Dołącz do nas

Hokej

[RELACJA] Rok rozpoczęty trzema punktami

Avatar photo

Opublikowany

dnia

5 stycznia w swoim pierwszym meczu w 2021 roku hokeiści GKS-u Katowice zmierzyli się w Satelicie z drużyną Ciarko STS-u Sanok. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 18:30, a przed pierwszym rzuceniem krążka obie drużyny pogratulowały Mikołajowi Łopuskiemu kariery, którą postanowił zakończyć ze względów zdrowotnych. Otrzymał także pamiątkową bluzę meczową GieKSy z rąk dyrektora sekcji Rocha Bogłowskiego.

Zaledwie 13 sekund potrzebowali gospodarze, by otworzyć wynik spotkania. Rohtla dobrze odnalazł się przed bramką i z bliska pokonał Spesnego. W 3 minucie mogło być 1:1, ale krążek najpierw odbił się od słupka, a następnie z linii bramkowej wybił go Maciej Kruczek. W 6. minucie GieKSa wyprowadziła groźną kontrę, ale najpierw Kuronen przegrał pojedynek z bramkarzem, a kolejne próby jego oraz Patryka Krężołka także nie były wystarczająco precyzyjne. Po GieKSie widać było większą kulturę gry, jednak Sanoczanie zdecydowanie nie grali jedynie na jak najmniejszy wymiar kary i także szukali swoich okazji – głównie w szybkich atakach. Od 10. minuty GieKSa po raz pierwszy grała w przewadze po karze dla Sihvonena. Podczas gry w osłabieniu Biłas zdołał urwać się z kontrą, ale jego strzał był zdecydowanie za słaby, by mógł zaskoczyć Simbocha. Niemal równo z opuszczeniem boksu kar przez Sihvonena Fraszko przeprowadził ładną, indywidualną akcję, lecz krążek zatrzymał się na parkanie Spesnego. W 13. minucie Krężołek chciał sprytnie umieścić gumę przy krótkim słupku, jednak nie było tam wystarczająco dużo miejsca. Po chwili Spesny musiał się mocno wysilić, by zatrzymać uderzenie z pierwszego krążka Bartosza Fraszki. Z każdą minutą GKS był coraz bliższy zdobycia drugiej bramki. Ostatnie minuty tercji były nieco chaotyczne, ale bezbramkowe i choć jeszcze w ostatniej minucie dwukrotnie groźnie uderzał Kuronen, to na przerwę GieKSa zjeżdżała z prowadzeniem 1:0.

Drugą tercję powinniśmy rozpocząć od podwyższenia prowadzenia, ale Spesny w kapitalnym stylu zatrzymał uderzenie Mularczyka z pierwszego krążka po podaniu Pasiuta w sytuacji, gdzie praktycznie nie przeszkadzał im żaden obrońca. Minutę później Paszek otrzymał krążek, będąc sam przed bramkarzem, ale uderzył bez większej precyzji. Bramka na 2:0 cały czas wisiała w powietrzu. Niewiele zabrakło Kuronenowi, by trącić krążek i skierować go do bramki po dograniu Rohtli. W 27. minucie Kuronen wywalczył karę, a faulującym był Kamenev. GieKSa ponownie nie wykorzystała przewagi, a po powrocie do gry 5 na 5 Sanoczanie zawitali w naszej tercji na nieco dłuższą chwilę. W 32. minucie Katowiczanie w końcu dokonali tego, na co zapowiadało się już od dawna – Marttinen wrzucił krążek z niebieskiej, a tuż przed Spesnym trącił go Rohtla, zdobywając tym samym swoją drugą bramkę tego dnia. Po chwili mogło być 3:0, ale Fraszko nie wykorzystał sytuacji sam na sam, próbując zwodu na backhand, a dobitka Michalskiego także okazała się nieskuteczna. W 35. minucie Spesny efektownie wyłapał strzał Pasiuta. Minutę później Nahunko mocnym pociągnięciem z nadgarstka zdobył trzecią bramkę. Worek z bramkami został rozwiązany, bo w 39. minucie Michalski ustrzelił okienko przy krótkim słupku i było już 4:0. Takim wynikiem zakończyła się druga tercja.

Tak jak GieKSa szybko otworzyła wynik w pierwszej tercji, tak samo szybko Sanoczanie mogli zdobyć swoją pierwszą bramkę w trzeciej tercji, ale Simboch wykazał się koncentracją. Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 43. minucie, kiedy Paszek przepchnął krążek za linię bramki, zdobywając gola na 5:0. W kolejnej minucie Szymon Mularczyk został odesłany na ławkę kar i pierwszy raz w tym spotkaniu to goście grali w przewadze. Na 5 sekund przed końcem kary zdobyli gola, choć w nietypowy sposób jak na bramkę w przewadze, bo po kontrze 2 na 1 po złym podaniu Rohtli. Była to akcja byłych zawodników GieKSy, bo gola zdobył Marek Strzyżowski, a podawał mu Kamil Olearczyk. Niedługo później obustronne wykluczenie wyłapali Witan i Pasiut. W 49. minucie mogła paść kolejna bramka dla gości, ale po stracie Pasiuta Sihvonen niedokładnie dogrywał do Dobosza. Chwilę później w boksie kar zasiadł Filip Starzyński. Sanoczanie mocno przycisnęli, ale Juraj Simboch wywiązał się ze swojego zadania perfekcyjnie. W 53. minucie Grzegorz Pasiut otrzymał krążek przed Spesnym, wykonał kilka ruchów kijem na małej przestrzeni i zmylił bramkarza na tyle, że mógł umieścić gumę w pustej bramce. Na 3 minuty i 39 sekund przed końcem meczu na ławkę kar trafił Karol Biłas, a jeszcze w ostatniej minucie kary za ostrość w grze otrzymali rodacy Marttinen i Viikila. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1.

GKS Katowice – Ciarko STS Sanok 6:1 (1:0, 3:0, 2:1)
1:0 Jesse Rohtla (Patryk Krężołek, Mikael Kuronen) 00:13
2:0 Jesse Rohtla (Jyri Marttinen, Patryk Krężołek) 31:04
3:0 Dominik Nahunko 35:51
4:0 Mateusz Michalski (Jesse Rohtla, Jyri Marttinen) 38:05
5:0 Kamil Paszek (Mateusz Michalski) 42:32
5:1 Marek Strzyżowski (Kamil Olearczyk, Mateusz Wilusz) 45:16 5/4
6:1 Grzegorz Pasiut (Miika Franssila, Bartosz Fraszko) 52:53

GKS Katowice: Simboch (Miarka) – Kruczek, Krawczyk, Fraszko, Pasiut, Wanat – Marttinen, Franssila, Krężołek, Rohtla, Kuronen – Andersons, Zieliński, Michalski, Starzyński, Nahunko – Schmidt, Paszek, Skrodziuk, Mularczyk, Adamus

Ciarko STS Sanok: Spesny (Wojciechowski) – Olearczyk, Rąpała, Strzyżowski, Wilusz, Bielec – Kamenev, Piippo, Flis, Viikila, Sihvonen – Demkowicz, Biłas, Bukowski, Witan, Filipek – Glazek, Skokan, Łyko, Ginda, Dobosz

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Borja Galan w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Hiszpan Borja Galan podpisał kontrakt z GieKSą. Nowy nabytek ostatni sezon spędził w Odrze Opole, z którą GieKSa rywalizowała w I lidze.

Piłkarz związał się z klubem dwuletnią umową, będzie występować z numerem 8 na boisku. Od momentu dołączenia do Odry Opole zaliczył 48 spotkań w I lidze, w których strzelił 13 bramek i zanotował 10 asyst. W przeszłości zawodnik reprezentował kluby hiszpańskie w II i III lidze.

Borja Galan jest wychowankiem Atletico Madryt, w którym spędził 13 lat. Nie udało mu się zadebiutować w barwach pierwszego zespołu.

Zawodnikowi życzymy powodzenia.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Christian Aleman odchodzi z GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Christian Aleman odchodzi z GieKSy. Po awansie do Ekstraklasy zawodnik nie otrzymał propozycji przedłużenia kontraktu i decyzją trenera oraz władz klubu rozstał się z GieKSą.

Ekwadorczyk trafił do GKS-u Katowice jesienią 2023 roku. W barwach naszego Klubu rozegrał 16 spotkań, w których zdobył jedną bramkę (w spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec).

Zawodnikowi życzymy powodzeni w nowym klubie.

Kontynuuj czytanie

Hokej

Kanadyjskie wzmocnienie siły rażenia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sezonie 2024/2025 barwy hokejowej GieKSy reprezentować będzie Stephen Anderson

30-letni Kanadyjczyk występuje na europejskich lodowiskach od 4 lat. Najpierw trafił do węgierskiego DVTK Jegesmedvek, który występował wówczas w słowackiej Ekstraklidze. Następnie przez rok reprezentował barwy Aalborg Pirates, a ostatnie 2 sezony spędził w Notthingam Panthers. Te dwa lata na brytyjskich lodowiskach były słabsze punktowo, niż występy w DVTK i Pirates – w słowackiej Ekstralidze zdobył 19 punktów w 24 meczach, w Danii zanotował 23 oczka w 38 spotkaniach, w tym aż 15 goli. W pierwszym sezonie w barwach Panter zdobył 13 goli i zanotował 11 asyst w 52 meczach sezonu zasadniczego, a w fazie play-off dorzucił 3 bramki i 2 asysty w 4 starciach, z kolei w minionych rozgrywkach punktował 15-krotnie w 53 występach – zdobył 5 goli i 10 razy asystował. W swojej ojczyźnie występował w QMJHL, należącej do wielkiej trójki juniorskich lig Kanady, a następnie grał w drużynie Uniwersytetu Nowego Brunszwiku. Ma 180 cm wzrostu.

Witamy w Katowicach i życzymy powodzenia!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga