Dołącz do nas

Piłka nożna

Noty i opisy piłkarzy po Zniczu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Za nami wyjazdowe spotkanie ze Zniczem, które zakończyło się wygraną. Poniżej Wasze oceny dla poszczególnych graczy z małym komentarzem.

Dawid Kudła – 7,47
W końcu czyste konto i nie ma co ukrywać – jest to jego zasługa. Może miał trochę szczęścia, może w paru sytuacjach pomogli koledzy z blokiem strzału, ale najważniejsze, że z siatki piłki wyciągać nie musiał.

Marcin Wasielewski – 7,37
Świetna asysta przy drugiej bramce. Dobrze prezentował się na boisku, ale dość wcześnie je opuścił. Oby nie było to związane z problemami zdrowotnymi.

Bartosz Jaroszek – 6,32
Można mieć do niego pretensję o różne kwestie, ale w końcówce, kiedy było bardzo ciężko, był jednym z wyróżniających się obrońców. Wstawia głowę tam, gdzie inni wahają się włożyć nogę.

Arkadiusz Jędrych – 7,02
Kapitan spisał się w tym meczu bardzo dobrze. W pamięci mogła zapaść kapitalna asekuracja Jaroszka, kiedy zablokował wślizgiem na pełnej prędkości rywala w okolicach pola karnego.

Aleksander Komor – 6,56
Poprawny występ i wydaje się, że z każdym meczem będzie coraz lepiej. Nie boi się wprowadzać piłkę do gry i podań otwierających.

Grzegorz Rogala – 6,35
W tym meczu sporo rzeczy mu nie wychodziło i odnosiłem wrażenie, że czasem to była kumulacja pecha. Zawsze daje na boisku to, że rywal na jego flance jest po prosto zmęczony, bo musi bez piłki za nim się ruszać.

Adrian Błąd – 7,45
Pewne wykończenie akcji. Fajnie, że zdobył bramkę, może w końcu będzie miał dobrą rundę i nie skasuje go żaden przeciwnik celem eliminacji na kilka kolejek. 

Antoni Kozubal – 6,2
Słabo wszedł w ten mecz, był jakiś taki niezdecydowany i ospały, ale w późniejszej fazie trochę poprawił swoją grę. To był jego najsłabszy mecz w tym sezonie, a i tak wygrany, bo inni dali radę. Poniżej pewnego poziomu nie schodzi.

Oskar Repka – 7,02
Dobre spotkanie, świetnie wszedł w ten sezon. Dużo ryzykuje w środku pola, ale to wszystko jest takie pewne, że albo gramy dalej, albo jest sfaulowany. Ogromny progres w stosunku do poprzedniego sezonu.

Mateusz Mak – 7,43
Świetna bramka, nie dał szans golkiperowi Znicza. Mateusz, tak hattricka mógłbyś w tym meczu mieć… Szkoda, mógłby zamknąć mecz szybciej. Świetnie dogadywał się z Bergierem.

Sebastian Bergier – 7,45
Większość roboty przy pierwszym golu zrobił on – dał kapitalną piłkę. Widać, że dobrze czuje się na boisku. Szkoda kilku jego podań, które nie zostały przekute w bramki.

Adrian Danek – bez oceny (zagrał od 66. minuty)
Dostał głupią żółtą kartkę za odkopanie piłki po gwizdku w niegroźnej sytuacji. Kilka dobrych ofensywnych wyjść za akcją.

Mateusz Marzec – bez oceny (zagrał od 74. minuty)
Dobre wejście, rozruszał grę.

Jakub Arak – bez oceny (zagrał od 74. minuty)
Nie przekonał do dawania większej liczby minut.

Shun Shibata – bez oceny (zagrał od 80. minuty)
Znów zaliczył podanie prosto do rywala w okolicach środka boiska, po którym była groźna akcja. Ma potencjał, ale musi mieć chłodną głowę.

Bartosz Baranowicz – bez oceny (zagrał od 80. minuty)
Mało widoczna zmiana. Skupiał się na zadaniach defensywnych i wynik utrzymaliśmy, więc pozytywnie.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga