Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media o meczu Skra-GKS Katowice 1:0 – GieKSa przegrała po bramce w doliczonym czasie gry

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów opinii mass mediów na temat wczorajszego meczu Skra Częstochowa – GKS Katowice. GieKSa przegrała pod Jasną Górą 0:1 (0:0).

 

ks-skra.pl – W doliczonym czasie gry wygrywamy z GKS-em Katowice!

Co to jest deja vu? Odczucie, że przeżywana sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w nieokreślonej przeszłości, połączone z pewnością, że to niemożliwe. To jest jednak jak najbardziej możliwe! Bramka Piotrka Noconia po raz kolejny dała nam wygraną 1-0 z GKS-em Katowice. Możemy być dziś niezwykle szczęśliwi i dumni z naszej drużyny!

Był już doliczony czas gry. Krzysztof Napora niezwykle precyzyjnie dośrodkował piłkę z prawej strony pola karnego, wprost na głowę Piotrka Noconia.

[…] Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Przyznać trzeba, że katowiczanie na zbyt wiele w ofensywie nam nie pozwalali. Goście mogli objąć prowadzenie w 10. minucie Wtedy to Arkadiusz Woźniak przymierzył z ostrego kąta lewą nogą i tylko dzięki kapitalnej paradzie Mikołaja Biegańskiego uniknęliśmy straty gola. Skra po raz pierwszy zagroziła bramce Bartosza Mrozka w 18. minucie po uderzeniu Wojtyry. Z tej części gry warto odnotować jeszcze uderzenie Radka Gołębiowskiego z 30. minuty, po którym bramkarz musiał ratować się dość rozpaczliwym wybiciem piłki na rzut rożny.

Po przerwie pierwsze minuty należały do GieKSy, którzy często oblegali nasze pole karne. W 54. minucie Wojtyra wykorzystał błąd jednego z rywali, przechwycił piłkę i ruszył w kierunku bramki. W polu karnym został dość ostro zatrzymany przez defensora gości. Wzbudziło to niemałe kontrowersje, bo w ocenie wielu obserwatorów należał nam się rzut karny. Gwizdek sędziego jednak milczał. Później optycznie znów dominowali katowiczanie, aż do 71. minuty, kiedy piękna akcję przeprowadzili „Nocek” z „Gołąbkiem”. Rozklepali obronę GKS-u, ale zabrakło mocniejszego uderzenia tego drugiego. Najlepsza okazja gości miała miejsce w 80. minucie. Mocno pocelował Michał Gałecki, ale „Biegan” był na posterunku.

 

dziennikzachodni.pl – GieKSa przegrała po bramce w doliczonym czasie gry

[…] Pierwszą okazję na gola miał GKS. W 10. minucie zza pola karnego groźnie uderzył Arkadiusz Woźniak. Bramkarz Skry Mikołaj Biegański popisał się dobrą interwencją.

Gospodarze przejęli jednak inicjatywę i mieli swoje sytuacje. W 16. minucie bramkarz GieKSy Bartosz Mrozek nogami odbił piłkę po strzale z bliska z woleja Kamila Wojtyry. W 30. minucie Mrozek obronił strzał z dystansu Radosława Gołębiowskiego. Był z tego rzut rożny, po którym Adam Mesjasz główkował tuż koło słupka. GieKSa w 26. minucie też mogła coś wskórać, ale Biegański odważną interwencję powstrzymał w polu karnym Filipa Kozłowskiego.

Po przerwie było widać, że obie drużyny szukają możliwości zadania ciosu, mogącego rozstrzygnąć losy meczu.

W 60. minucie Michał Kołodziejski po rzucie rożnym z pięciu metrów główkował nad poprzeczką. 11 minut później Gołebiowski uderzył z pola karnego, a Mrozek był na posterunku, ratując swój zespół.

W 82. minucie Piotr Kurbiel „zatańczył” w polu karnym, ale strzelił obok słupka.

Wydawało się, że GKS jest bliższy zdobycia bramki, ale to Skra zadała decydujący cios. W doliczonym czasie Krzysztof Napora dośrodkował w pole karne, a Piotr Nocoń uderzeniem głową skierował piłkę do siatki!

 

sportdziennik.com – Skra Częstochowa. Twierdza utrzymana

Do 92 minuty wydawało się, że spotkanie przy Loretańskiej zakończy się bezbramkowym remisem.

Wtedy w polu karnym najlepiej odnalazł się Piotr Nocoń, który dał zwycięstwo gospodarzom. Choć to zdanie brzmi jak relacja z czerwcowego meczu obu drużyn, tak wynik i strzelec jest identyczny.

Sam mecz był dość wyrównany. Obie ekipy miały swoje sytuacje do zdobycia goli. Uderzenia jednak parowali obaj bramkarze. Bartosz Mrozek kilka razy zatrzymał gospodarzy, w tym rozgrywającego wybitny sezon Kamila Wojtyrę. Nie udało mu się jednak zachować czystego konta. Jego vis-a-vis, Mikołajowi Biegańskiemu się to udało. Kolejny raz 18-latek był bohaterem Skry.

– Mogło się to potoczyć w dwie strony, punkty mogły pojechać do Katowic, zostać u nas lub mogliśmy się nimi podzielić. My, jak i GieKSa stworzyliśmy sobie okazję do zdobycia bramki. Wychodzi jednak na to, że jesteśmy w Polsce specjalistami od wyników 1:0, bo to już piąty taki mecz w tym sezonie – powiedział po spotkaniu Biegański, który wrócił do drużyny spod Jasnej Góry po nieobecności spowodowanej kwarantanną.

Zmysłem taktycznym popisał się Marek Gołębiewski. W 83 minucie spotkania wpuścił na boisko Macieja Kazimierowicza. To właśnie 28-letni pomocnik dośrodkował piłkę na głowę Noconia, który niepilnowany w polu karnym wykończył akcję. To pierwsza porażka podopiecznych Rafała Góraka od 30 sierpnia.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Kato

    25 października 2020 at 10:23

    I to wszystko dzieje się w drugiej lidze, czyli trzecim poziomie rozgrywkowym.
    A to jest Klub GKS KATOWICE!
    Chyba trener-dyrektor-prezes, powinni nas utwierdzić o celowości gry, czyli gry o awans.
    Bo z tego co czytamy to na takową gre nie wygląda.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Zaczynamy z Radomiakiem na Bukowej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś poznaliśmy terminarz Ekstraklasy na sezon 2024/25. GieKSa rozpocznie od domowego meczu przy Bukowej z Radomiakiem Radom.

W drugiej kolejce zagramy pierwszy raz na wyjeździe – w Mielcu. Pożegnanie Bukowej wypadnie na mecz z Lechią Gdańsk, a pierwszym spotkaniem na nowym obiekcie będzie mecz ze Stalą. Derby z Górnikiem rozegramy jesienią (21-22 września) w Zabrzu i wiosną (29-30 marca) w Katowicach na nowym stadionie. Kibice zapewne najbardziej czekają na daty spotkań z Legią Warszawa (26-27 października Warszawa i 26-27 kwietnia Katowice) i Lechem Poznań (23-24 listopada Poznań i 17-18 maja Katowice). U siebie i na wyjeździe zagramy w każdej rundzie tyle samo razy – jesienią po 9, a wiosną po 8 spotkań. Kolejka rozgrywana w Wielkanoc (19 kwietnia) wypadnie nam na mecz we Wrocławiu ze Śląskiem. 

W tym roku zostanie rozegranych 18 kolejek ligowych – cała runda jesienna oraz pierwsza „wiosenna” seria gier. Rywalizacja rozpocznie się w weekend 20-21 lipca i potrwa do 14-15 grudnia. Na 2025 roku zaplanowano 16 kolejek – piłkarze po przerwie zimowej wrócą do gry w weekend 1-2 lutego, a sezon zostanie zakończony 24-25 maja. Mecze będą rozgrywane od piątku do poniedziałku, nie przewidziano kolejek w środku tygodnia (poza sytuacjami, kiedy co najmniej jedna z drużyn będzie uczestniczyć w europejskich pucharach lub w finale Pucharu Polski). Ekstraklasa nie będzie rozgrywana także w trakcie przerw na reprezentację. Przypomnijmy, że GieKSa rywalizację w Pucharze Polski rozpocznie od pierwszej rundy, którą zaplanowano na 25 września. 

Terminarz GKS Katowice w sezonie 2024/25:

2024:
1. kolejka – 20-21 lipca GKS Katowice – Radomiak Radom
2. kolejka – 27-28 lipca Stal Mielec – GKS Katowice
3. kolejka – 3-4 sierpnia GKS Katowice – Raków Częstochowa
4. kolejka – 10-11 sierpnia Piast Gliwice – GKS Katowice
5. kolejka – 17-18 sierpnia GKS Katowice – Motor Lublin
6. kolejka – 24-25 sierpnia GKS Katowice – Jagiellonia Białystok
7. kolejka – 31 sierpnia – 1 września Zagłębie Lubin – GKS Katowice
8. kolejka – 14-15 września GKS Katowice – Widzew Łódź
9. kolejka – 21-22 września Górnik Zabrze – GKS Katowice
termin rezerwowy – 24 września (dla klubów uczestniczących w eliminacjach UEFA)
I runda Pucharu Polski – 25 września
10. kolejka – 28-29 września GKS Katowice – Pogoń Szczecin
11. kolejka – 5-6 października Puszcza Niepołomice – GKS Katowice
12. kolejka – 19-20 października GKS Katowice – Śląsk Wrocław
13. kolejka – 26-27 października Legia Warszawa – GKS Katowice
1/16 Pucharu Polski – 30 października
14. kolejka – 2-3 listopada GKS Katowice – Korona Kielce
15. kolejka – 9-10 listopada Cracovia – GKS Katowice
16. kolejka – 23-24 listopada Lech Poznań – GKS Katowice
17. kolejka – 30 listopada – 1 grudnia GKS Katowice – Lechia Gdańsk
1/8 Pucharu Polski – 4 grudnia
18. kolejka – 7-8 grudnia Radomiak Radom – GKS Katowice
termin rezerwowy – 14-15 grudnia 

2025:
19. kolejka – 1-2 lutego GKS Katowice – Stal Mielec
termin rezerwowy – 5 lutego
20. kolejka – 8-9 lutego Raków Częstochowa – GKS Katowice
21. kolejka – 15-16 lutego GKS Katowice – Piast Gliwice
22. kolejka – 22-23 lutego Motor Lublin – GKS Katowice
1/4 Pucharu Polski – 26 lutego
23. kolejka – 1-2 marca Jagiellonia Białystok – GKS Katowice
24. kolejka – 8-9 marca GKS Katowice – Zagłębie Lubin
25. kolejka – 15-16 marca Widzew Łódź – GKS Katowice
26. kolejka – 29-30 marca GKS Katowice – Górnik Zabrze
1/2 Pucharu Polski – 2 kwietnia
27. kolejka – 5-6 kwietnia Pogoń Szczecin – GKS Katowice
28. kolejka – 12-13 kwietnia GKS Katowice – Puszcza Niepołomice
29. kolejka – 19 kwietnia Śląsk Wrocław – GKS Katowice
termin rezerwowy – 23 kwietnia
30. kolejka – 26-27 kwietnia GKS Katowice – Legia Warszawa
Finał Pucharu Polski – 2 maja
31. kolejka – 3-4 maja Korona Kielce – GKS Katowice
32. kolejka – 10-11 maja GKS Katowice – Cracovia
termin rezerwowy – 14 maja (dla ew. finalistów Pucharu Polski)
33. kolejka – 17-18 maja GKS Katowice – Lech Poznań
34. kolejka – 24-25 maja Lechia Gdańsk GKS Katowice

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy na wiosnę 2024

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Za nami świetny sezon, a szczególnie runda wiosenna, w wykonaniu piłkarzy GKS Katowice, którzy awansowali do Ekstraklasy. Kolejny już raz z fantastycznej strony pokazali się na meczach wyjazdowych kibice GieKSy – na 7 spotkań wyjazdowych aż 6 razy zaliczyliśmy komplet (lub nadkomplet) w sektorze gości. Zapraszamy do podsumowania tego, co działo się w pierwszej połowie 2024 roku.

Spodek Super Cup

Wyjazdową rundę wiosenną zaczęliśmy w Płocku, jednak nie można pominąć powrotu po 25 latach kultowego turnieju halowego w Spodku. Od tamtego czasu bardzo wiele się pozmieniało. Nasza zgoda z zabrzańskim Górnikiem świętuje w tym roku 15-lecie, zaś Torcida Górnik, która obchodzi 25 lat działalności, zawitała w 1000 osób, by na hali wspierać swoich zawodników.

My jako gospodarze turnieju wystawiliśmy najliczniejszy młyn pod dachem, w którym dopingowało około 2000 gardeł. W trakcie turnieju zaprezentowana została oprawa z okazji 60-lecia GKS-u Katowice, a biegające po boisku legendy (m.in. Janusz Jojko, Sławomir Wojciechowski, Marek Świerczewski czy Artur Andruszczak) sprawiły, że niejednemu starszemu kibicowi przypomniały się młodzieńcze lata. Momentem, który doprowadził wielu do łez, było wyświetlenie postaci śp. Adama Ledwonia, który dzień później obchodziłby 50. urodziny.

Na turnieju zameldowali się również nasi przyjaciele z Banika Ostrava w 270 głów oraz układowicze z ROW-u Rybnik wspierając swoich piłkarzy w 134 osoby. Cała hala nie przeszła obojętnie wobec ciężkiego losu drużyny ROW-u, która spoczywa na barkach ich wiernych kibiców i wszyscy wspólnie odśpiewaliśmy: „Nigdy nie zginie! ROW Rybnik nigdy nie zginie!”.

Udział także wzięły drużyny Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz FK Zeleziarne Podbrezova, jednak nie mogli dostać wsparcia swoich kibiców tego dnia.

Petrochemia Płock

Pierwszy wyjazd, który wypadł do Płocka, był mocno wyczekiwany. Składało się na to wiele czynników. Głównym było to, że nie byliśmy aż 10 lat w tym mieście, a oprócz tego Nafciarze dorobili się nowego stadionu i póki co żadna ekipa nie była w stanie zapełnić całej klatki. Kto jak nie my? Pociąg specjalny to dodatkowy magnes dla koneserów wyjazdów i finalnie do Płocka wybrało się 755 fanatyków (komplet), w tym 1 Banik Ostrava, 14 Górnik Zabrze, 15 JKS Jarosław i 16 ROW Rybnik. Była to nasza najliczniejsza wizyta w historii na stadionie ZKS-u, a oprawa „Pseudokibice” jedynie podkreśliła naszą moc wyjazdową.

Resovia 

Po niespełna 2 latach zagraliśmy ponownie z Sovią na wyjeździe. Wówczas fani gospodarzy z powodu naszego zakazu wyjazdowego, pomogli nam obejrzeć mecz na „swojej” trybunie, a porządne wsparcie zapewnił nam JKS Jarosław. Od tego czasu zmieniły się dwie rzeczy. Świry zakończyły układ chuligański z Resovią, natomiast my zasiedliśmy już normalnie w sektorze gości. Natomiast cała nasza delegacja w tym dniu wyniosła 581 osób, w tym 8 Banik Ostrava, 36 JKS Jarosław i gościnnie 6 Wisłoka Dębica. Była to nasza najliczniejsza wizyta w historii wyjazdów do Rzeszowa.

Zagłębie Sosnowiec

Bardzo wyczekiwany pojedynek! Przewodnim pytaniem było: czy wejdziemy? Okazało się, że ostatecznie nikt nie stanął nam na drodze. Mecz został rozegrany w drugi dzień świąt wielkanocnych i tzw. Prima Aprilis. W sektorze gości znalazło się 809 głów (komplet), w tym 18 Banik Ostrava, 31 Górnik Zabrze, 8 JKS Jarosław i 20 ROW Rybnik. Była to nasza pierwsza wizyta na nowym stadionie Zagłębia. Kiedy będzie kolejna okazja? Nie wiadomo. Piłkarze „wyjaśnili” Zagłębie nokautem 4:0, z kolei my byliśmy świetnie słyszalni na całym obiekcie. Nasi ultrasi oprócz odpalenia pirotechniki, nie zapomnieli o pstryczku w nos, prezentując transparent: „Zagłębie nigdy nie spadnie!”. Gospodarze przez moment mogli o nas pomyśleć coś pozytywnego, ale… po chwili pojawiła się druga część transparentu: „Prima aprilis!”.

Termalica Nieciecza

Wyjazd do Niecieczy w porównaniu do ubiegłego sezonu był legalny i zaliczyliśmy nadkomplet. Było nas 549 osób (nadkomplet), w tym 2 Banik Ostrava, 16 Górnik Zabrze i 7 JKS Jarosław. Zajęliśmy całą klatkę i sektor do niej przylegający.

Polonia Warszawa

Na stadionie Polonii Warszawa nie byliśmy 20 lat. Nasza ostatnia liczba to zaledwie 11 fanatyków, więc musieliśmy w najlepszym stylu zmazać naszą słabą poprzednią wizytę. W sektorze gości pojawiło się ostatecznie 357 głów (komplet), w tym 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. 

GKS Tychy

Pierwszy raz w historii grania na nowym obiekcie tyszan, dostaliśmy 1200 biletów, co odpowiadało prawie całej pojemności klatki. W sektorze gości pojawiło się nas 1204 fanatyków (komplet), w tym 5 Banik Ostrava i 34 Górnik Zabrze. Momentem, który każdy obecny weźmie ze sobą do grobu, była ostatnia akcja meczu, dająca nam zwycięstwo 3:2! Radość, a dokładnie ryk po golu Jakuba Araka, sprawił, że stadion został przez nas zagłuszony.

Arka Gdynia

W Dzień Matki, które dostały od wszystkich swoich synów na zbiórce „pocztówkę”, pojechało do Gdyni 724 fanatyków (komplet), w tym 9 Banik Ostrava i 19 ROW Rybnik. Była to nasza najlepsza liczba w historii na stadionie Arkowców, którzy pomogli ogarnąć nam dodatkowe bilety – szacunek. Od samego początku ruszyliśmy z fenomenalnym dopingiem, który niósł się po stadionie, a bramka Adriana Błąda podkręciła jedynie decybele i wywołała kolejną dodatkową energię do zdzierania ryja.

Końcówka spotkania ciągnęła się w nieskończoność, ale stało się – GieKSa wróciła na salony! Po przyjeździe do Katowic udaliśmy się w nocy pod Spodek, by świętować wspólnie z piłkarzami.

Inne

Nie mogło zabraknąć naszego wsparcia dla braci z Ostrawy i Zabrza. Na meczach domowych Banika i Górnika, jeżeli nie kolidowało to z naszymi spotkaniami ligowymi, fani GieKSy zawsze meldowali się z dobrym wsparciem.

Na wyjazdach wyglądało to następująco:

Banik Ostrava: Dynamo Czeskie Budziejowice 18, Mlada Boleslav 10, FC Zlin 2, Sparta Praga 33 i 4 (grupa mistrzowska).

Przed startem ligi FC Novojicinsko zorganizowało turniej kibicowski, na który zaproszony został także Górnik i ROW. GieKSa wystawiła 100-osobową delegację.

Górnik Zabrze: Widzew Łódź 40, Ruch Chorzów 100, Pogoń Szczecin 1.

Reprezentacja: na mecz z Walią do Cardiff udało się 11 GieKSiarzy, którzy mecz oglądali wspólnie w koalicją Górnik, ROW, Wisłoka, Siarka Tarnobrzeg i Wisła Sandomierz (zgoda Siarki).

Materiały zaczerpnięte ze strony GzG64.pl.

Na Instagramie profil GKS Katowice Old School poleca wspomnienia dla starych bywalców Blaszoka, który niedługo zakończy swoją piękną misję. Tam, gdzie się zaczął, tam skończy – w Ekstraklasie.

Kontynuuj czytanie

Stadion

Stan prac na budowie nowego stadionu GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Budowa stadionu miejskiego w Katowicach idzie pełną parą. Zaawansowanie prac wynosi 75 procent. Obiekt ma zostać odebrany do końca tego roku. Następnie konieczne będzie uzyskanie przez GKS Katowice licencji pozwalającej na grę na nowym obiekcie.

Nowa Bukowa – tak będzie nazywała się ulica, przy której powstaje obiekt. W ten sposób nawiążemy do historii istniejącego od 60 lat GKS-u Katowice, który gra na obiekcie zlokalizowanym przy ulicy Bukowej. Jesienią wystąpię do Rady Miasta o nadanie takiej nazwy ulicy – mówił w trakcie briefingu prasowego Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Jesteśmy na ostatnim etapie jeśli chodzi o prace budowlane. Konstrukcja obiektu została już zamknięta, trwają prace wykończeniowe. Obiekt nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Jesienią prace budowlane zostaną zakończone, później czekają nas odbiory techniczne, tak aby wiosną GKS Katowice mógł rozgrywać tu swoje mecze w Ekstraklasie – dodał prezydent.

Aktualnie na Stadionie Miejskim w Katowicach prace realizowane są na wszystkich frontach. Na murawie głównej zakończono prace związane z wykonaniem drenażu wraz z podbudową pod warstwy wegetacyjne, a na boiskach treningowych wykonywany jest drenaż murawy. Na parkingach oddzielających boiska treningowe od stadionu, a także drodze wokół stadionu,  ułożono warstwę wiążącą nawierzchni drogowej bitumicznej. Trwa również wykonywanie warstw podbudowy na parkingach przy hali sportowej oraz w rejonie placu dla wozów transmisyjnych. Intensywne prace trwają na promenadzie wokół obiektu, wykonywane są podbudowy sukcesywnie pokrywane nawierzchnią betonową, a w pozostałych obszarach kształtowane są zieleńce. Zakończono montaż pokrycia  wraz z montażem koryta oraz odwodnienia dachu stadionu nad trzema trybunami, montaż konstrukcji pod telebimy, a także montaż tras kablowych. Rozpoczęto prace przygotowawcze pod montaż wygrodzeń, balustrad, a także siedzisk. Trwa także zabudowa infrastruktury dla kibiców pod trybunami – boksy gastronomiczne oraz pomieszczenia sanitarne.

Postępy prac widoczne są także w przypadku hali. W budynku trwają zaawansowane prace wykończeniowe, montaż suchej zabudowy, prace tynkarskie oraz malarskie. Trwa wyposażanie pomieszczeń sanitarnych w instalacje podtynkowe, kotłowni, wyposażanie układu hydroforowego, pożarowego  oraz prowadzone są próby ciśnieniowe na wykonanych instalacjach. Zakończono już montaż układu wentylacji hali widowiskowo-sportowej. Wykonano także fasady szklane dla sky-boxów, pomieszczeń obsługi widowiska sportowego i holu wejściowego hali. Realizowane są prace z branży elektrycznej i teletechnicznej.

Stadion miejski to kolejny obiekt sportowy, który realizujemy w imieniu naszego miasta jako inwestor zastępczy. Pod koniec 2022 roku oddaliśmy do użytku kompleks sportowy przy ul. Asnyka. Cieszy się on ogromną popularnością i jest chętnie odwiedzany przez mieszkańców. Jestem przekonany, że tak będzie też w przypadku tego stadionu. Przed nami finalizacja inwestycji, a prace przebiegają zgodnie z harmonogramem – powiedział Andrzej Hołda, prezes zarządu Katowickich Inwestycji S.A.

Nowy stadion miejski powstaje przy ulicach Bocheńskiego i Upadowej w Katowicach. Generalnym wykonawcą inwestycji jest sopocka firma NDI. Zadanie obejmuje budowę stadionu z trybunami, mieszczącymi 15 tysięcy kibiców, hali widowiskowo-sportową z blisko 3-tysięczną widownią, placu głównego, dwóch pełnowymiarowych boisk szkoleniowych, a także parkingu na około 500 miejsc postojowych (w tym miejsca dla pojazdów osób z niepełnosprawnościami oraz 11 autokarów). NDI odpowiada też za zagospodarowanie terenu wokół stadionu i budowę dróg, chodników, tras rowerowych.

Obiekt jest w ostatniej fazie realizacji. Zostało nam trzy miesiące na zakończenie robót podstawowych i realizujemy je zgodnie z harmonogramem. Do 20 czerwca potrwają prace związane z pokryciem konstrukcji zadaszenia stadionu i rozpoczynamy wykonywanie murawy na głównej płycie, montowane są także krzesełka zarówno na stadionie jak i w hali. Potem czekają nas prace wykończeniowe na terenie hali min oświetlenie i sportowa podłoga – powiedział Wojciech Pałczyński, dyrektor Oddziału Południe NDI S.A.

Nowy stadion to budowla jednokondygnacyjna z obiektami kubaturowymi pod widownią. Widownia składa się z czterech nachylonych trybun, połączonych skośnymi narożnikami. Pod nimi znajdą się cztery narożne womitoria (bramy), które pozwolą samochodom na dostęp na płytę boiska i zapewnią możliwość przewietrzenie murawy – wyposażonej w systemy odwodnienia, nawodnienia i podgrzewania. Trybuny południowa, wschodnia i północna zbudowane są z 21 wypiętrzonych rzędów, a trybuna zachodnia – z 20. Cały kompleks sportowy otoczony jest zadaszoną kolumnadą słupów o wymiarach 50×50 cm, na której opiera się stalowa konstrukcja dachu.

Spółka Stadion Miejski Katowice

23 stycznia bieżącego roku powołana została do życia spółka Stadion Miejski Katowice sp. z o.o. Powołanie jej na tym etapie inwestycji jest istotne, gdyż do jej zadań należy m.in. bieżąca współpraca z wykonawcą robót budowlanych, jak również przygotowanie procedury wyboru na podstawie prawa zamówień publicznych sponsora tytularnego dla obiektu stadionu miejskiego w Katowicach. Po otwarciu obiektu nowopowstała spółka będzie nie tylko zarządzać obiektem sportowym jako nieruchomością, ale także dbać o jego wykorzystywanie na rzecz mieszkańców.

Zakładamy, że obiekt będzie wykorzystywany nie tylko w celach sportowych, ale też społecznych, kulturalnych oraz związanych z promowaniem aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia – mówił Paweł Cebula, prezes spółki Stadion Miejski Katowice Sp. z o.o. – Zadaniem spółki w najbliższym czasie będzie przede wszystkim nadzorowanie ostatniego etapu realizacji inwestycji pod kątem optymalnego przygotowania obiektu dla użytkownika profesjonalnego oraz publicznego. Ważne jest, by od pierwszego dnia działalności kompleks sportowy w pełni zaspokajał wszystkie potrzeby, zarówno pod kątem sportowym, jak i organizacyjnym – dodał prezes. Paweł Cebula jest absolwentem Politechniki Śląskiej. Jego dotychczasowe życie zawodowe związane było ze Śląskim Wesołym Miasteczkiem, w którym rozpoczął pracę w 2011 r. Od 2015 roku pełnił funkcje Członka Zarządu i dyrektora zarządzającego najstarszego parku rozrywki w Polsce zlokalizowanego na pograniczu Katowic i Chorzowa – Legendi Śląskiego Wesołego Miasteczka.

100 proc. udziałów w nowej spółce jest własnością miejskiej spółki Katowickie Inwestycje S.A., która w imieniu miasta odpowiada za nadzór nad budową kompleksu sportowego. Oprócz tego spółka jest inwestorem zastępczym przy takich inwestycjach jak: budowa MDK Witosa, budowa Katowickiego Centrum Edukacji Muzycznej – Dom Kilara czy Hubu gamingowo-technologicznego w Nikiszowcu. Budowa stadionu, hali sportowej, dwóch boisk treningowych, miejsc parkingowych oraz niezbędnej infrastruktury drogowej zakończy się w II połowie 2024 r. Koszt robót budowlanych związanych z powstaniem stadionu i hali to 229 mln zł netto (281 mln zł brutto).

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga