Piłka nożna
Górak: Bądźmy spokojni i cierpliwi
Po meczu Wisła Płock – GKS Katowice odbyła się tradycyjna konferencja prasowa, podczas której wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Mariusz Misiura i Rafał Górak. Poniżej główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole pełny zapis audio konferencji prasowej.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Dość dynamiczny okres za nami piątek, mecz pucharowy we wtorek i dziś znowu piątek. Zastanawialiśmy się, jak przez to przejdziemy. Ja z tej drogi jestem zadowolony, choć ona zaczęła się dla nas fatalnie meczem z Cracovią. Natomiast dwumecz z Wisłą dla nas na plus, jesteśmy w następnej rundzie pucharu, a dzisiaj zawozimy do Katowic pierwszy punkt z meczów wyjazdowych tej edycji. Trzeba więc wyciągać pozytywy.
Samo spotkanie wyrównane, choć w drugiej połowie osiągnęliśmy przewagę optyczną i byliśmy groźniejsi pod samą bramką. Dużo nam nie brakło, ale trzeba twardo stąpać po ziemi i być spokojnym i cierpliwym. Ten punkt traktuje jako zdobycz – w ekstraklasie punkt w meczu wyjazdowym zawsze będę tak traktował. Z samego meczu jest to punkt zasłużony dla obu zespołów.
Gratuluję Wiśle powrotu do ekstraklasy i życzę wszystkiego dobrego.
Mariusz Misiura (trener Wisły Płock):
Rozglądam się po sali… Ktoś z mediów po meczu do mnie podszedł i zapytał, czy mamy kryzys. Wisła Płock ma 9 meczów i 17 punktów, to jest duma i niesamowity wynik. Słuchałem konferencji trenera GKS i trener ma na tyle pokory i skromności, że oni cieszą się z pierwszego punktu na wyjeździe – w dziesiątej kolejce. Zespół, który spokojnie się utrzymał w zeszłym sezonie, jeszcze się wzmocnił w tym roku. Zespół, który ma tyle pokory i skromności, że cieszy się z pierwszego punktu na wyjeździe w tym sezonie. A my w naszym środowisku czujemy się niezadowoleni i mówimy o kryzysie, bo po 9 kolejkach mamy 17 punktów. Moje słowa po meczu były takie, że jestem dumny z drużyny i zawodników oraz miejsca, w którym się znajdujemy. Bo ja tak łatwo nie zapominam, gdzie byliśmy 15-16 miesięcy temu.
Chciałbym podziękować wszystkim zewnętrznym podmiotom medycznym, z którymi współpracujemy, które sprawiły, że większość naszych zawodników po pucharowym meczu mogła zagrać. Dziękuję piłkarzom, że większość z nich po mikrourazach, dolegliwościach i dyskomforcie nie poszli w tezę i łatwe wytłumaczenie, że nie mogą grać, tylko wręcz przeciwnie – tyle ile każdy z nich miał zdrowia i serca, to zostawił. Dziękuję sztabowi, zarządowi, dyrektorowi, że mogliśmy zostać we wtorek, gdy skończyliśmy mecz po 23, w Katowicach, mogliśmy odbyć jednostkę treningową i mieć odnowę, a także mieć spotkanie z osobami, które pomogły naszym kontuzjowanym zawodnikom, a także z naszym fizjoterapeutom, którzy od wtorku nie spali zbyt długo, że by doprowadzić naszych zawodników do sprawności.
Dziękuję kibicom, są naprawdę niesamowici, we wtorek i dzisiaj cały czas wspierają drużynę, więc bardzo mnie to cieszy.
Jeśli chodzi o sam mecz, to było to bardzo trudne spotkanie, bo włożyliśmy bardzo duży wysiłek we wtorkowy mecz, potem podróż i dzisiaj mieliśmy bardzo dobre momenty, ale przeciwnik też. Zdecydowaliśmy się oddać piłkę GKS i poszukać szybkiego ataku. Może to dziwnie brzmi, bo poprzez to chcieliśmy nie pozwolić rozwinąć akcji Nowakowi, Szkurinowi i Zrelakowi. Uważamy, że ta drużyna jest groźniejsza, gdy odbiera piłkę, ma niesamowite fazy przejściowe. Wydawało nam się, że w ataku pozycyjnym będzie nam łatwiej to kontrolować.
Szkoda sytuacji z pierwszych minut i kilku innych, choćby wtedy, gdy obrońca GKS wybijał z linii. Rafał popełnił błąd, ale jest jednym z nas, nie ma u nas nigdy indywidualnego rozliczania z błędów, bo potem zaliczył świetną interwencję w meczu, przecież też w Częstochowie uratował nam punkty w końcówce. Także od niego będę zaczynał ustalanie składu na mecz z Lechią Gdańsk.
Trochę prywaty: Proszę o przekazanie pani trener Karolinie Koch, która jest na kursie UEFA PRO i ma dzisiaj urodziny, życzeń wszystkiego najlepszego. Bardzo jej kibicuję.
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Ujek
27 września 2025 at 05:24
Reasumując…. Cieszmy się z marności
Typowa mentalność nicości