Klub SK 1964
Nowe informacje w sprawie stadionu!
Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Kultury, Promocji i Sportu Miasta Katowice, wiceprezydent Krzysztof Mikuła przedstawił nowe informacje na temat budowy stadionu przy ulicy Bukowej. Jak poinformował na swoim profilu na facebook’u członek komisji, Maciej Biskupski, budowa ma się zakończyć w 2018 roku.
W tym roku zostanie powołana spółka celowa i stworzony plan funkcjonalno – użytkowy dla naszego obiektu. W przyszłym roku powstanie projekt budowlany. Budowa ma się rozpocząć w 2017 roku i zakończyć rok później. Projekt będzie obejmował budowę stadionu na 18 tysięcy miejsc, jednak pierwszy etap obejmie wybudowanie trybun o pojemności 12 tysięcy miejsc.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


ja
20 lipca 2015 at 22:00
Niech jest mniejszy ale ładny, a nie duży ale taki kanciok jak teraz.
cad
20 lipca 2015 at 22:24
Czad!Wreszcie cos pozytywnego w sprawie mojej kochanej GIEKSY
!! Ino proszę kurr.. nie marudzić ze moze na 19 albo 22 tys… Bla bla. Oby to sie ino ziscilo i będą happy jak huj????????
kibic
21 lipca 2015 at 06:42
nareszcie,cos zaczyna sie dziac na temat stadionu oby nie byla to tylko pusta gadka,szkoda ze do tego czasu Cygan i Proksa doprowadza druzyne do poziomu zerowego oni nie maja pojecia o budowaniu skladu kto im poleca zawodnikow bo ze Proksa nie ma zadnych znajomosci w swiadku pilkarskim to wszyscy wiedza
neutralny
21 lipca 2015 at 08:58
Ciekawe komu potrzebny ten stadion,te wydatki skoro tyle innych robót można wykonać.Tylu kibiców to na byle jakim klepisku się zmieści i te ich żałosne wyniki.Szkoda że miasto się wystraszyła kilku krzykaczy
Igor
21 lipca 2015 at 10:32
Projekt! Chcę widzieć projekt! Niedobrze, że łykamy w ciemno obietnice UM. Na razie nie wiem czy zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym i zbudowane będzie to co urzędnicy uznają za słuszne, czy będą jakieś konsultacje z kibicami? Czy będzie zamknięty, czy otwarty stadion? Czy będzie miał 2, 3 czy 4 trybuny? Czy nie będzie wstydu jak przyjdzie grać jakiś ważny mecz? A co z kasą wydana na wcześniejsze dwa projekty? Czy będzie jak z „rynkiem” gdzie było kilka konkursów, kupa kasy poszła na projekty a zbudowano „potworka” nie wiadomo według jakiego projektu? Może takie same badziewne świetlówki wmontują nam w trybuny?
A do tego te głupie gadanie UM, że mały stadion bo mało ludzi chodzi. Tępota totalna, wystarczy spojrzeć jak wzrosła frekwencja tam gdzie nowe stadiony zbudowali, porządne stadiony zawsze przyciągają „pikników”, którzy stanowią zawsze największą grupę kibiców.
A jak maja robić osobne trybuny, to niech lepiej zostawią to co jest, tylko zburzyć wreszcie ten prehistoryczny łuk, postawić dwa blaszoki za bramkami i będzie klimat. No i zegar, bo nawet na Rozwoju jest lepszy. A jak ma być zamknięty, to 12 tys to za mało, będą drugie Gliwice…
Karol
21 lipca 2015 at 14:48
@Igor – są i będą konsultacje z kibicami (SK 1964), o czym była mowa po wcześniejszych spotkaniach między urzędem a nimi.
Żal pieniędzy wydanych na wcześniejsze projekty, ale z tym już nic nie zrobimy. Na projekt musimy poczekać. A zegar jest rewelacyjny u nas i na obecnym stadionie musi zostać taki jaki jest 🙂
marek
21 lipca 2015 at 16:40
duzo chetniej widzialbym 4 wolnostojace trybuny niz zamknieta bryle.
S23
21 lipca 2015 at 22:19
Szczerze mówiąc najbardziej z nowopowstałych stadionów podoba mi się stadion Wisły Kraków
Myślę że nieznacznie mniejsza wersja była by całkiem fajnym rozwiązaniem dla nas….
JEDNAKŻE umówmy się jeśli GieKSa ma być klubem wielosekcyjnym jak za lat świetności (popieram w 110%) to stadion w formie bryły z pełnym zapleczem to jest wbudowanym basenem, szatniami, siłownią itd z której korzystało by wiele sekcji jest znacznie lepszym rozwiązaniem. Poza tym budując bryłę możemy liczyć że (jeśli dojdzie do takiej sytuacji w przyszłości a miejmy nadzieje że tak będzie) będzie ona wielofunkcyjna jak stadion narodowy tzn będzie można zrobić lodowisko na bukowej w przypadku gry sekcji hokeja w np. finale mistrzostw Polski w hokeju na lodzie, czy jak to było w przypadku mistrzostw świata w siatkówce gdzie mecz otwarcia został rozegrany na narodowym będzie można utworzyć boisko do siatkówki na środku stadionu. Oczywiście to przykłady ale pomysłów na wykorzystanie takiego obiektu jest sporo. A co za tym idzie zapotrzebowanie na duży i nowoczesny obiekt sportowy w Katowicach jest olbrzymie, po prostu na miarę „miasta wielkich wydarzeń”
Według mnie dlatego właśnie stadion WIELOSEKCYJNEJ GieKSy czyli klubu jednego z największych miast Polski jakimi są Katowice, stolica Górnego Śląska powinien odzwierciedlać ogrom i nowoczesność miasta.
PS.
Nie wierzcie w rozbudowy i inne mydlenie oczu. (aktualny stadion również jest niedokończoną wersją projektu z przed paru lat)
Na końcu pragnę dodać coś o czym wszyscy mówimy jednogłośnie jeśli Tychy mają TAKI stadion to wstydem dla miasta i GieKSy byłoby zrobienie czegoś gorszego.
I proszę radnych aby nie opowiadali bredni o braku pieniędzy na obiekt na miarę klubu i miasta bo inwestycje pokroju NOSPR czy muzeum śląskie byłby ZNACZNIE droższe a ile razy przeciętny mieszkaniec Katowic pójdzie w ciągu roku do NOSPR-u czy muzeum? Tymczasem na GieKSe ma okazje przyjść co 2 tygodnie
Pozdro widzimy się w niedziele na rozwoju!