOVIE !
Pasiak
22 marca 2013 at 13:26
Jako kibic Cracovii, przepraszam za naszego debilnego wiceprezesa, na pocieszenie powiem tylko że my równiez na kazdym kroku musimy uzerać sie z tym matołem. Mam nadzieje ze problem został rozwiązany i stawicie sie u nas wykorzystując cała pule biletów. I jeszcze uwaga na naszego kierownika ds bezpieczenstwa. Pan Ireneusz Smaś również potrafi robić problemy, choć w ostatnim czasie zdaje sie że kibice gości nie narzekali. PozdrAWiamy i zapraszamy, kibicowsko szykuje sie super spotkanie, oby pilkarze rowniez dostosowali sie do poziomu trybun.