Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Solidne strzelanie w sparingu GKS-u Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

 

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które obejmują sekcję piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy. Prezentujemy, naszym zdaniem, najciekawsze z nich.

Mistrzynie Polski w piłce nożnej kobiet przygotowując się do rozgrywek sezonu 2023/24 rozegrały przedostatnie spotkanie kontrolne przed starem ligi z Rekordem Bielsko-Biała. W meczu padł remis 3:3, do przerwy prowadziły piłkarki GieKSy 3:1. W ostatnim sparingu przed startem ligi piłkarki zagrają 12 sierpnia ze Slavią Praga. Spotkanie zostanie rozegrane w Vyskovie o godzinie 14:00. Piłkarze rozegrali trzecie spotkanie nowego sezonu, z Motorem Lublin 1:1. Nasz zespół prowadził do przerwy 1:0. Prasówkę po tym spotkaniu znajdziecie TUTAJ. Kolejny mecz piłkarze rozegrają w piątek, 11 sierpnia o godzinie 20:30 ze spadkowiczem Wisłą Płock. Siatkarze wrócą do treningów 10 sierpnia. Mistrzowie Polski w hokeju na lodzie, którzy rozpoczęli treningi przed nowym sezonem, zmienili terminy rozgrywania meczy sparingowych. W sobotę 19 sierpnia zostanie rozegrany sparing z ukraińskim klubem Sokół Kijów. Mecz zostanie rozegrany w Tychach, jednocześnie mecz kontrolny z Zagłębiem Sosnowiec zaplanowany na 30 sierpnia został odwołany. Sam Marklud został zawodnikiem hokejowej GieKSy.

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – Solidne strzelanie w sparingu GKS-u Katowice

Powoli dobiega końca letni okres przygotowawczy GKS-Katowice przed rozpoczęciem sezonu 2023/2024 Orlen Ekstraligi. Aktualne mistrzynie Polski dzisiaj rozegrały swój przedostatni mecz sparingowy.

Trzy poprzednie mecze kontrolne GieKSa rozgrywała na obcym terenie, a były to spotkania ze Spartakiem Myjava, TME SMS-em Łódź oraz Medykiem POLOmarket Konin. Dzisiejsza gra kontrolna była pierwszym letnim sprawdzianem rozgrywanym na własnym obiekcie, przy ul. Bukowej. Przeciwniczkami katowiczanek były piłkarki Rekordu Bielsko-Biała, beniaminka Orlen Ekstraligi.

Mecz od samego początku układał się zgodnie ze spodziewanym scenariuszem, mianowicie to zawodniczki GieKSy nadawały ton tej rywalizacji. Katowiczanki mogły zaliczyć naprawdę mocne wejście w to spotkanie, bowiem już po dziesięciu minutach mogły wygrywać 2:0, gdyby więcej szczęścia przy finalizacji akcji miały Dżesika Jaszek i Julia Włodarczyk. Wynik spotkania otworzyła Nicola Brzęczek, która bardzo dobrze wykończyła dośrodkowanie autorstwa Kamili Tkaczyk. Kolejna szansa przed GieKSą pojawiła się dziesięć minut później, tym razem jednak nowa bramkarka Rekordu, Jessica Ludwiczak, wyszła obronną ręką z pojedynku z Nicolą Brzęczek. Po chwili niepotrzebna strata w środkowej części boiska miała dla katowiczanek bardzo nieprzyjemny finał, gdyż po przejęciu piłki wprost na bramkę popędziła Daria Długokęcka i skutecznym strzałem pokonała Weronikę Klimek. Końcowe minuty pierwszej części gry należały do wyróżniającej się w ostatnich spotkaniach Dżesiki Jaszek. Najpierw świetnie zachowała się w polu karnym mijające bramkarkę Rekordu i umieszczając piłkę w pustej bramce, chwilę później wyprowadziła zespół na dwubramkowe prowadzenie, dobrze kończąc akcję zapoczątkowaną przez Anitę Turkiewicz.

Druga część spotkania miała podobny przebieg jak pierwsza, przeważała GieKSa, ale to zawodniczka z Bielska-Białej strzeliły bramkę kontaktową. W 63. minucie gry w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazła się Roksana Gulec, nowa zawodniczka, która wczoraj podpisała z Rekordem dwuletni kontrakt. W katowickim zespole zagrożenie pod bramką bielszczanek stwarzały kolejno Dominika Misztal, Anita Turkiewicz i Julia Włodarczyk, która była najbliżej zdobycia bramki po efektownym dryblingu w 68. minucie meczu. W samej końcówce spotkania szczęście uśmiechnęło się do piłkarek beniaminka Orlen Ekstraligi, po faulu Kamili Tkaczyk podyktowany został rzut karny, który na bramkę zamieniła Karolina Czyż. Spotkanie zakończyło się remisem, który z przebiegu meczu można by było określić jako remis ze wskazaniem na GKS Katowice.

bts.rekord.com.pl – GKS Katowice – Rekord Bielsko-Biała 3:3 (3:1)

To był najtrudniejszy z dotychczasowych sprawdzianów, naprzeciw stanęły aktualne mistrzynie kraju.

Zgodnie z przewidywaniami mecz toczony był przy przewadze gospodyń spotkania. – Ale też nie było tak, że daliśmy się katowiczankom zdominować! – zastrzega Mateusz Żebrowski, trener bielszczanek. – Mieliśmy swój plan na ten mecz, staraliśmy się go realizować, aczkolwiek dwóch indywidualnych błędów, skutkujących utratą gola, się nie ustrzegliśmy. Finalnie osiągnęliśmy niezły wynik, po dobrej i konsekwentnej grze – podsumowuje szkoleniowiec beniaminka Orlen Ekstraligi.

To jeszcze słów kilka o golach dla „rekordzistek”, acz podkreślić również warto niezły występ obu bramkarek biało-zielonych – Jessiki Ludwiczak i testowanej zawodniczki, która błysnęła interwencjami przy uderzeniach m.in. Dominiki Misztal i Anity Turkiewicz.

Do wyrównania na 1:1 doprowadziła po solowej akcji Daria Długokęcka. Przy drugim trafieniu dla Rekordu przytomnością i refleksem w polu karnym GKS-u wykazała się Roksana Gulec, której w zdobyciu gola nie przeszkodziło spore zamieszanie. Ta sama zawodniczka została pod koniec meczu sfaulowana w „szesnastce” przez Kamilę Tkaczyk. Z 11-u metrów celnie przymierzyła Karolina Czyż.

sportdziennik.com – Czy to dopiero przedsMAK?

Lepszego debiutu przy Bukowej Mateusz Mak chyba nie mógł sobie wymarzyć. Pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z Chrobrym i 4 minuty po wejściu na murawę już miał na swoim koncie 2 gole.

Były to niezwykle ważne trafienia, bo GKS do tego momentu remisował z głogowianami 1:1. Tym samym Mak nie tylko udowodnił swoją przydatność w zespole, ale również zagwarantował swojej nowej drużynie pierwsze trzy punkty w sezonie.

Mak pojawił się w Katowicach po nieco gorszym sezonie w ekstraklasowej Stali Mielec. Współpracę z trenerem Górakiem zaczął doskonale, ale szkoleniowiec przypomniał, że to nie pierwszy raz, kiedy spotyka się z ofensywnym zawodnikiem w swojej karierze. Bracia Mak (Michał i Mateusz) poznali aktualnego szkoleniowca GKS-u już na samym początku swojej kariery w dorosłym futbolu.

– Oni przeze mnie zostali wyciągnięci ze Stadionu Śląskiego i trafili do seniorskiej piłki do Ruchu Radzionków. To był piękny okres, kiedy ci młodzi chłopcy wchodzili do dużej piłki. Wiadomo, że ta bramka (strzelona z Chrobrym, przyp. red.) spowodowała we mnie wybuch, może nie euforii, ale radości – powiedział na pomeczowej konferencji Rafał Górak.

Dzięki takim występom, jak ten w poniedziałek, zostaje się ulubieńcem publiczności. Kibice GKS-u żywiołowo zareagowali na obie strzelone przez Maka bramki. I choć w dwóch pierwszych kolejkach sezonu wchodził na boisko z ławki, teraz trudno jest sobie wyobrazić, że nie znajdzie się dla niego miejsce w pierwszym składzie. Tym bardziej, że zawodnik otwarcie mówi o tym, jakie ma plany na ten sezon.

– Cieszę się z dwóch bramek, z tego, że mogłem pomóc drużynie. Nie ukrywam, że przyszedłem po to, żeby strzelać gole. Chcę jak najwięcej pomagać i pokazać, że mam ochotę wrócić do ekstraklasy, tam gdzie jest moje miejsce. Tym samym chcę zapracować razem z GieKSą na to, żeby ten klub też się tam znalazł – stwierdził 31-letni piłkarz.

W ostatnich sezonach w GieKSie być może brakowało kogoś takiego, z tak dużym doświadczeniem w ekstraklasie. Choć Mak nie był najbardziej bramkostrzelnym piłkarzem w swoich ostatnich klubach, to w czasach, gdy grał w I lidze, liczba jego bramek w sezonie sięgała nawet „dwucyfrówki”. Dublet w debiucie przy Bukowej jakby był potwierdzeniem tego, że na zapleczu Mak jest jeszcze groźniejszy, niż gdy gra w ekstraklasie.

Na to, że nowy nabytek GKS-u stanie się liderem formacji ofensywnej nie liczą tylko kibice, ale wierzy w to również jego bliskie, klubowe otoczenie.

– Myślę, że jest wartością dodaną do szatni. Fajnie się wprowadził i sami widzimy – zdobył dwie bramki i oby takich więcej – opisał pierwsze tygodnie współpracy z Makiem kapitan zespołu Arkadiusz Jędrych.

– Ogromnie się cieszę, że Mateusz strzelił te gole i że jest z nami. To będzie na pewno duże wzmocnienie naszego zespołu – stwierdził natomiast szkoleniowiec katowiczan.

Przed GKS-em jeszcze mnóstwo meczów w tym sezonie. Jednak już teraz można się zacząć zastanawiać, na co będzie stać podopiecznych Rafała Góraka w tym sezonie? Wydaje się, że najbliższe spotkanie z Motorem Lublin może wyjaśnić to, w jakim miejscu znajdują się aktualnie „Trójkolorowi” z Katowic.

MATEUSZ MAK

ur. 14 listopada 1991

Mecze/gole w ekstraklasie 161/27

Mecze/gole w I lidze 99/25

Oś czasu:

2010-2012 Ruch Radzionków

2012-2015 GKS Bełchatów

2015-2019 Piast Gliwice

2019-2023 Stal Mielec

2023– GKS Katowice

SIATKÓWKA

sportdziennik.com – Ciekawa kompozycja

W połowie zmieniony zespół z Katowic rozegra przed nowym sezonem PlusLigi dziesięć meczów kontrolnych. Do sezonu przygotowuje się również Łukasz Kozub.

Siatkarska „GieKSa” do potentatów finansowych PlusLigi nie należy, ale działacze oraz trenerzy co sezon starają się stworzyć zespół na miarę możliwości. Trzeba powiedzieć, że wychodzi im to całkiem zgrabnie, bo przez przewinęło się przezeń wielu zawodników, którzy znaleźli się w kadrze narodowej i w niej zadebiutowali (m.in. Jan Firlej czy Karol Butryn). A ponadto w zespole jest dwóch tegorocznych kadrowiczów: przyjmujący Jakub Szymański oraz środkowy Sebastian Adamczyk.

– Stworzyliśmy zespół na miarę naszych możliwości budżetowych. Będzie w nim występowało wielu siatkarzy o wysokich umiejętnościach – przekonuje dyrektor sekcji, Jakub Bochenek. – Mamy kilku młodych zawodników, przed którymi tworzy się okazja na debiut oraz zdobycie doświadczenia w PlusLidze. Eksperci twierdzą, że mamy ciekawą drużynę, zdolną do zrobienia niejednej niespodzianki w rozgrywkach ligowych. To jednak rozważania czysto teoretyczne. Na razie przed nami przygotowania do trudnego sezonu oraz seria meczów kontrolnych.

Drużyna zmieniła się w połowie, ale najistotniejsze roszady nastąpiły na pozycjach rozgrywających oraz środkowych. Łukasz Kozub, 25-letni rozgrywający, mistrz świata kadetów (2015), mistrz Europy (2016) i świata juniorów (2017; zdobywał również nagrody indywidualne), po roku gry we francuskim Stade Poitevin Poitiers, powraca na ligowe parkiety.

Kozub, rzeszowianin z urodzenia, zaczynał karierę w AKS-ie Resovia. Potem przeszedł szkolenie w SMS-ie Spale, a w lidze występował w Treflu Gdańsk. Gdy Lukas Kampa zdecydował się na przenosiny z Jastrzębia do Gdańska, wówczas wybrał grę we Francji. Nowy rozgrywający GKS-u miał okazję debiutu w reprezentacji podczas Ligi Narodów w 2022 roku i zdobył z nią brązowy medal. Jego zmiennikiem będzie 27-letni Piotr Fenoszyn (KPS Siedlce), mający za sobą grę na I-ligowych parkietach.

Do duetu przyjmujących: Szymański – Wiktor Mielczarek dołączył duet: Marcin Waliński – Lukas Vasina. Ten pierwszy ma bogate doświadczenie w PlusLidze i powinien być solidnym punktem drużyny trenera Grzegorza Słabego. Z kolei reprezentant Czech ma spore ambicje sportowe i chciałby znacznie zaznaczyć swoją obecność w PlusLidze. Do środkowego Adamczyka dołączyli: powracający z Resovii Bartłomiej Krulicki oraz 26-letni Łukasz Usowicz, mający za sobą grę w Norwidzie Częstochowa i ostatnio w MKS-ie Będzin, oraz niespełna 23-letni Maciej Wóz (ZAKSA Strzelce Op.).

Drużyna po raz pierwszy zbierze się 10 sierpnia, a dzień później przejdzie badania w katowickiej AWF. Po kilku treningach w siłowni oraz na piasku 16 sierpnia wyjedzie na turniej siatkówki plażowej PreZero Grand Prix do Gdańska. Zespół GKS-u w grupie zagra z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, Immergasem Warszawa (pod taką nazwą wystąpi w tej imprezie Projekt), Barkomem Każany Lwów. Dopiero po tym turnieju siatkarze przystąpią do właściwych przygotowań do sezonu. Za przygotowanie fizyczne nadal jest odpowiedzialny trener Piotr Karlik, zaś od strony siatkarskiej duet Słaby – Emil Siewiorek. Ten ostatni jest nową twarzą w zespole, podobnie jak statystyk Maciej Barczyński.

W połowie września GKS rozpoczyna cykl meczów towarzyskich, w sumie będzie ich 10. GKS zmierzy się u siebie sparingi z beniaminkiem PlusLigi Exact Systems Norwidem Częstochowa (15.09.), Asseco Resovią (16.09.), PGE GiEK Skrą Bełchatów (6 i 7.10.) oraz Eneą Czarnymi Radom (12 i 13.10.). Z kolei na wyjazdach siatkarze z Katowic spotkają z Projektem (22 i 23.09. w Błoniach pod Warszawą) oraz Cuprum Lubin (29 i 30.09.).

W 1. kolejce ligowej GKS zagra 20 października na własnym parkiecie z Treflem Gdańsk.

siatka.org – Jakub Bochenek: stworzyliśmy zespół na miarę naszych możliwości budżetowych

GKS Katowice w przerwie między sezonami zbudował ciekawy zespół. W drużynie zostało kilku graczy z poprzedniego sezonu, a do nich dołączą nowi siatkarze z potencjałem. Włodarzom klubu z Katowic udało się zatrzymać dwóch kadrowiczów: Jakuba Szymańskiego oraz Sebastiana Adamczyka. Z nowych zawodników, duże nadzieje wiąże się z transferem Łukasza Kozuba, który wraca do PlusLigi po rocznej przerwie.

Oprócz Łukasza Kozuba, na rozegraniu zobaczymy Piotra Fenoszyna, który ma za sobą grę głównie na parkietach pierwszoligowych. Ciekawa rywalizacja zapowiada się na pozycji przyjmującego. Do Jakuba Szymańskiego i Wiktora Mielczarka dołączą w tym sezonie Marcin Waliński i Lukas Vasina. Wzmocnień nie zabrakło również na pozycji środkowego. Obok Sebastiana Adamczyka na środku siatki zobaczymy Bartłomieja Krulickiego, który ostatnio reprezentował barwy Asseco Resovii Rzeszów. Oprócz niego, nowymi środkowymi zostali również Łukasz Usowicz i Maciej Wóz.

Jakub Bochenek, dyrektor sekcji siatkówki w GKS-ie, cieszy się z tego, jaką drużynę udało się zbudować. – Stworzyliśmy zespół na miarę naszych możliwości budżetowych. Będzie w nim występowało wielu siatkarzy o wysokich umiejętnościach. Mamy kilku młodych zawodników, przed którymi tworzy się okazja na debiut oraz zdobycie doświadczenia w PlusLidze. Eksperci twierdzą, że mamy ciekawą drużynę, zdolną do zrobienia niejednej niespodzianki w rozgrywkach ligowych. To jednak rozważania czysto teoretyczne. Na razie przed nami przygotowania do trudnego sezonu oraz seria meczów kontrolnych – zaznacza Jakub Bochenek.

GKS Katowice rozpocznie przygotowania do sezonu 10 sierpnia. Pierwszym etapem będą treningi na piasku, bo już 16 sierpnia zespół uda się do Gdańska na turniej PreZero Grand Prix. Po turnieju siatkarze wrócą do Katowic, by rozpocząć przygotowania do rozgrywek PlusLigi.

HOKEJ

hokej.net – Marklund dołączył do GieKSy. Grał w młodzieżowych reprezentacjach

Sam Marklund został nowym zawodnikiem GKS-u Katowice. 30-letni napastnik, który w przeszłości występował w młodzieżowych reprezentacjach Szwecji, związał się z ekipą mistrza Polski rocznym kontraktem.

Marklund (183 cm, 86 kg) może grać zarówno na środku ataku, jak i na lewym skrzydle. Nie boi się ciężkiej pracy po obu stronach tafli oraz twardej i ofiarnej gry. Jest też zawodnikiem kreatywnym.

Zdecydowaną większość swojej kariery spędził w swojej ojczyźnie, gdzie miał okazję rozegrać 34 mecze w SHL, w której zdobył 2 gole. Z drużyną Växjö Lakers dane było mu rywalizować w Hokejowej Lidze Mistrzów (7 meczów, 2 asysty).

Dużo lepiej radził sobie w Hockey Allsvenskan, stanowiącym bezpośrednie zaplecze szwedzkiej ekstraligi. Wystąpił tam łącznie w 379 meczach, gromadząc w nich 70 goli i 89 asyst. Sędziowie nałożyli na niego 296 minut karnych.

Sam Marklund ostatni sezon spędził w brytyjskiej Elite Ice Hockey League, reprezentując barwy Guildford Flames. „Płomienie” zajęły drugie miejsce po fazie zasadniczej, ale grę w play-offach zakończyły już na etapie ćwierćfinału. 30-letni napastnik rozegrał w sumie 54 mecze, w których strzelił 21 bramek i zanotował 26 kluczowych zagrań. Na ławce kar spędził w sumie 57 minut.

– Sam to napastnik, który może występować zarówno na pozycji centra, jak i skrzydłowego. Charakteryzuje go ciężka praca po obu stronach tafli oraz umiejętność wykończenie akcji ofensywnej zarówno golem, jak i asystą, co pokazał ubiegły sezon. Liczymy na to, że pokaże pełnię swoich umiejętności w naszym zespole – powiedział Roch Bogłowski, dyrektor hokejowej sekcji GKS-u Katowice.

GieKSa testuje trzech wychowanków Naprzodu

Szefostwo GKS Katowice jest w trakcie zamykania kadry swojego zespołu na nadchodzący sezon TAURON Hokej Ligi. Z ekipą mistrza Polski trenuje trzech młodych graczy, występujących ostatnio w zespole SMS-u Katowice, którzy są wychowankami Naprzodu Janów.

Chodor Błażej to 17-letni obrońca, który ostatnie dwa sezony spędził w SMS-ie PZHL Katowice, występując w Młodzieżowej Hokej Lidze. Wcześniej natomiast jeden sezon spędził w 1. lidze w Naprzodzie Janów, rozgrywając tam 7 spotkań i notując w nich 3 bramki i 2 asysty.

Pierwszy sezon spędzony w SMS-ie zakończył z 20 spotkaniami i 14 punktami za 6 bramek i 8 asyst. W minionym sezon natomiast rozegrał 33 mecze, w których zdobył 30 punktów, na co złożyło się 13 trafień i 17 kluczowych zagrań. Na ławce kar spędził natomiast 67 minut.

Był też reprezentantem Polski do lat 18 i 20. Na obu turniejach mistrzowskich zdobył jedynie asystę na MŚIB U18. W klasyfikacji plus/minus wypadł łącznie z kolei na -5.

Drugim z nich jest Karol Moś, który również był zawodnikiem SMS-u PZHL Katowice. 18-letni napastnik już od sezonu 2019/20 zbiera doświadczenie w Młodzieżowej Hokej Lidze. Przez pierwsze dwa sezony występował jedynie w Naprzodzie Janów, ale potem częściej gościł w barwach SMS-u.

W minionym sezonie zespole SMS-u wystąpił 34 razy,. Na jego koncie pojawiło się 28 punktów za12 bramek i 16 asyst. Na ławce kar w tym czasie spędził jedynie 12 minut.

Ostatnim testowanym graczem jest z kolei Jakub Musioł. Ma on19 lat i podobnie jak jego koledzy ostatnio szlifował swoją formę w katowickim SMS-ie, gdzie występował od sezonu 2021/22.

Wychowanek Naprzodu Janów w sezonie 2022/23 rozegrał 32 mecze dla SMS-u. Napastnik zaksięgował w nich aż 38 punktów. 15-krotnieumieściłkrążekw bramce i 23 razy asystował

Płachta: Odeszło od nas kilku hokeistów, ale to normalna rzecz

Od tygodnia na lodzie są już hokeiści GKS-u Katowice, którzy przygotowują się do nadchodzącego sezonu 2023/2024 TAURON Hokej Ligi. W tym tygodniu ekipa mistrza Polski rozpocznie pracę nad taktyką zespołu. – Pokażemy, co chcemy grać zwłaszcza nowym zawodnikom, których w naszych szeregach nie brakuje – przekonuje Jacek Płachta, trener GieKSy.

– Powrót na lód to fajne uczucie. Letnie treningi to dla chłopaków ciężka praca, a więc powrót na lód jest czymś pozytywnym – zaznaczył Jacek Płachta, trener mistrzów Polski.

– Pierwszy tydzień naszej pracy to typowe oswojenie się z lodem. Musimy pojeździć i złapać timing, a od przyszłego tygodnia będziemy pracować nad taktyką. Pokażemy, co chcemy grać zwłaszcza nowym zawodnikom, których w naszych szeregach nie brakuje – dodał.

Warto zaznaczyć, że katowiczanie pierwszy sparing rozegrają już w najbliższy czwartek, a ich rywalem będzie czeski pierwszoligowiec HC RT Torax Poruba.

W swoim planie mają też zmagania z Lausitzer Füchse z DEL2, a zamiast konfrontacji z Zagłębiem Sosnowiec, która pierwotnie miała odbyć się 30 sierpnia, zagrają z Sokiłem Kijów w Tychach. Ten mecz został zaplanowany na 19 sierpnia.

– Jak kontraktowaliśmy sparingpartnerów, to nie myśleliśmy o Pucharze Kontynentalnym, ale chcieliśmy się zmierzyć z innym stylem – podkreślił 54-letni szkoleniowiec.

Przypomnijmy również, że katowiczanie pożegnali się z takimi hokeistami jak Brandon Magee, Matias Lehtonen czy Juraj Šimek. Pozyskali natomiast dotąd siedmiu nowych zawodników, a w tym gronie znaleźli się bramkarz Michał Kieler, obrońcy Santeri Koponen i Noah Delmas oraz występujący w ataku Olli Iisakka, Sam Marklund, Ben Sokay i Mateusz Michalski.

– Dla nas ważne było, aby pasowali do naszego stylu. Pasowali do drużyną charakterem i myślę, że znaleźliśmy zawodników, którzy na pewno dobrze wkomponują się do naszego zespołu. Odeszło też kilku hokeistów, ale jest to normalna rzecz – zakończył.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kalaber w Katowicach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.

Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.

Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Gdzie zaparkować i jak dojechać na mecz z Górnikiem?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30 marca w niedzielne popołudnie pierwszy mecz na nowym stadionie rozegrają piłkarze GKS Katowice, a naszym przeciwnikiem będzie Górnik Zabrze. Przy okazji otwarcia nowego obiektu pojawiają się liczne pytania o dojazd i parkingi.

Parking przy Nowej Bukowej – w dniu spotkania z Górnikiem będzie zamknięty dla kibiców. Wszystkich tych, którzy wybierają się na mecz samochodem, uczulamy, by nie kierować się pod sam stadion, ponieważ prawdopodobnie utkniecie w korku, a ostatecznie i tak nie zaparkujecie pod nowym obiektem.

Dojazd darmową specjalną komunikacją – wszystkich zainteresowanych dojazdem na nowy stadion odsyłamy do oficjalnej strony klubu. Do centrum przesiadkowego Brynów, które dysponuje 500 miejscami, można przyjechać autem i zostawić je tam za darmo. Jeśli jednak zabraknie tam miejsc, to w bliskiej okolicy jest jeszcze Galeria Handlowa Libero, która również dysponuje darmowym parkingiem.

Dojazd komunikacją miejską – Jeśli ktoś zdecyduje się na dojazd komunikacją miejską, to musi pamiętać, że jak w każdy inny dzień jest ona płatna według taryfy i cennika GZM. Bilet na mecz nie będzie uprawniać do darmowego przejazdu. Jeśli wybierzecie się na stadion zwykłymi liniami, powinniście sprawdzić te, które obsługują przystanki Załęże Kąpielisko BuglaZałęska Hałda Bocheńskiego Autostrada oraz przede wszystkim Katowice Osiedle Kopalnia Wujek. Do tego ostatniego przystanku jeździ najwięcej autobusów. Wszystko możecie sprawdzić tutaj. Z drugiej strony od Ligoty, Brynowa, Piotrowic mamy jeszcze przystanek Brynów Dziewięciu z Wujka, jednak z powodu prac remontowych związanych przebudową linii kolejowych, jest on położony nieco dalej od stadionu. Po remoncie wiaduktów powinno być dużo łatwiej z uwagi na bliżej położone przystanki na ul. Stromej czy Załęskiej Hałdy.

Fanom komunikacji miejskiej polecamy przyjazd na mecz linią 51. Objeżdża ona praktycznie połowę Katowic i można pozwiedzać miasto z każdej strony, szczególnie jeśli wybierzemy opcję z pętlą, dzięki której dwa razy przejedziemy przez przystanki w okolicach stadionu. Taki wybór oczywiście wpłynie na czas podróży – będzie to około 2 godzin i 15 minut.

Do dyspozycji mamy jeszcze podróż pociągiem na stację Katowice Brynów, która tego dnia będzie wyjątkowo otwarta. Niestety stacja przechodzi remont i będzie czynna tylko 30 marca, więc nie będzie to opcją na inne mecze.

Dojazd rowerem – Mamy tutaj dwie opcje – obie mają plusy i minusy. Na stadion możemy dojechać własnym rowerem, ponieważ przy obiekcie przygotowano stojaki, przy których możemy zabezpieczyć swój rower. Można też dotrzeć rowerem miejskim. Najbliższa stacja znajduje się od strony Ligoty. Należy kierować się na ulicę Załęska Hałda/Dobrego Urobku i w okolicach placu zabaw znajdziemy stację o numerze NR 27520. Od drugiej strony mamy dostępne stacje rowerowe koło Bugli oraz na osiedlu Witosa, ale ta pierwsza wymieniona stacja jest zdecydowanie najbliżej nowego obiektu. Kto ma kartę Multisport, to może dodatkowo korzystać z roweru za darmo przez godzinę.

Minusem dojazdu własnym rowerem jest niepewność co do funkcjonowania parkingu rowerowego pod stadionem, ponieważ na ten moment nie mamy jeszcze oficjalnych informacji. Rowerem miejskim zaparkujemy w pobliżu Nowej Bukowej, ale może być problem z dostępnością rowerów na stacji po spotkaniu.

Dojazd samochodem – Co jeśli zdecydujemy się przyjechać samochodem? Jak już wspomnieliśmy, parking pod stadionem będzie zamknięty, ale w okolicy jest sporo innych miejsc parkingowych, które w niewielkiej odległości będą w stanie przyjąć kibiców GieKSy. Pamiętajmy od razu, że parkingi te w większości wypadków są terenami dostępnymi za darmo, ale należącymi do innych podmiotów. Szanujmy więc możliwość zaparkowania samochodu na obcym terenie i utrzymujmy porządek tak, jakbyśmy byli u siebie.

Najbliższym i największym parkingiem będzie Centrum Handlowe Załęże, które w materiałach prasowych informuje, że dysponuje parkingiem na 700 miejsc. Parking jest darmowy, nie ma tam żadnych szlabanów, ale niektóre miejsca mogą być zajęte przez klientów siłowni czy lokali rozrywkowych. Mniejszy parking będzie parę metrów dalej pod sklepami Aldi, Media Expert oraz w okolicach kebabu U Pajdy. Z tych czeka nas około 15-minutowy spacer na stadion.

Naprzeciwko centrum handlowego Załęże jest jeszcze „dziki” parking przy stacji kolejowej Katowice Załęże. Liczba miejsc nie będzie tam duża, ponieważ często stoją tam samochody ciężarowe.

Kolejnym dużym parkingiem jest parking przy kąpielisku Bugla na ulicy Żeliwnej. Jest to parking w okolicach przystanku autobusowego, z którego będą szli na spotkanie kibice.

Od strony Ligoty dostępny powinien być parking przy kopalni Wujek na ulicy Dolnej. Zalecamy jednak ostrożność, ponieważ sytuacja związana z tym parkingiem jest dynamiczna i będzie zależeć od robót budowlanych na terenie stacji PKP Brynów. Jeśli parking będzie dostępny, to zapewni sporo miejsc.

Od strony Osiedla Witosa mamy dwie opcje. Obie będą wymagały spaceru w okolicach 20-30 minut. Pierwszą z nich jest parking przy Zielonym Bazarze na ulicy Kolońskiej. Parking jest darmowy i nie ma na nim szlabanów. Drugą opcją jest sklep Macro Cash and Carry. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, parking ma być dostępny dla kibiców w czasie spotkań przy Nowej Bukowej. Tutaj również uczulamy na zachowanie czystości, ponieważ nie chcemy, by parkingi były zamykane na kolejne mecze. Czekamy na oficjalne potwierdzenie, ale jest duża szansa, że również tutaj zaparkujecie. Przy wybraniu tej opcji czeka Was około 25-minutowy spacer na Nową Bukową.

Do dyspozycji kibiców powinny być również mniejsze parkingi i lokalizacje, ale tutaj trzeba będzie mieć trochę szczęścia i liczyć, że nie będą one zajęte. Na przykład jest parking przy ogródkach działkowych na ulicy Bocheńskiego na wysokości stacji BP. Inną opcją będzie parkowanie od strony Ligoty w okolicach opisywanej stacji rowerowej. Jest tam sporo uliczek, na których nie ma zakazu parkowania, a drogi są szerokie i auta zaparkowane na ulicy nie powinny przeszkadzać w normalnym ruchu drogowym. Jedną z takich ulic jest opisywana wcześniej Załęska, gdzie znajduje się stacja rowerowa. Niestety nie ma tam zbyt wiele miejsca, a wobec remontu dróg przy Nowej Bukowej jest opcja sporego nadrabiania kilometrów samochodem do innych lokalizacji, jeśli okaże się, że nie znajdziemy niczego wolnego.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Live: EUFORIA W KATOWICACH!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30.03.2025 Katowice
GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1
Bramki: Olkowski (38-sam.), Szymczak (90) – Zahović (51)
GKS: Kudła – Wasielewski (88. Marzec), Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (80. Gruszkowski) – Kowalczyk, Repka, Nowak, Błąd (78. Drachal) – Bergier (78. Szymczak).
Górnik: Majchrowicz – Kmet (78. Josema), Szcześniak, Janicki, Janża, Olkowski (46. Sow), Sarapata, Hellebrand, Podolski, Furukawa, Zahović (87. Bakis).
Ż.kartki: Jędrych – Podolski
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 15048

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga