GieKSa „odrabia” straty

Dodano przez Shellu | 7 stycznia 2019 18:33
Licznik odwiedzin: 469

Dopiero co rozpoczął się rok 2019, do ligi pozostają jeszcze niespełna dwa miesiące, a GKS Katowice już zdążył „poprawić” swoją sytuację w kontekście walki o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Wszystko oczywiście w związku z odjęciem przez PZPN trzech punktów Stomilowi Olsztyn za niespełnieniem finansowych wymogów wynikających z Podręcznika Licencyjnego dla Klubów I ligi na sezon 20/18/19.

W komunikacie Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN czytamy”

„W stosunku do Stomilu Olsztyn Komisja postanowiła na podstawie pkt. 10.11.1 ust. 2 w zw. z pkt.5.3.2 ust.4 Podręcznika Licencyjnego dla Klubów I ligi na sezon 2018/2019 nałożyć na Klub Stomil Olsztyn SA sankcję regulaminową w postaci 3 (trzech) ujemnych punktów w bieżącym sezonie rozgrywkowym 2018/2019, w związku z niespełnieniem kryterium F.09 z zastrzeżeniem, że w przypadku spłaty wszystkich zobowiązań wynikających z kryterium F.09 w terminie do 15 stycznia 2019 roku, powyższa sankcja zostanie ograniczona do 1 (jednego) ujemnego punktu w sezonie rozgrywkowym 2018/2019”.

Oznacza to, że jeszcze przez osiem dni olsztynianie mogą ponownie „wzbogacić się” o dwa punkty. Na ten moment w wyniku decyzji Komisji mają 19 oczek, czyli o jedno więcej niż GKS Katowice. Do ostatniej bezpiecznej drużyny, czyli Wigier Suwałki, Stomil traci 3 punkty.

To są oczywiście dywagacje formalne i zielonostolikowe (choć nie wynikające z piłkarskiego oszustwa) i powinniśmy mieć nadzieję, że katowiczanie dobrą formą na wiosnę utrzymają pierwszą ligę, natomiast nie oszukujmy się – w naszej sytuacji jakakolwiek strata punktów przez rywali jest czymś równie potrzebnym, jak własne zdobycze punktowe.

4 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Gieksiorz — 8 stycznia 2019 @ 18:16

    Na tę chwilę taka strata punktów, bezpośredniego rywala do utrzymania to prawdziwy dar z niebios. Teraz liczy się tylko utrzymanie, obojętnie jak, mają uratować I ligę.

  2. pablo eskobar — 8 stycznia 2019 @ 13:29

    To wogole niepowinno byc tutaj wklejane bo to tylko pokazuje w jakim bagnie jestesmy druzyna ma wszystko a tego na bojsku niewidac transfery tez niewidoczne a zaczynamy treningi za tydzien

  3. Irishman — 8 stycznia 2019 @ 09:23

    No to „odrobiliśmy” więcej niż na boisku w dwóch ostatnich meczach razem, wziętych. 😉 😉 😉

  4. KaTe — 7 stycznia 2019 @ 20:51

    Ten przykład ukazuje skalę naszej degrengolady. Jesteśmy w tabeli za kapelą z kłopotami infrastrukturalnymi, finansowymi, sportowymi i jeszcze z odebranymi punktami…
    I co? Jedyny winny to Paszulewicz, który poddał się już we wrześniu…

 

Dodaj komentarz

*