Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka
Wielosekcyjny przegląd mediów: Masa emocji w Katowicach. Kolejny tie break GKS-u
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie GieKSy.
W sekcji piłkarskiej kobiet i mężczyzn rozgrywki w 2019 roku zostały zakończone, zawodniczki i zawodnicy udali się na urlopy. W środę (12 grudnia) zostaną rozlosowane pary ćwierćfinałowe Pucharu Polski Kobiet i na tym emocje piłkarskie się skończą w tym roku. Klub poinformował o planach przygotowań piłkarzy do meczy rozgrywanych wiosną.
Siatkarze rozegrali w minionym tygodniu jedno spotkanie ligowe, ulegając, po emocjonującym meczu faworytowi Vervie Warszawa Orlen Paliwa 2:3 (23:25, 25:21, 28:26, 23:25, 14:16). W sobotę kolejne spotkanie, na wyjeździe, z Jastrzębskim Węglem.
Hokeiści w PHL rozegrali trzy spotkania. Drużyna we wtorek przegrała u siebie z Podhalem 1:2, w piątek wygrała (na wyjeździe) z JKH GKS Jastrzębie 2:1. Wczoraj, w Satelicie wysoko pokonała KW Energię Toruń 7:1.
W czwartek w auli Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach odbyła się 12 Gala Złotych Buków.
PIŁKA NOŻNA
dziennikzachodni.pl – Złote Buki 2019 GKS Katowice
Złote Buki 2019: w auli Wyższej Szkoły Technicznej odbyła się gala, podczas której uhonorowano laureatów tegorocznych Złotych Buków, czyli 12. edycji plebiscytu GKS-u Katowice. Super Buka otrzymał Piotr Piekarczyk.
[…] Piłkarka Roku 2019: Kinga Kozak
Jedna z najzdolniejszych polskich piłkarek. Siedemnastoletnia napastniczka znakomicie radzi sobie na boiskach Ekstraligi i jest jedną z liderek ofensywy zespołu. Podpora nie tylko GKS-u Katowice, ale także młodzieżowej reprezentacji Polski.
Nominowane były też: Klaudia Miłek i Joanna Olszewska
Piłkarz Roku 2019: Adrian Błąd
Trener Rafał Górak wiedział, że może mu zaufać, dlatego przed rozpoczęciem sezonu uczynił Adriana Błąda kapitanem zespołu. Jego doświadczenie i spokój z piłką przy nodze wprowadzają porządek do gry GKS-u Katowice. Zawsze gotowy, by wziąć odpowiedzialność za drużynę i pomagać swoim kolegom. Świadczy o tym fakt, że w rundzie jesiennej zanotował najwięcej asyst spośród graczy GieKSy.
Nominowani byli też: Arkadiusz Jędrych i Dawid Rogalski
Siatkarz Roku 2019: Marcin Komenda
Jeden z najlepszych graczy GKS-u w sezonie 2018/2019, zakończonym zajęciem 8. lokaty, najwyższej w dotychczasowych występach katowickiego klubu w PlusLidze. Dwa lata spędzone w Katowicach umożliwiły mu sportowy rozwój, który zaowocował powołaniami do reprezentacji Polski na najważniejsze imprezy sezonu.
Nominowani byli też: Emanuel Kohut i Rafał Szymura
Hokeista Roku 2019: Grzegorz Pasiut
Kapitan z krwi i kości. Czołowa postać zespołu zarówno w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi, jak i Pucharu Kontynentalnego. Autor 23 bramek i 32 asyst w sezonie 2018/2019. Pasiut od początków występów w GKS imponuje charakterem, walecznością do ostatnich sekund gry i przykładem, jaki daje swoim kolegom z zespołu.
Nominowani był też: Dusan Devecka i Filip Starzyński
Wydarzenie Roku 2019: Powrót Rafała Góraka
Po blisko sześciu latach Rafał Górak ponownie został trenerem piłkarskiej GieKSy. Zadanie miał wyjątkowo trudne, bo objął zespół tuż po spadku do II ligi. „Walczymy, by kibice polubili ten zespół” – podkreślał trener. Odmłodzona drużyna jesienią włączyła się do walki o czołowe lokaty. Co najważniejsze, zarówno nowy zespół, jak i sam trener, z każdym tygodniem zyskiwali na zaufaniu fanów.
Nominowano też: Mistrzostwo Polski szachistów i podwójny brąz hokeistów (w PHL i w Pucharze Kontynentalnym)
Szachista Roku 2019 (kategoria poza głosowaniem): Grzegorz Gajewski
Super Buk 2019 (nagroda za całokształt): Piotr Piekarczyk
sportdziennik.com – Piotr Piekarczyk chce, a nie musi
Uhonorowany „SuperBukiem” Piotr Piekarczyk wierzy, że wkrótce nie będzie już miał statusu ostatniego trenera, który wywalczył z GieKSą awans.
Na twarzy malowało się duże zdziwienie i jeszcze większe wzruszenie. Piotr Piekarczyk, wieloletni piłkarz i trener GieKSy, w czwartek na scenie auli Wyższej Szkoły Technicznej odebrał „SuperBuka”, czyli przyznawaną rokrocznie na klubowej gali „Złotych Buków” statuetkę za całokształt dokonań dla GKS-u Katowice.
– Dziękuję bardzo, to było naprawdę niespodziewane. Czasem bywają w życiu takie zaskakujące i wzruszające sytuacje. Mogło być przecież tak, że nawet bym się na tej gali nie zjawił. Rok temu „SuperBuka” odebrał Franek Sput. Opowiadał mi, że nic wcześniej nie wiedział, nagle został wywołany. Ja trochę mogłem się domyślać, że coś się dzieje. Sądziłem, że może będę wręczać nagrodę piłkarzowi roku… Kolejne etapy gali jednak mijały i dopiero w ostatnim momencie „zajarzyłem”, o co chodzi. Nawet nie było czasu, by się przygotować – opowiada Piotr Piekarczyk.
Statuetka znajdzie oczywiście eksponowane miejsce. – Tych nagród zwłaszcza w latach 80. trochę się uzbierało. Sporo mam kryształów, pucharów z blaszkami. Wartości materialnej nie mają żadnej, ale ta sentymentalna jest wielka. Mam na nie plan. Już kontaktowałem się z klubem i zapowiedziałem, że kiedyś je przekażę, by mogły sobie stać w muzeum – mówi Piekarczyk, który jako piłkarz rozegrał w GieKSie ponad 230 oficjalnych meczów.
[…] Katowiczanie zakończyli okres roztrenowania i rozjechali się na urlopy, które potrwają do 6 stycznia. Zimą drużyna uda się na dwa krajowe zgrupowania oraz rozegra 10 sparingów. Najwyżej notowanymi rywalami będą Podbeskidzie, Puszcza Niepołomice i Chrobry Głogów.
6.01. – rozpoczęcie przygotowań
10-13.01. – zgrupowaniu w Bielsku-Białej
13.01. – sparing z Rekordem Bielsko-Biała
18.01. – sparing Górnikiem II Zabrze
25.01. – sparing z Podbeskidziem
27.01.-1.02. – zgrupowanie w Wałbrzychu
29.01. – sparingi z Ślęzą Wrocław i Stalą Brzeg
1.02. – sparing z Chrobrym Głogów
8.02. – sparingi z Gwarkiem Tarnowskie Góry i Szombierkami Bytom
15.02. – sparing z Puszczą Niepołomice
22.02. – sparing z MKS-em Kluczbork
infokatowice.pl – Katowice biorą potężny kredyt. Chodzi o sfinansowanie m.in. Stadionu Miejskiego
Katowice biorą potężny kredyt 170 mln zł. To te pieniądze mają być przeznaczone m.in. na finansowanie obiecanego przez prezydenta Katowic Stadionu Miejskiego. Pieniądze będą wypłacane w transzach do 2022 roku.
Uchwałę w tej sprawie będą głosować radni na najbliższej sesji Rady Miasta Katowice.
[…] Kredyt ma być spłacony w okresie do 20 lat, raty kapitałowe będą spłacane w latach w 2024-2040. Transze kredytu mają być wypłacane następująco:
1) w roku 2020 – 10.900.000 zł,
2) w roku 2021 – 77.100.000 zł,
3) w roku 2022 – 82.000.000 zł.
W uchwale zapisano też, że: “W projekcie budżetu Miasta na 2020 rok oraz WPF na lata 2020-2045 przewidziano przychody z tytułu kredytu”. Co oznacza, że radni muszą przegłosować kredyt, żeby przyjąć wcześniej przygotowany przez władze Katowic budżet miasta. Głosowanie odbędzie się na grudniowej sesji Rady Miasta Katowice.
Sam Stadion Miejski będzie kosztował ponad 200 mln zł. W Wieloletniej Prognozie Finansowej miasta – jak informowaliśmy w 2018 roku – obiekt w Załęskiej Hałdzie, w rejonie ul. F. Bocheńskiego i ul. Upadowej określono jako koszt 213 milionów złotych.
SIATKÓWKA
sportdziennik.pl – Masa emocji w Katowicach. Kolejny tie break GKS-u
Mało kto się spodziewał, że mecz GKS Katowice – Verva Warszawa Orlen Paliwa będzie tak zacięty. Katowiczanie „zafundowali” sobie 7 spotkanie tie-breakowe, jednak ostatecznie przegrali 2:3.
Gospodarze doskonale zdawali sobie sprawę, że tylko silną, niekonwencjonalną zagrywką mogą sprawić gościom trudności. Rozpoczęli niezwykle obiecująco i przez większość seta minimalnie prowadzili. Dobrze funkcjonowały oba skrzydła i po udanych akcjach Kamila Kwasowskiego katowiczanie prowadzili 20:17, a chwilę potem 21:18. W tym momencie w polu zagrywki pojawił się Jan Król i starty błyskawicznie zostały odrobione. Rafał Szymura dwa razy został powstrzymany blokiem, Król popisał się asem serwisowym, natomiast Igor Grobelny skutecznym atakiem. Goście objęli prowadzenie 23:21 i takiej szansy nie zaprzepaścili. Dwa ostatnie punkty były dziełem Bartosza Kwolka.
Początek drugiej odsłony nie zapowiadał zwycięskiego końca dla gospodarzy. Goście prowadzili kilkoma punktami (13:10) i wydawało się, że wszystko było pod ich kontrolą. A jednak końcowe fragmenty w wykonaniu gospodarzy były imponujące. Wyszli na prowadzenie 20:18 i – jak się później okazało – nie oddali go do końca. W głównej roli wystąpił Szymura, który śmiałymi atakami obijał blok Artura Udrysa. Na zakończenie Szymura popisał się asem serwisowym i gospodarze doprowadzili do remisu w meczu.
I rozpoczęła się prawdziwa siatkarska bitwa, która rozgrzała licznie zgromadzoną publiczność. Wszystko kręciło się wokół remisu, ale w końcówce było niezwykle nerwowo. Jedni i drudzy szukali swojej szansy w mocnej zagrywce, ale często popełniali błędy. Przy remisie 23:23 Kwasowski zaliczył antenkę, ale trener Dariusz Daszkiewicz poprosił wideoweryfikację dopatrując wcześniej dotknięcia siatki przez Brizarda. Zamiast gości, punkt otrzymali gospodarze. Ostatnie akcje były szalenie nerwowe. Grobelny posłał serwis w siatkę, a za chwilę Szymura mocnym atakiem zapewnił drużynie minimum punkt.
A w kolejnej odsłonie temperatura na parkiecie wcale nie spadła. Oba zespoły grały niemal punkt za punkt i przy stanie 23:24 Szymura popsuł serwis i tym sposobem gospodarzom przyszło rozegrać siódmego tie-breaka w tym sezonie.
W nim trwała zacięta walka od początku do końca. Minimalnie lepsi okazali się goście i odnieśli zwycięstwo. Słowa uznania się należą się gospodarzom, którzy zagrali bardzo dobre spotkanie, ale po raz kolejny zeszli z parkietu pokonani.
HOKEJ NA LODZIE
hokej.net – Podhale wygrywa w Katowicach!
Hokeiści Podhala Nowy Targ odnotowali cenne zwycięstwo na terenie rywala w Katowicach. We wtorkowy wieczór padły tylko trzy bramki, solidna gra w defensywie obu ekip nie rozpieściła nielicznie zgromadzonych kibiców na trybunach.
Pierwsza tercja remisowa i to było dobre odzwierciedlenie tego co w tej odsłonie działo się na tafli. Było to bowiem wyrównane 20 minut. Żadnej ze stron na dłużej nie udało się przejąć inicjatywy.
[…] Drugą tercją Podhale zaczęło w liczebnej przewadze. Wprawdzie tym razem wykorzystać tego nie zdołało, ale kilka sekund po tym jak na lód wrócił ukarany zawodnik gospodarzy, świetnym uderzeniem tuż pod poprzeczkę, prowadzenie „Szarotkom” przywrócił Alexander Pettersson. Potem jeszcze nowotarżanie dwukrotnie a katowiczanie raz grali 5 na 4, ale wynik w tej części się już nie zmienił. Najbliższej zdobycia wyrównującego gola dla gospodarzy był wychowanek Podhala Oskar Jaśkiewicz. Po jego strzale, w sukurs Przemysławowi Odrobnemu przyszedł słupek.
W trzeciej tercji przeważały Katowice – z każdą minutą coraz wyraźniej. Podhale mądrze jednak broniło dostępu do swojej bramki, w której mocnym punktem był Odrobny. W efekcie jednobramkowe prowadzenie „Szarotki” utrzymały do syreny końcowej.
[…] GKS Katowice – KH Podhale Nowy Targ 1:2 (1:1, 0:1, 0:0)
GieKSa wygrywa na Jastorze. Patryk Krężołek bohaterem
Hokeiści JKH GKS Jastrzębie przegrali po raz pierwszy w tym sezonie z GKSem Katowice. W piątkowy wieczór na Jastorze goście wygrali 2:1 a bohaterem był Patryk Krężołek, który w trzeciej odsłonie zdobył dwie bramki. Choć początek pierwszej tercji należał do gospodarzy, to goście jako pierwsi stworzyli sobie stuprocentową okazję, gdy w 7. minucie Grzegorz Pasiut zmarnował sytuację sam na sam z Ondrejem Raszką. Od tego momentu to Katowice przejęły inicjatywę, a błędy w obronie JKH zmusiły trenera Robert Kalabera do zażądania przerwy. Po niej jastrzębianie poukładali szyki w defensywie, w efekcie czego widowisko wyrównało się. W 14. minucie trybuny rozgrzała szarpanina pomiędzy Jusso Salmim a Maciejem Urbanowiczem i Marisem Jassem, po czym cała trójka wylądowała na ławce kar.
[…] Początek drugiej tercji ponownie należał do podopiecznych Piotra Sarnika, których kapitalnymi interwencjami zatrzymywał Raszka. Zespół gospodarzy „odgryzł się” dopiero w 28. minucie, gdy pojedynek z Rahmem przegrał Artem Iossafov. Niebawem rajdem w swoim stylu popisał się Martin Kasperlik, został jednak sfaulowany przez bramkarza Katowic, w rezultacie czego rywale zmuszeni byli grać w osłabieniu. Chwilę potem na ławkę kar powędrował kolejny zawodnik gości i tym samym JKH GKS przez niemal półtora minuty grał w podwójnej przewadze. Napór przyniósł skutek w 33. minucie, gdy ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Henri Auvinen. Gdy tylko guma znalazła się w siatce, na lód posypały się wszelkiego rodzaju „miśki”. Wynik utrzymał się do przerwy, choć jastrzębianie przez praktycznie cztery minuty grał w pięciu na czterech.
W trzeciej partii stroną zdecydowanie lepszą byli goście, którzy chwilami zamykali wręcz ekipę trenera Kalabera w jej tercji. Tylko kapitalnej formie Ondreja Raszki JKH GKS zawdzięczał utrzymanie prowadzenia aż do 50. minuty. Wtedy to katowiczanie zdołali wyrównać, gdy przy grze w przewadze krążek w siatce umieścił Patryk Krężołek, dobijając z bliska strzał kolegi z drużyny. Rozochoceni podopieczni trenera Sarnika do końca cisnęli i swój cel osiągnęli na niespełna pół minuty przed syreną, gdy ponownie na listę strzelców wpisał się Krężołek. Jastrzębianie mieli jeszcze szansę na wyrównanie, ale na ułamek sekundy przed końcem Dominik Paś przestrzelił nad poprzeczką.
Tym samym „Twierdza Jastor” po raz pierwszy padła łupem GKS Katowice.
[…] JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:2 (0:0, 1:0, 0:2)
infokatowice.pl – Spacerek GieKSy z Energą Toruń
GieKSa zdeklasowała Energę Toruń 7:1. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Da Costa.
Choć torunianie zajmują dopiero dziewiąte miejsce w tabeli, kilka razy w tym sezonie potrafili sprawić już niespodziankę czy wręcz sensację, wygrywając m.in. w Tychach z mistrzami Polski. Katowiczanie nie dali jednak swoim przeciwnikom żadnych szans i już w 15 sekundzie wyszli na prowadzenie po strzale Da Costy. Przewaga gospodarzy w dalszej części meczu była bezdyskusyjna i po trafieniu Kolusza w 54 min. było już 7:0. W końcówce torunianie wykorzystali rzut karny, po faulu Tomasika i pojedynek skończył się ostatecznie zwycięstwem Trójkolorowych 7:1.
[…] GKS Katowice – Energa Toruń 7:1 (2:0, 3:0, 2:1)
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















Najnowsze komentarze