Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Siatkówka
Trójkolorowy skrót wydarzeń – sierpień 2021
Jeśli ktoś podczas wakacji nie śledził na bieżąco wydarzeń klubowych, to jest okazja, by szybko to nadrobić. Więcej szczegółów i relacji na stronach kibicowskich i klubowych.
Poprzednie miesiące: styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec.
Poniedziałek, 2.08
● Oficjalnie: do drużyny piłkarzy dołączył Piotr Samiec-Talar. 19-letni napastnik został wypożyczony na obecny sezon ze Śląska Wrocław, rundę wiosenną rozegrał w Widzewie Łódź.
● Oficjalnie: nowym hokeistą GKS-u został fiński napastnik Matias Lehtonen. 25-latek w ostatnim sezonie występował w słowackiej Dukli Michalovce.
Wtorek, 3.08
● Oficjalnie: kontrakty z klubem podpisali dwaj piłkarze Akademii „Młoda GieKSa”. Pomocnicy 18-letni Bartosz Wodnicki i 17-letni Kacper Pietrzyk już w styczniu byli włączeni do kadry pierwszej drużyny.
Czwartek, 5.08
● W pierwszym meczu turnieju siatkówki plażowej PreZero Grand Prix w Krakowie siatkarze ulegli Stali Nysa 1:2.
Piątek, 6.08
● W drugim meczu krakowskiego turnieju siatkarze pokonali Trefl Gdańsk 2:1 i awansowali do 1/8 finału.
Sobota, 7.08
● Przegraną 0:2 z Jastrzębskim Węglem siatkarze zakończyli swój udział w turnieju Grand Prix siatkówki plażowej.
● Puchar Polski 2. runda szczebla okręgowego: drugi zespół piłkarzy pokonał w Imielinie miejscową Pogoń 4:1 (1:0) i awansował do kolejnej rundy. Bramki zdobyli Szymon Krawczyk, Kacper Pietrzyk, Dawid Ślusarczyk i Wiktor Król.
● 1. Liga 2. kolejka: piłkarze przegrali w Legnicy z Miedzią 0:1 (0:0). W drużynie zadebiutowali Piotr Samiec-Talar i Oskar Repka.
● W ostatnim sparingu przed startem nowego sezonu piłkarki wygrały na Bukowej z TS ROW Rybnik 4:0 (1:0). Bramki zdobyły Klaudia Maciążka, Nicola Brzęczek, Marlena Hajduk i Anita Turkiewicz.
Wtorek, 10.08
● W meczu sparingowym rozegranym na Jantorze hokeiści pokonali Podhale Nowy Targ 5:2. Bramki strzelali Piotr Ciepielewski, Szymon Mularczyk, Szymon Skrodziuk, Mateusz Bepierszcz i Bartosz Fraszko.
Piątek, 13.08
● W pierwszym występie w turnieju z okazji 75-lecia Unii Oświęcim hokeiści przegrali po rzutach karnych z GKS-em Tychy 3:4 (0:1, 0:0, 3:2, k. 1:0). Bramki zdobyli Carl Hudson, Mateusz Rompkowski i Matias Lehtonen.
Sobota, 14.08
● Liga Okręgowa 1. kolejka: drużyna rezerw przegrała w Rudzie Śląskiej ze Slavią 1:2 (1:0). Jedyną bramkę zdobył Patryk Szwedzik.
● Ekstraliga 1. kolejka: piłkarki w Łęcznej uległy miejscowemu Górnikowi 0:2 (0:1). W drużynie oficjalnie zadebiutowały Alicja Dyguś i Amelia Bińkowska.
● W drugim meczu turnieju w Oświęcimiu hokeiści przegrali z gospodarzami – Unią 1:4 (1:0, 0:1, 0:3). Bramkę zdobył Patryk Krężołek.
● 1. Liga 3. kolejka: piłkarze zremisowali u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2 (1:2). Bramki strzelali Adrian Błąd i w doliczonym czasie Arkadiusz Woźniak.
Niedziela, 15.08
● 1. Liga Wojewódzka A1 1. kolejka: od porażki nowy sezon rozpoczęli juniorzy starsi. W Rybniku przegrali z ROW-em 2:3 (1:1). Dwie bramki zdobył Marcel Mantykiewicz.
● Na zakończenie turnieju w Oświęcimiu hokeiści wygrali z mistrzem Polski JKH GKS-em Jastrzębie 2:1 (0:0, 1:1, 1:0) po bramkach Emila Šveca i Bartosza Fraszki.
Czwartek, 19.08
● 1. Liga 4. kolejka: piłkarze bezbramkowo zremisowali przy Bukowej z Sandecją Nowy Sącz.
Piątek, 20.08
● Osłabieni brakiem reprezentantów kraju hokeiści przegrali na Jantorze mecz sparingowy z Zagłębiem Sosnowiec 2:4 (2:1, 0:0, 0:3). Bramki zdobyli Szymon Mularczyk i Mateusz Bepierszcz.
● W tym samym czasie kadra Polski pokonała w meczu kontrolnym Unię Oświęcim 7:1. Po jednej bramce zdobyli Grzegorz Pasiut i Patryk Wronka.
Niedziela, 22.08
● 1. Liga Wojewódzka A1 2. kolejka: juniorzy starsi pokonali na Kolejarzu Polonię Bytom 2:1 (0:0). Bramki zdobyli Piotr Mielcarz i Dawid Pułtorak.
● Ekstraliga 2. kolejka: piłkarki wygrały w Bydgoszczy ze Sportisem KKP 2:1 (1:1). Pierwsze bramki w nowym sezonie zdobyły Klaudia Maciążka i Kasandra Parczewska. W zespole zadebiutowała Matylda Bujak.
● 1. Liga 5. kolejka: pierwsze zwycięstwo w sezonie odnieśli piłkarze pokonując na własnym stadionie Zagłębie Sosnowiec 3:2 (0:2). Bramki strzelili Arkadiusz Woźniak, Filip Szymczak i Marcin Urynowicz.
● Centralna Liga Juniorów U-15 1. kolejka: juniorzy zremisowali na Kolejarzu ze Śląskiem Wrocław 1:1 (1:0). Bramkę zdobył Oskar Ludyga.
● Liga Okręgowa 2. kolejka: drużyna rezerw pokonała na Kolejarzu Tęczę Błędów 4:3 (0:0). Trzy bramki zdobył Patryk Szwedzik a jedną Piotr Samiec-Talar.
● Kadra polskich hokeistów pokonała w meczu kontrolnym JKH GKS Jastrzębie 3:0. Jedną z bramek zdobył Grzegorz Pasiut.
Wtorek, 24.08
● Hokeiści przegrali w Sosnowcu mecz sparingowy z Zagłębiem 1:4 (0:0, 1:3, 0:1). Jedyną bramkę zdobył wracający ze zgrupowania kadry Patryk Krężołek.
Środa, 25.08
● Liga okręgowa 3. kolejka: druga drużyna piłkarzy wygrała w Rudzie Śląskiej z Grunwaldem 4:1 (2:1). Trzy bramki strzelił Kacper Pietrzyk a jedną Dawid Partyka.
Czwartek, 26.08
● W Bratysławie w meczu eliminacyjnym do Igrzysk Olimpijskich Polska pokonała Białoruś 1:0 (0:0, 0:0, 1:0). W meczu zagrało sześciu hokeistów GieKSy: John Murray, Patryk Wajda, Patryk Wronka, Grzegorz Pasiut, Mateusz Michalski i Jakub Wanacki.
Piątek, 27.08
● Siatkarze zremisowali w Szopienicach mecz sparingowy z pierwszoligowym BBTS-em Bielsko-Biała 2-2 (25:21, 26:24, 25:27, 26:28).
● Osłabieni brakiem kadrowiczów hokeiści przegrali wyjazdowy sparing z Podhalem Nowy Targ 3:4 (1:0, 1:2, 1:2). Bramki zdobyli Patryk Krężołek, Matias Lehtonen i Aleksandr Jakimenko.
● Tymczasem Polska z pięcioma hokeistami GKS-u w składzie przegrała ze Słowacją 1:5 (0:1, 1:3, 0:1) i straciła szanse na olimpijski awans.
Sobota, 28.08
● Ekstraliga 3. kolejka: piłkarki pokonały przy Bukowej AP Lotos Gdańsk 2:0 (0:0). Bramki zdobyły Klaudia Maciążka i Marlena Hajduk z rzutu karnego.
● Centralna Liga Juniorów U-15 2. kolejka: juniorzy przegrali w Lubinie z Zagłębiem 0:5 (0:3).
Niedziela, 29.08
● 1. Liga Wojewódzka A1 3. kolejka: juniorzy starsi przegrali na wyjeździe z GKS-em Tychy 1:5 (1:1). Bramkę zdobył Kacper Grochowalski.
● 1. Liga 6. kolejka: piłkarze przegrali w Polkowicach z Chrobrym Głogów 0:4 (0:2). Niestety groźnej kontuzji wykluczającej z gry na kilka miesięcy doznał Dominik Kościelniak.
● Polscy hokeiści przegrali w Bratysławie z Austrią 1:4 (1:2, 0:1, 0:1) ostatni mecz kwalifikacji olimpijskich. W meczu wystąpiło sześciu zawodników GKS-u.
● Liga Okręgowa 4. kolejka: druga drużyna przegrała na Kolejarzu ze Spartą Katowice 0:5 (0:2).
Wtorek, 31.08
● Oficjalnie: 24-letni pochodzący z Estonii Rosjanin Aleksandr Jakimienko dołączył do drużyny hokejowej. Testowany w ostatnich sparingach hokeista związał się z klubem rocznym kontraktem. Ostatnio reprezentował Torpedo-Gorki Niżny Nowogród.
Tosiek
Felietony Piłka nożna
Betonowy Urban
Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.
Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.
Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?
Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?
Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.
Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.
Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.
I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.
W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.
Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.
Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.
Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.
Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.
Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.
Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.
Grosika powołał kuźwa jego mać…
Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.
A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.
A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:
„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”
…
Piłka nożna
Górak: Jestem pełen optymizmu
Po meczu Jagiellonia – GKS wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Adrian Siemieniec i Rafał Górak. Poniżej główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Mecz jest przegrany i nikt z nas nie jest szczęśliwy. Wydaje mi się jednak, że warto o paru rzeczach opowiedzieć. Zdecydowanie wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy do bardzo rozdrażnionej, bo ostatnie wyniki nie były najlepsze i brakowało zwycięstw, Jagiellonii, wiec spodziewaliśmy się bardzo zdeterminowanego i pozytywnie nakręconego przeciwnika i tak też było. Samej jakości piłkarskiej jest masę w Jagiellonii, więc jeśli oni są dobrze zregenerowani, mają dobre flow, to przeciwnik ma dużo problemów.
Straciliśmy dwie bramki w pierwszej połowie i kluczowa była przerwa, bo można było się rozlecieć i przegrać wyższym wynikiem, a to nie buduje i zawsze w głowie zostaje, jeśli przegrasz wyżej. Jestem zbudowany całą drugą płową, tą energią, z jaką wyszliśmy na drugą połowie, bo wydaje mi się, że naprawdę można było z przyjemnością patrzeć na odrabiający GKS Katowice, na dążący najpierw do zdobycia pierwszej bramki, która byłaby momentem zwarcia wyniku i szukalibyśmy tej drugiej. Za późno padła ta bramka i zabrakło nam trochę czasu. Nie chodzi o to, że chcę powiedzieć, że wynik remisowy byłby sprawiedliwy. Chodzi mi o to, że jestem zbudowany postawą zespołu w drugiej połowie. Bardzo dobrze przepracowaliśmy przerwę i drużyna zagrała tak, jakbym sobie tego życzył w momencie, kiedy na boisku utytułowanego, ogranego w pucharach bardzo mocnego rywala moglibyśmy nie dać rady. Drużyna bardzo dobrze wyciągnęła wnioski, bardzo dobrze weszła w drugą połowę, szukaliśmy sytuacji do zdobycia bramki kontaktowej. Tak się stało, ale zabrakło czasu. Gratuluję zwycięstwa gospodarzom, zasłużone, natomiast ja jestem pełen optymizmu po tym meczu i mogę swojej drużynie pogratulować. Wiadomo, że każdy chce punktować i wygrywać, to by było najlepsze. Dzisiaj nam zabrakło. Będziemy się dalej starać i pracować, przed nami kolejne spotkanie.
Adrian Siemieniec (trener Jagiellonii Białystok):
Rozpocznę od podziękowań i gratulacji dla zespołu za zwycięstwo bardzo ważne, w bardzo ważnym momencie. Również podziękowania dla naszych kibiców i całego stadionu, bo miałem wrażenie, że dzisiaj byliśmy skonsolidowani i stadion niósł drużynę. Potrzebowaliśmy tego i to było czuć, że wszyscy pragniemy tego zwycięstwa. Cieszę się, że możemy się z tego cieszyć. Na pewno miałem pierwsze odczucie, w pierwszej i po pierwszej połowie, że wróciliśmy jako drużyna i mam nadzieję, że ten mecz będzie początkiem tego, że będziemy dalej się tak prezentować, szczególnie jak w pierwszej połowie. Choć z perspektywy poświęcenia, pracowitości i determinacji cały mecz był na wysokim poziomie. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, bramka na 2:0 była kluczowa, mimo to, że wcześniej mieliśmy sytuacje, bo Jesus uderzał czy Bartek Mazurek. Bo w drugiej połowie po zmianach GKS miał więcej inicjatywy z piłką, ten mecz wyglądał z naszej strony inaczej, więc staraliśmy się kontrolować grę bez piłki, więcej się wybronić, do tego potrzebowaliśmy poświęcenia. Wygraliśmy z bardzo dobrą drużyną, która jest w świetnej dyspozycji – do tej pory przegrała tylko jedno spotkanie, a wygrała trzy z rzędu. Czuć było ich pewność siebie i że są w dobrej dyspozycji. Tym bardziej cieszę się, że wygraliśmy to niełatwe z perspektywy ostatnich wyników spotkania. Tym bardziej ważne jest, żebyśmy trzymali konsekwentnie poziom i podnosili go, bo w sobotę kolejny mecz u siebie i chcemy zakończyć ten mecz przed przerwą na kadrę w dobry sposób.
Galeria Piłka nożna
Koniec pisany z wapna
Zapraszamy do drugiej galerii z Krakowa, gdzie losy spotkania rozstrzygnęły się z jedenastu metrów. GKS Katowice po zaciętej walce wraca do Katowic bez punktów. Zdjęcia przygotowała dla Was Werka.


Najnowsze komentarze