Dołącz do nas

Piłka nożna

Straumatyzowani Bułgarzy, podwładny rumuńskich legend i zdobywca Pucharu Cesarza

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Jak w każdym meczu ekstraklasy, ekipy naszych rywali składają się z zawodników z naprawdę interesującą przeszłością. Tym razem pod lupę bierzemy piłkarzy Śląska Wrocław, którzy w niedzielę pojawią się przy Bukowej, ale z niejednego pieca chleb jedli i wielu z nich ma na koncie triumfy w krajowych ligach czy pucharach, nie brakuje też obecnych i byłych reprezentantów.

Podstawowym bramkarzem zespołu jest Rafał Leszczyński. Zawodnik wielokrotnie mierzył się z GieKSą w pierwszej lidze w barwach Dolcanu, Podbeskidzia czy Chrobrego. Co ciekawe, jako piłkarz Dolcanu zawodnik został przez Adama Nawałkę powołany do reprezentacji Polski i wystąpił w meczu z Norwegią – nawiasem mówiąc w spotkaniu tym wystąpili również byli zawodnicy GKS: Mateusz Zachara, Jakub Wawrzyniak, a Dawid Plizga przesiedział mecz na ławce. Polska wygrała 3:0.

Ważnymi postaciami w zespole Jacka Magiery jest tandem Bułgarów, mylących się szerszej publiczności, czyli Aleks Petkow i Simeon Petrow. Obaj są reprezentantami Bułgarii i obecna jesień musi być dla nich… niebywale traumatyczna. Nie dość, że ze Śląskiem znajdują się na dnie ligi, to jeszcze ich kadra zalicza seryjne kompromitacje. W ostatnich dwóch kolejkach Ligi Narodów Bułgaria zremisowała u siebie z Luksemburgiem 0:0 i doznała klęski na Windsor Park z Irlandią Północną aż 0:5! Piłkarze wymienili się – Petkow zagrał z Luksemburgiem, Petrov z Brytyjczykami. W tym roku kadra grała również z Tanzanią i wygrała zaledwie 1:0… Petkow ma na koncie trzynaście występów w reprezentacji. W przeszłości próbował swych sił w szkockim Hearts, ale w pierwszej drużynie zagrał tylko raz. Zaliczył też kilkanaście występów w Levskim Sofia. Petrov na razie ma siedem występów w reprezentacji. Piłkarz grał w CSKA Sofia, a we francuskim Limoges (mieście, w którym się urodził) rozegrał… 3 minuty w meczu III ligi.

Tudor Băluţă to Rumun mający na koncie 12 występów w reprezentacji, zagrał m.in. cały mecz w przegranym 0:5 meczu eliminacji Euro 2020 z Hiszpanią. Piłkarz ma na koncie dublet w barwach Dynama Kijów – Mistrzostwo i Puchar Ukrainy w sezonie 20/21, choć w obu rozgrywkach zagrał… minutę. Wystąpił też przez osiem minut w dwóch meczach Ligi Mistrzów – z Ferencvarosem i Barceloną. Z Farulem Constanta w sezonie 22/23 zdobył Mistrzostwo Rumunii, będąc kluczowym zawodnikiem. Wcześniej w sezonie 18/19 z Viitorulem Constanta zdobył krajowy puchar (oba kluby potem dokonały fuzji, w wyniku dogadania się legend rumuńskiego futbolu, będących właścicielami i prezesami klubów, czyli Gheorghe Hagiego, Gheorghe Popescu i Cipriana Maricy). Przez chwilę piłkarz był też w Brighton, gdzie zagrał jeden mecz Pucharu Ligi przeciw Aston Villi. Zaliczył także cztery występy w Ado den Haag.

Marcin Cebula to weteran ligowych boisk. Przez wiele lat występował w Koronie Kielce, a z Rakowem Częstochowa zdobył mistrzostwo, dwa Puchary Polski i superpuchar. Rozegrał sporo meczów w barwach Medalików w europejskich pucharach i oczywiście występował w zespole razem z naszym Bartoszem Nowakiem. Cebuli w meczu z GieKSą nie zobaczymy z powodu kontuzji/rekonwalescencji.

Arnau Ortiz, Hiszpan, był w kadrze Girony, ale nie zagrał meczu. Wystąpił natomiast w kilkudziesięciu spotkaniach trzeciej i drugiej ligi hiszpańskiej w barwach Certageny, Penyi Deportivy i Murcii.

Peter Pokorny, Słowak, rozegrał trochę meczów w austriackiej Bundeslidze w barwach Sankt Polten i w drugiej lidze hiszpańskiej jako zawodnik Realu Sociedad B. W barwach Fehervaru zagrał natomiast dwa mecze z mołdawskim Petrocubem (rywal Jagiellonii w LKE) oraz… minutę przeciw 1.FC Koln.

Petr Schwarz to dwukrotny reprezentant Czech i kolejny po Cebuli był piłkarz Rakowa. Zawodnik notuje niebywałą regularność w liczbie występów w poszczególnych klubach. W Hradcu Kralove, Rakowie i Śląsku zaliczył kolejno – 108, 106 i 103 występy. Na mistrzostwo w Rakowie już się nie załapał, ale zdążył zdobyć z klubem Puchar Polski.

Mateusz Żukowski trochę krąży po klubach i ciuła w niewielkiej liczbie występy – od 2017 roku grając w Lechii, Lechu i Śląsku zaliczył 74 mecze i 3 gole w ekstraklasie. Jako zawodnik Lechii z iście symbolicznym udziałem zdobył Puchar Polski. Przez rok był w Glasgow Rangers, jednak w pierwszym zespole zagrał tylko raz – w szkockim FA Cup przeciw Annan Athletic.

Sebastian Musiolik to trzeci z armii Marka Papszuna zawodnik Śląska. Możemy go dobrze pamiętać z wiosny 2019, kiedy kroczący pewnie do ekstraklasy Raków wygrał na Bukowej 3:0, a Musiolik strzelił dwie bramki. Rosły zawodnik również wygrał ligę z częstochowskim klubem oraz zdobył dwa Puchary Polski. Przez sezon występował w Pordenone w Serie B, zaliczając 31 meczów i strzelając 6 bramek, m.in. przeciw takim zespołom jak Chievo, Monza czy Lecce, dziś występującym w Serie A. Dodajmy, że w poprzednim sezonie, jako piłkarz Górnika, również strzelił bramkę na Bukowej, w wygranym przez zabrzan 4:0 meczu Pucharu Polski.

Piotr Samiec-Talar jest zawodnikiem Śląska od 2017 roku z krótkimi przerwami na pobyt w GKS Katowice i Widzewie Łódź. W GieKSie rozegrał trzynaście meczów, ale za każdym razem były to wejścia w drugiej połowie (zazwyczaj na ostatnie około dwadzieścia minut) i strzelił jedną bramkę w pucharowym starciu z Termaliką. Piłkarz rozstrzelał się w ostatnim sezonie, kiedy trafił w ekstraklasie siedem razy, w tym we wspomnianym meczu z Legią.

W końcu Jakub Świerczok, niezwykle doświadczony, były reprezentant Polski (6A, 1 gol). Zawodnik trafił do siatki w towarzyskim meczu z Rosją, zaliczył także 29 minut w meczu Euro 2020 (rozgrywanych w 2021) ze Szwecją, gdy wszedł tuż po pierwszym golu Roberta Lewandowskiego na 1:2 – ostatecznie Polska przegrała to spotkanie 2:3. Zawodnik zbierał występy w polskiej ekstraklasie w pięciu klubach – Piaście, Zawiszy, Górniku Łęczna, Zagłębiu Lubin i Śląsku – w sumie jego bilans na ten moment wynosi 96 meczów i 42 bramki. Sporo czasu zawodnik spędził jednak za granicą. Zagrał sześć spotkań w Bundeslidze w 1. FC Kaiserslautern, przede wszystkim jest jednak 4-krotnym Mistrzem Bułgarii w barwach Łudogorca. W Lidze Europy grał przeciw takim ekipom jak Milan, Inter, Bayer czy Espanyol. A z japońskim Nagoya Grampus Eight zdobył Puchar Ligi oraz… Puchar Cesarza. Co ciekawe grał w klubie z Ryoyą Morishitą, obecną gwiazdą Legii Warszawa. Nam Świerczok zalazł za skórę bardzo mocno w 2011 roku, kiedy to w barwach Polonii Bytom w meczu wygranym z GKS 4:2 ustrzelił hat-tricka, a mecz zapewne doskonale pamięta nasz obecny szkoleniowiec. W 2021 roku po meczu azjatyckiej Ligi Mistrzów badanie antydopingowe wykazało u zawodnika obecność niedozwolonej substancji. Zawodnik został zawieszony przez kontynentalną federację na 4 lata. Zawodni odwołał się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie i sprawę wygrał. Do gry wrócił w marcu 2023, czyli po półtora roku rozbratu z piłką (dyskwalifikacja miała początkowo obowiązywać przez pięć lat).

Największą legendą jest oczywiście Jacek Magiera, czyli szkoleniowiec wrocławian. Mistrz Europy U-16 i czwarty z kadrą U-17 na Mistrzostwach Świata. Legenda Rakowa Częstochowa i Legii Warszawa. Występował jeszcze w Widzewie Łódź i – co mało kto pamięta – zaliczył kilka meczów w Cracovii. Strzelał stosunkowo niewiele bramek, ale dwa razy ukłuł GKS Katowice. Raz w ostatnim meczu sezonu przy Bukowej, gdy Legia wygrała 4:2 oraz w ostatnim wyjazdowym (dla nas) spotkaniu w ekstraklasie przed spadkiem, gdy Legia wygrała 2:0. Jako szkoleniowiec prowadził Legię, Zagłębie Sosnowiec i obecnie Śląsk, był też selekcjonerem kadr U-19 i U-20. Z Wojskowymi grał w Lidze Mistrzów.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kalaber w Katowicach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.

Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.

Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Gdzie zaparkować i jak dojechać na mecz z Górnikiem?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30 marca w niedzielne popołudnie pierwszy mecz na nowym stadionie rozegrają piłkarze GKS Katowice, a naszym przeciwnikiem będzie Górnik Zabrze. Przy okazji otwarcia nowego obiektu pojawiają się liczne pytania o dojazd i parkingi.

Parking przy Nowej Bukowej – w dniu spotkania z Górnikiem będzie zamknięty dla kibiców. Wszystkich tych, którzy wybierają się na mecz samochodem, uczulamy, by nie kierować się pod sam stadion, ponieważ prawdopodobnie utkniecie w korku, a ostatecznie i tak nie zaparkujecie pod nowym obiektem.

Dojazd darmową specjalną komunikacją – wszystkich zainteresowanych dojazdem na nowy stadion odsyłamy do oficjalnej strony klubu. Do centrum przesiadkowego Brynów, które dysponuje 500 miejscami, można przyjechać autem i zostawić je tam za darmo. Jeśli jednak zabraknie tam miejsc, to w bliskiej okolicy jest jeszcze Galeria Handlowa Libero, która również dysponuje darmowym parkingiem.

Dojazd komunikacją miejską – Jeśli ktoś zdecyduje się na dojazd komunikacją miejską, to musi pamiętać, że jak w każdy inny dzień jest ona płatna według taryfy i cennika GZM. Bilet na mecz nie będzie uprawniać do darmowego przejazdu. Jeśli wybierzecie się na stadion zwykłymi liniami, powinniście sprawdzić te, które obsługują przystanki Załęże Kąpielisko BuglaZałęska Hałda Bocheńskiego Autostrada oraz przede wszystkim Katowice Osiedle Kopalnia Wujek. Do tego ostatniego przystanku jeździ najwięcej autobusów. Wszystko możecie sprawdzić tutaj. Z drugiej strony od Ligoty, Brynowa, Piotrowic mamy jeszcze przystanek Brynów Dziewięciu z Wujka, jednak z powodu prac remontowych związanych przebudową linii kolejowych, jest on położony nieco dalej od stadionu. Po remoncie wiaduktów powinno być dużo łatwiej z uwagi na bliżej położone przystanki na ul. Stromej czy Załęskiej Hałdy.

Fanom komunikacji miejskiej polecamy przyjazd na mecz linią 51. Objeżdża ona praktycznie połowę Katowic i można pozwiedzać miasto z każdej strony, szczególnie jeśli wybierzemy opcję z pętlą, dzięki której dwa razy przejedziemy przez przystanki w okolicach stadionu. Taki wybór oczywiście wpłynie na czas podróży – będzie to około 2 godzin i 15 minut.

Do dyspozycji mamy jeszcze podróż pociągiem na stację Katowice Brynów, która tego dnia będzie wyjątkowo otwarta. Niestety stacja przechodzi remont i będzie czynna tylko 30 marca, więc nie będzie to opcją na inne mecze.

Dojazd rowerem – Mamy tutaj dwie opcje – obie mają plusy i minusy. Na stadion możemy dojechać własnym rowerem, ponieważ przy obiekcie przygotowano stojaki, przy których możemy zabezpieczyć swój rower. Można też dotrzeć rowerem miejskim. Najbliższa stacja znajduje się od strony Ligoty. Należy kierować się na ulicę Załęska Hałda/Dobrego Urobku i w okolicach placu zabaw znajdziemy stację o numerze NR 27520. Od drugiej strony mamy dostępne stacje rowerowe koło Bugli oraz na osiedlu Witosa, ale ta pierwsza wymieniona stacja jest zdecydowanie najbliżej nowego obiektu. Kto ma kartę Multisport, to może dodatkowo korzystać z roweru za darmo przez godzinę.

Minusem dojazdu własnym rowerem jest niepewność co do funkcjonowania parkingu rowerowego pod stadionem, ponieważ na ten moment nie mamy jeszcze oficjalnych informacji. Rowerem miejskim zaparkujemy w pobliżu Nowej Bukowej, ale może być problem z dostępnością rowerów na stacji po spotkaniu.

Dojazd samochodem – Co jeśli zdecydujemy się przyjechać samochodem? Jak już wspomnieliśmy, parking pod stadionem będzie zamknięty, ale w okolicy jest sporo innych miejsc parkingowych, które w niewielkiej odległości będą w stanie przyjąć kibiców GieKSy. Pamiętajmy od razu, że parkingi te w większości wypadków są terenami dostępnymi za darmo, ale należącymi do innych podmiotów. Szanujmy więc możliwość zaparkowania samochodu na obcym terenie i utrzymujmy porządek tak, jakbyśmy byli u siebie.

Najbliższym i największym parkingiem będzie Centrum Handlowe Załęże, które w materiałach prasowych informuje, że dysponuje parkingiem na 700 miejsc. Parking jest darmowy, nie ma tam żadnych szlabanów, ale niektóre miejsca mogą być zajęte przez klientów siłowni czy lokali rozrywkowych. Mniejszy parking będzie parę metrów dalej pod sklepami Aldi, Media Expert oraz w okolicach kebabu U Pajdy. Z tych czeka nas około 15-minutowy spacer na stadion.

Naprzeciwko centrum handlowego Załęże jest jeszcze „dziki” parking przy stacji kolejowej Katowice Załęże. Liczba miejsc nie będzie tam duża, ponieważ często stoją tam samochody ciężarowe.

Kolejnym dużym parkingiem jest parking przy kąpielisku Bugla na ulicy Żeliwnej. Jest to parking w okolicach przystanku autobusowego, z którego będą szli na spotkanie kibice.

Od strony Ligoty dostępny powinien być parking przy kopalni Wujek na ulicy Dolnej. Zalecamy jednak ostrożność, ponieważ sytuacja związana z tym parkingiem jest dynamiczna i będzie zależeć od robót budowlanych na terenie stacji PKP Brynów. Jeśli parking będzie dostępny, to zapewni sporo miejsc.

Od strony Osiedla Witosa mamy dwie opcje. Obie będą wymagały spaceru w okolicach 20-30 minut. Pierwszą z nich jest parking przy Zielonym Bazarze na ulicy Kolońskiej. Parking jest darmowy i nie ma na nim szlabanów. Drugą opcją jest sklep Macro Cash and Carry. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, parking ma być dostępny dla kibiców w czasie spotkań przy Nowej Bukowej. Tutaj również uczulamy na zachowanie czystości, ponieważ nie chcemy, by parkingi były zamykane na kolejne mecze. Czekamy na oficjalne potwierdzenie, ale jest duża szansa, że również tutaj zaparkujecie. Przy wybraniu tej opcji czeka Was około 25-minutowy spacer na Nową Bukową.

Do dyspozycji kibiców powinny być również mniejsze parkingi i lokalizacje, ale tutaj trzeba będzie mieć trochę szczęścia i liczyć, że nie będą one zajęte. Na przykład jest parking przy ogródkach działkowych na ulicy Bocheńskiego na wysokości stacji BP. Inną opcją będzie parkowanie od strony Ligoty w okolicach opisywanej stacji rowerowej. Jest tam sporo uliczek, na których nie ma zakazu parkowania, a drogi są szerokie i auta zaparkowane na ulicy nie powinny przeszkadzać w normalnym ruchu drogowym. Jedną z takich ulic jest opisywana wcześniej Załęska, gdzie znajduje się stacja rowerowa. Niestety nie ma tam zbyt wiele miejsca, a wobec remontu dróg przy Nowej Bukowej jest opcja sporego nadrabiania kilometrów samochodem do innych lokalizacji, jeśli okaże się, że nie znajdziemy niczego wolnego.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Live: EUFORIA W KATOWICACH!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30.03.2025 Katowice
GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1
Bramki: Olkowski (38-sam.), Szymczak (90) – Zahović (51)
GKS: Kudła – Wasielewski (88. Marzec), Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (80. Gruszkowski) – Kowalczyk, Repka, Nowak, Błąd (78. Drachal) – Bergier (78. Szymczak).
Górnik: Majchrowicz – Kmet (78. Josema), Szcześniak, Janicki, Janża, Olkowski (46. Sow), Sarapata, Hellebrand, Podolski, Furukawa, Zahović (87. Bakis).
Ż.kartki: Jędrych – Podolski
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 15048

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga