Dołącz do nas

Piłka nożna

[RELACJA] Runda wiosenna, a gra jesienna

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Piłkarze GKS-u Katowice powrócili do ligowych zmagań. W ramach 22 kolejki Fortuna 1 Ligi nasi zawodnicy udali się do Suwałk na mecz z Wigrami. Trener Dariusz Dudek desygnował do gry następujący skład: Baran – Wawrzyniak, Jędrych, Dejmek, Tabiś – Błąd, Rzonca, Bronisławski, Habusta, Anon – Śpiączka.

Mecz rozpoczął się dokładnie o godzinie 15:00. Niewiele działo się w pierwszych minutach meczu. Piłka bardzo często lądowała na aucie. W 9 minucie Wawrzyniak zagrał długie podanie do Anona, który zgrał głową do Śpiączki, nasz napastnik obrócił się z piłką, ale jego strzał został przyblokowany. 2 minuty później Błąd nieźle dośrodkował z rzutu wolnego spod linii bocznej, a po lekkim zamieszaniu w polu karnym strzał oddał Dejmek, jednak był on za lekki. W 15 minucie Anon wszedł dryblingiem w pole karne i przewrócił się, ale sędzia uznał, że faulu nie było. W 23 minucie Adrian Błąd powinien wyprowadzić GieKSę na prowadzenie, ale z około 10 metrów trafił prosto w bramkarza. 5 minut później pierwszą okazję bramkową stworzył sobie Wigry. Kwaśniewski dośrodkował do Mackiewicza, który uderzył z główki niecelnie. Po chwili miała miejsce niemal identyczna sytuacja. W 33 minucie Wigry wyszły na prowadzenie. Biedrzycki głową skierował piłkę do bramki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. 5 minut później Habusta oddał strzał sprzed 16-stki, ale Węglarz bez problemu złapał piłkę. W 41 minucie żółtą kartkę otrzymał Chrzanowski za faul na Bronisławskim. Po kilkunastu sekundach ,,żółtko” obejrzał również Tabiś. Po rzucie wolnym drugą bramkę dla Wigier mógł zdobyć Piekarski, ale z kilku metrów uderzył niecelnie. Jeszcze przed zejściem do szatni Wigry podwyższyły swoje prowadzenie. Precyzyjnym strzałem tuż sprzed pola karnego popisał się Huertas. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy 2:0.

Na drugą połowę meczu Arkadiusz Woźniak zastąpił Dominika Bronisławskiego. W 50 minucie Rzonca otrzymał pierwszą żółtą kartkę w barwach GieKSy,  a 2 minuty później po stronie Wiger kartkę obejrzał także Piekarski. W 56 minucie Rzonca z około 20 metrów uderzył minimalnie obok bramki. W 63 minucie Anon uderzył sprzed pola karnego, ale po raz trzeci trafiliśmy prosto w bramkarza. Po chwili Woźniak uderzył z główki tuż obok słupka. W tym samym momencie Puchacz zajął miejsce Błąda. Chwilę po wejściu Puchacz oddał mocny strzał, ale z ostrego kąta i bramkarz Wigier zdołał odbić piłkę. W 70 minucie w drużynie Wigier Bartosz Bida zastąpił Kamila Sabiłło. Minutę później Habusta przeprowadził indywidualną akcję, ale na samym jej końcu przewrócił się blisko linii pola karnego. W 74 minucie żółtą kartkę dostał Woźniak, a Biedrzyckiego zastąpił Polkowski. W swoim pierwszym kontakcie z piłką Polkowski z około 25 metrów uderzył po ziemi obok słupka. W 78 minucie miała miejsce ostatnia zmiana w GKS-ie – miejsce Rzoncy zajął Grzegorz Piesio. 4 minuty później boisko opuścił Huertas, a pojawił się na nim Karbowy.  Sędzia do drugiej połowy postanowił doliczyć 4 minuty. Mecz zakończył się zwycięstwem Wigier Suwałki 2:0.

Wigry Suwałki – GKS Katowice 2:0

bramki: Biedrzycki, Huertas.

Wigry Suwałki: Węglarz – Chrzanowski, Sabiłło, Mackiewicz, Biedrzycki, Adu, Huertas, Bartczak, Piekarski, Kwaśniewski, Pawłowski

GKS Katowice: Baran – Wawrzyniak, Jędrych, Dejmek, Tabiś – Błąd, Rzonca, Bronisławski, Habusta, Anon – Śpiączka

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Kibice

Kibicowski turniej na Bukowej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Turnieju Kibiców GKS Katowice, który odbył się w sobotę na Bukowej. Zdjęcia przygotowała dla Was Madziara. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Stadion Wideo

Bukowa gotowa na Ekstraklasę!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przez ostatnie tygodnie na stadionie przy Bukowej toczyły się prace mające na celu dostosowanie obiektu do wymogów Ekstraklasy oraz transmisji telewizyjnych. Wybraliśmy się z kamerą na stadion, by sprawdzić, jak po zmianach prezentuje się obiekt. 

Co dokładnie uległo zmianie?

  • na Trybunie Głównej pojawiły się nowe podesty na kamery,
  • utworzono strefę dla wozów transmisyjnych przy sektorze 6,
  • utworzono nowe przejścia pomiędzy sektorem 5 i 6,
  • na górze sektora 3 powstała nowa loża prasowa,
  • powstały nowe miejsca dla komentatorów i statystyków,
  • rozbudowana została trybuna dla kibiców niepełnosprawnych,
  • zwiększono moc oświetlenia jupiterów do 1600 luxów,
  • powiększono sektor C o „połowę sektora D”,
  • powstały nowe podjazdy dla straży pożarnej przy trybunie gości oraz dla zwyżki telewizyjnej pod łukiem.
Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Radomiak Radom kibicowsko

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Warchoły, bo tak potocznie nazywa się kibiców Radomiaka Radom, są naprawdę starą i solidną ekipą kibicowską na piłkarskiej mapie Polski. Ich wizerunkowy problem polegał na tym, że nie grali 36 lat w Ekstraklasie, więc nie było za bardzo możliwości, by o nich usłyszeć. W latach 90., kiedy kształtowały się wszystkie chuligańskie składy, Zieloni grali na poziomie obecnej II i III ligi, siejąc spustoszenie po okolicznych miejscowościach.

Ich żywot na trybunach zapoczątkował się pod koniec lat 70., a na dobre weszli w kibicowską mapę Polski w latach 80. Od zawsze byli pozytywni nastawieni do Legii Warszawa, natomiast wzajemna nienawiść między miastami Kielce – Radom, sprawiła, że z Koroniarzami mają do dziś największą kosę.

W sezonie 1984/1985, który był ich wtedy jednosezonowym epizodem, a my graliśmy ze sobą ostatni raz, zawarli zgodę z Legią, jadąc do stolicy w 1000 głów. Przyjaźń ta nie przetrwała ze względu na ostatnią kolejkę sezonu, w której Legia zremisowała  z Pogonią Szczecin, przez co Portowcy utrzymali się w elicie, zaś Warchoły spadli z ligi.

W 1994 roku była ponowna próba nawiązania sztamy z Legią, jednak kością niezgody była Pogoń, z którą Legioniści kilka miesięcy wcześniej odnowili zgodę i fani z Radomia mieli w pamięci, przez kogo spadli z ligi, więc temat poszedł w zapomnienie.

Przez cały kolejny okres kibicowski fani Radomiaka związali się jedynie układem chuligańskim z GKS-em Bełchatów i Stalą Rzeszów, ale czas zweryfikował, że do siebie nie pasowali i relacje zostały zakończone. Okres bycia osamotnioną ekipą nie oznaczał, że stali w miejscu. Klub się piął w górę i grali na zapleczu Ekstraklasy, a dzięki temu, że polska scena kibicowska się mocno rozwijała, to dorobili się solidnych fan clubów takich ekip jak: Polonia Iłża, Proch Pionki czy Szydłowianka Szydłowiec (wszystkie już wymarły), które w swoim „primie” mocno się udzielały w regionie i trwała ciekawa regionalna rywalizacja z koalicją Broni Radom i Powiślanki Lipsko.

Odnośnie do derbowego rywala – Chłopców z placu Broni, którzy w latach 90. mieli naprawdę solidną bandę i dobrze funkcjonowali. W 2004 roku było apogeum wyjaśnienia kto „nosi spodnie” w mieście. Podczas derbów Broń – Radomiak, Zieloni wjechali na stadion gospodarzy i zajęli ich młyn, śpiewając: „Nie ma już Broni, w Radomiu nie ma już Broni”. Na uratowanie honoru gospodarzy wybiegła garstka kibiców Broni na przegrane starcie, ale było już po wszystkim. Po tym meczu ówczesna zgoda Broni – Hutnik Kraków podziękował im za przyjaźń.

Wiosną 2016 roku Radomiak zawarł układ chuligański z warszawską Legią, a finałem był mecz Radomiak – Siarka Tarnobrzeg jesienią 2017 roku, gdzie ogłoszono kibicowskiej Polsce, że Radom i Warszawę łączy sztama.

Nasze relacje z Radomiakiem ciężko opisać… Ostatni mecz ligowy na Bukowej graliśmy w październiku 1984 roku, czyli chwilę po tym jak Blaszok został oddany do użytku. Wtedy „luksusowa” trybuna i nikt nie zakładał, że będzie to siedlisko jednych z najwierniejszych grup kibicowskich w Polsce, które wyznaczą standardy, czym jest niezłomność w walce o swój klub.

W maju 1996 roku podczas meczu z Legią Warszawa, kiedy dostaliśmy sromotne lanie 0:5, doszło do zakończenia zgody z Avią Świdnik, która przyjeżdżając, usłyszała, że nic już nas nie łączy i nieświadoma tego dnia ekipa Radomiaka zawitała „po zgodę”, ale nie znalazła uznania ani chętnych do przybicia tej relacji, mimo bycia goszczonym wielokrotnie w Katowicach.

Jesienią 1996 roku na Bukowej odbył się mecz reprezentacji Polski z Mołdawią, który wygraliśmy 2:1, a samo spotkanie miało historyczny moment na naszym obiekcie, gdyż został wprowadzony przepis, że na meczach reprezentacji mogą obowiązywać tylko i wyłącznie biało-czerwone barwy, do których oczywiście nie wszyscy się zastosowali. Na Blaszoku (przy pełnym stadionie) zasiadło mnóstwo ekip, ale to chuligani GieKSy byli w tym dniu gospodarzami swojej trybuny i widząc 50-osobową ekipę Radomiaka w sektorze A, stojącą razem ze Stomilem Olsztyn i Polonią Bydgoszcz, wpadli w nich, przez co doszło do mocnej awantury, zaś „goście” musieli zostać wyprowadzeni przez policję ze stadionu. Na „pożegnanie” nasi chuligani wybili szyby w ich autokarze i niemal go wywrócili.

Jesienią 2016 roku los skrzyżował nas w Pucharze Polski, ale wtedy Szaleńcy z Bukowej nie mogli zawitać z powodu „remontu sektora gości”, co w późniejszych latach stało się mottem działaczy z Radomia. Obecnie Radomiak posiada nowy obiekt, powstał sektor gości, ale… nikt na nim nie zasiada. Miasto jest specyficznie uzależnione politycznie od służb mundurowych, które skutecznie wpływają na działaczy, przez co fani Radomiaka na meczach domowych bawią się sami. Jedynie mecz zgodowy z Legią Warszawa ma inny charakter widowiska, przez wspólny doping na jednej trybunie.

Do zobaczenia na Bukowej, bo Warchoły pierwszy i ostatni raz usłyszą huk z Blaszoka!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga