Piłka nożna
Odra nie przegrała u siebie od czterech spotkań
W najbliższą sobotę (25 września 2021 roku) drużyna GieKSy stanie do walki o zwycięstwo w wyjazdowym meczu z Odrą w Opolu. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:40 i będzie transmitowane na kanale Polsat Sport Extra.
We wrześniu terminarz piłkarski przewiduje dla drużyn I ligowych cztery spotkania o ligowe punkty i jedno w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Odra swój mecz pucharowy rozegrała wczoraj z Miedzią w Legnicy. OKS przegrał wyraźnie 0:4 (0:3) i zakończył grę w Pucharze Polski na pierwszej rundzie.
Poprzedni sezon rozbudził apetyty kibiców na coś więcej niż grę na drugim poziomie rozgrywek. Odra praktycznie przez większą część sezonu walczyła o jedno z miejsc premiowane grą w barażach. Ostatecznie zespół zajął ósmą pozycję, ze stratą siedmiu punktów do miejsca barażowego. Przed startem obecnego sezonu prezes Odry Tomasz Lisiński powiedział m.in.:
„W poprzednim liczyliśmy już na dobry wynik i byliśmy bardzo zadowoleni z tego, że sezon trwał dla nas właściwie pełne 34 kolejki, bo praktycznie do końca liczyliśmy się w grze o baraże. To było duże osiągnięcie, ale stać nas na jeszcze więcej. Naszą największą siłą jest to, że od dwóch lat utrzymujemy trzon drużyny. Oczywiście wokół niej następują pewne zmiany, ale są one bardziej ewolucyjne niż rewolucyjne. To powoduje, że nasz klub stopniowo rośnie w siłę”.
Klub dba o rozwój piłkarski, Urząd Miejski (za pomocą swojej spółki) sfinansuje budowę nowego stadionu dla OKS-u, który będzie mógł pomieścić ponad 11 tysięcy widzów. Zostanie wybudowany w innym miejscu niż istniejący. Najtańsza oferta za wykonanie robót wynosi 208,7 mln zł i zaproponowała ją firma Mirbud. Stadion ma być gotowy za trzy lata.
W drużynie OKS-u są trzy osoby, które w przeszłości były związane z GieKSą. Przede wszystkim to trener Piotr Plewnia, który zakończył karierę zawodniczą właśnie w Odrze na początku 2013 roku. Po zakończeniu kariery Plewnia przez dziesięć miesięcy był trenerem drużyny młodzieżowej w GieKSie, później przeniósł się do Odry, gdzie został asystentem trenera. Dwa razy był trenerem tymczasowym drużyny z Opola, a od marca tego roku prowadzi samodzielnie pierwszą drużynę. W zespole Odry grają byli piłkarze GieKSy: Mateusz Kuchta i Mateusz Kamiński. Kuchta jest podstawowym bramkarzem niebiesko-czerwonych, zagrał we wszystkich spotkaniach ligowych, a w pięciu z nich zachował czyste konto. Kamiński wystąpił w czterech meczach i strzelił jedną bramkę. Do osiemnastki meczowej może wrócić Dawid Czapliński, który w poprzednich meczach pauzował za otrzymaną czerwoną kartkę w meczu z Widzewem.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Najnowsze komentarze