Po słabym meczu w Świnoujściu rozmawialiśmy z debiutantem Rafałem Figielem. W przeciwieństwie do nas, nowy nabytek GieKSy dostrzegł dziś na boisku także pozytywy.
Jak oceniasz swój dzisiejszy debiut? Wszedłeś dopiero w końcówce, twoim zdaniem była szansa, żeby jeszcze coś zmienić?
Oczywiście, że była szansa coś zmienić, mecz trwa 90 minut, mnie trener dał szansę przez kwadrans. Dałem z siebie jak najwięcej. Wydaje mi się, że chłopaki walczyli i tej walki na pewno nie można nam odmówić. Niestety przegraliśmy 0:1 i wynik idzie w świat. Musimy wyeliminować mankamenty i zrobić wszystko żeby było lepiej.
Sytuacji dziś było jak na lekarstwo, nie potrafiliście zagrozić bramkarzowi Floty. Wynika to z braku precyzji czy jest jakiś inny powód?
Mam szacunek dla moich kolegów, że w tych trudnych warunkach pokazali walkę i wytrzymali 90 minut. Ja grałem tylko kwadrans, dlatego ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Czy można było tych sytuacji stworzyć więcej, to już trzeba pytać tych, którzy dziś grali dłużej ode mnie.
Jest różnica między pierwszą, a drugą ligą?
Różnicę widać, to nie ulega wątpliwości, dotychczas grałem tylko w drugiej czy trzeciej lidze, a w pierwszej tylko byłem. Nie jest to jednak różnica, której nie da się przeskoczyć, dlatego wierzę, że zrobimy wspólnie z kolegami dobry wynik.
ff
28 lipca 2013 at 16:08
następny mecz trzeba wygrać mamy miejsce w strefie zagrożonej spadkiem