Piłka nożna
Jesień vs. wiosna
Jesień 2012 Vs. Wiosna 2013
Każdy kibic, który uczęszczał na mecze przez cały sezon 2012/2013 bez zastanowienia wytypuje wynik tej rywalizacji. Sprawa jest z góry rozstrzygnięta, jednak w pewnych aspektach runda jesienna okazała się lepsza od wiosennej.
GieKSa w rundzie wiosennej zdobyła 8 punktów więcej niż jesienią, jest to efekt przede wszystkim zmniejszeniem o połowę liczby przegranych spotkań. Mimo tego, że jesienią podopieczni trenera Góraka strzelili o 3 bramki więcej niż wiosną, to jednak żelazna defensywa, była kluczem do uzyskania tak dobrego wyniku. GieKSa wiosną straciła najmniej bramek w całej lidze, co zasługuje na szczególną pochwałę.
Aby móc dokładnie przeanalizować statystykę bramek musieliśmy ze względu na rozbieżność liczby spotkań u siebie czy na wyjeździe uśrednić dane do jednego spotkania. Ze statystyk ponownie wynikło jaki progres odnotowała nasza drużyna w przerwie zimowej. Na Bukowej stworzona została twierdza nie do zdobycia, a na wyjazdach nadganialiśmy skutecznością.
Ważnym kryterium w ocenie tych dwóch rund jest porównanie zdobyczy punktowej na własnym i na obcym terenie.
|
|
Jesień |
Wiosna |
||||
|
|
Liczba meczów |
Zdobycz punktowa |
Średnia |
Liczba meczów |
Zdobycz punktowa |
Średnia |
|
U siebie |
11 |
15 |
1,36 |
6 |
13 |
2,17 |
|
Na wyjeździe |
6 |
6 |
1,00 |
11 |
16 |
1,45 |
Jesienią dużo punktów straciliśmy w meczach rozgrywanych na Bukowej. W spotkaniach wyjazdowych nie było tragedii, a mimo to poprawiliśmy ten wynik.
WYNIK POJEDYNKU
Wynik, który został osiągnięty wiosną bezapelacyjnie znokautował rundę jesienną. Dobrze przepracowana zima dała pożądany efekt. Mimo ciężkiego terminarza, kiedy to zdarzyła się długa seria meczów rozgrywanych co 3 dni podopieczni trenera Góraka doskonale poradzili sobie wiosną zdobywając pokaźną liczbę punktów.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


tala
3 lipca 2013 at 13:51
http://www.libertas.pl/meczy_czy_meczow_nawet_kibic_nie_zna_poprawnej_formy.html