Piłka nożna
Górak: Totalnie na naszych warunkach
Po meczu Śląska z GKS wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Ante Simundza i Rafał Górak. Poniżej w formie tekstowej główne wypowiedzi szkoleniowców, a poniżej cała konferencja prasowa w wersji audio.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
To ważny moment, jeśli chodzi o zdobycie punktów na wyjeździe, bo w ostatnich eskapadach, mimo że byliśmy zadowoleni z gry, punktów nie potrafiliśmy zdobyć i mieliśmy dość duży niesmak. A dzisiaj te punkty są trzy. Pierwsza połowa była totalnie na naszych warunkach i pod takie dyktando, jak bym sobie życzył. Chłopcy realizowali założenia taktyczne w wysokiej obronie, było bardzo dużo przechwytów, gdy Śląsk chciał nas zaatakować, szybko odbieraliśmy piłkę i to był kapitalny czas drużyny. Wiadomo, że gdy prowadzi się 2:0 w przerwie, wielokrotnie można nadziać się na coś przewrotnego, drużyny, które przegrywały, wielokrotnie wracały do meczów. Przestrzegaliśmy przed tym drużynę, dlatego finalnie zero z tyłu daje dużą satysfakcję, mimo że w drugiej połowie mecz wyglądał troszeczkę inaczej, a Śląsk był częściej pod naszą bramką. Niezmiernie się cieszę, że w czasie świątecznym wyjeżdżamy z trzema punktami. Całej społeczności i w ogóle wszystkim życzę wesołych świąt.
Ante Simundza (trener Śląska Wrocław):
Chciałbym pogratulować rywalom, bo zagrali przeciwko nam bardzo dobry mecz, ale to dlatego, że pozwoliliśmy im na taką grę. W pierwszej połowie ciężko było rozpoznać ten Śląsk, który widzieli państwo ostatnio. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej, bardziej pokazaliśmy, na co nas stać. Jednak piłka nie polega na graniu przez 45 minut, to nie wystarcza, by wygrać mecz. Ciągle jest jeszcze pięć meczów przed nami i mamy nadzieję, że uda się w nich zdobyć punkty.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Boelk
20 kwietnia 2025 at 14:17
panie trenerze ,wygrana zasluzona i naprawde niezla gra duzo zaangazowania ,ale moze czas spojrzec na zawodnika o nazwisku Nowak…kolejny slabiutki mecz ,fochy na bosiku mnostwo strat i nie wracanie za pilka…mamy wielu chlopakow czekajacych na lawce , moze czas dac innym szanse bo jak widac nazwiska nie graja a gwiazdorow nam nie trzeba…wystarczy spojrzec w jego cv jak sie konczyly jegoo przygody w innych klubach