Siatkówka
Siatkarska GieKSa zwycięża na inaugurację!
W historycznym, pierwszym meczu siatkarze GKS-u Katowice pokonali na wyjeździe Ślepsk Suwałki 3:1 (27:25, 15:25, 15:25, 20:25)
Pierwszy set nie zwiastował jednak niczego dobrego. Gospodarze grali bardzo dobrze w ataku i sprytną kiwką w ostatniej akcji przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Dwa kolejne sety rozgrywane były już pod dyktando katowiczan, którzy doprowadzili do stanu 1:2. W trzecim secie gospodarze zagrali agresywniej, jednak katowiczanie w obronie grali na bardzo wysokim poziomie i nie pozwolili już zawodnikom z Suwałk doprowadzić do remisu. Trzeciego seta GieKSa zwyciężyła 25:20 i przypieczętowała pierwsze w historii zwycięstwo,
O komentarz do spotkania poprosiliśmy trenera GKS-u, Grzegorza Słabego:
„Bardzo cieszy fakt, że po pierwszym przegranym secie nie podłamaliśmy się i ze spokojem wyszliśmy na drugiego seta. W drugim i trzecim secie bardzo dobrze czytaliśmy grę rywali i świetnie graliśmy blokiem. W IV secie gospodarze postawili wszystko na jedną kartę przez co wkradło się w nasze poczynania trochę niepewności. Mimo że udało się zwyciężyć to ze spokojną głową podchodzimy do kolejnych spotkań”.
Najbliższe spotkanie siatkarska GieKSa rozegra już 10-ego października, a naszym przeciwnikiem będzie Camper Wyszków
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Irishman
4 października 2015 at 02:57
Piłkarze lepsi – nie dali sobie wydrzeć nawet seta! 😉
Ale i tak GRATULACJE!
😀
Adrian
4 października 2015 at 11:10
Mam pytanie;)
dlaczego nowa sekcja GieKSy wystartowala od 1 ligi siatkarskiej a nie od 2??
Karol
4 października 2015 at 12:12
@Adrian – Czarni Katowice, którzy stali się GKS-em Katowice wywalczyli awans w zeszłym sezonie, na parkiecie 🙂
mendix
6 października 2015 at 07:52
kaj te sitkarze graja na akiej hali
Stanik
7 października 2015 at 14:48
Na welnowcu piekna sala. Ul.Alfreda 1