GieKSa wygrała i „zimować” będzie na miejscu dającym awans do ekstraklasy! Media po meczu GieKSa-Chrobry

Dodano przez Witek | 27 listopada 2016 07:00
Licznik odwiedzin: 1185

Wczoraj piłkarze GieKSy wygrali z Chrobrym Głogów 2:1. W informacjach prasowych dziennikarze piszą przede wszystkim o pozycji w tabeli jaką GKS będzie zajmował do wiosny przyszłego roku.

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów:

 

 

sportowefakty.wp.pl – GKS Katowice – Chrobry: katowiczanie wygrali, a lider czuje jej oddech

 

Piłkarze GKS Katowice pokonali 2:1 Chrobrego Głogów na koniec piłkarskiego roku i zimują ze stratą tylko punktu do lidera Chojniczanki Chojnice.

Piłkarze GKS Katowice poznali przed meczem wynik Chojniczanki Chojnice. Lider zremisował 1:1 ze Stomilem Olsztyn, więc drużyna ze Śląska mogła zmniejszyć stratę do chojniczan. Od początku GieKSa próbowała przekuć atut własnego boiska w prowadzenie. Wymieniała dużo podań, miała stałe fragmenty, ale na konkret pod bramką Chrobrego Głogów trzeba było poczekać.

[…] Skórę katowiczan ratował bramkarz Mateusz Abramowicz, który najpierw zatrzymał strzał głową Pawła Wojciechowskiego, a w 43. minucie zarówno próbę Danielaka, jak i dobitkę Wojciechowskiego. Gdyby nie interwencje Abramowicza, GieKSa musiałaby gonić wynik po przerwie.

 

 

katowickisport.pl – GieKSa wygrała i „zimować” będzie na miejscu dającym awans do ekstraklasy!

 

Chrobry nigdy jeszcze – ani na trzecim, ani drugim poziomie rozgrywkowym – meczu z GKS-em nie zwyciężył. W sobotni wieczór ambitnie o to walczył, zdobył bramkę – pierwszą po trzech starciach z katowiczanami bez gola, nie zdołał jednak urwać gospodarzom nawet punktu.

Goście, którzy tydzień wcześniej „rozjechali” Stomil, na murawę przy Bukowej nie wyszli bynajmniej z założeniem przetrwania 90 minut i obrony bezbramkowego remisu. Owszem, przez dwadzieścia kilka minut pozwalali się „wyszumieć” katowiczanom – niecelnie główkował Mikołaj Lebedyński, Paweł Szołtys na 5. metrze został zaś w ostatniej chwili zblokowany przez Michała Ilkowa-Gołąba – ale to oni w tej odsłonie stworzyli groźniejsze okazje.

[…] Jerzy Brzęczek bardzo szybko ofensywnego Pawła Szołtysa zmienił na Łukasza Pielorza, ale gospodarzy nie uchroniło to od straty gola! W potężnym zamieszaniu na 5-7. metrze przed bramką Mateusza Abramowicza, największą przytomnością umysłu wykazał się Michał Ilków-Gołąb, pakując piłkę do siatki. Chwilę potem arbiter anulował…. drugie trafienie Garbacika z powodu wcześniejszego faulu Praznovskiego.

Wicelider dopiął jednak swego! „Jedenastkę” za zagranie ręką Seweryna Michalskiego bardzo pewnie wykorzystał Tomasz Foszmańczyk, dzięki czemu GieKSa „zimować” będzie na miejscu dającym awans do ekstraklasy!

 

 

sportslaski.pl – GieKSa punkt za liderem. Kiks i karny dają wygraną

 

 

Wszystko co najlepsze, odbyło się po przerwie. W pierwszej niesamowitą interwencją popisał się Mateusz Abramowicz. W drugiej z kolei nie popisał się bramkarz Chrobrego Głogów. GKS Katowice kończy rok punkt za liderem I ligi.

[…] Bohater
Interwencję sezonu Mateusz Abramowicz ma jak w banku! Pod koniec pierwszej połowy Łukasz Szczepaniak efektownie wbiegł w pole karne i oddał strzał na bramkę. Piłka odbiła się od Olivera Praznovsky’ego i gdyby wpadła do siatki – nikt nie miałby prawa obwiniać bramkarza GieKSy za taki obrót sprawy. Ten jednak popisał się refleksem i zdołał podbić futbolówkę do góry – wprost do Pawła Wojciechowskiego, który z kilku metrów uderzył głową. Abramowicz popisał się kolejną kapitalną interwencją, dzięki którym gospodarze nie musieli gonić rywala.
Co ciekawego?
– Kwadrans przed końcem spotkania goście mieli rzut rożny, po którym doszło do olbrzymiego zamieszania w polu karnym. Piłkarze Chrobrego kilka razy próbowali uderzać na bramkę, jednak katowiczanie ofiarnie ratowali sytuację. Aż do momentu, gdy do piłki dopadł Michał Ilków-Gołąb. Kapitan zespołu z Głogowa strzelił pod poprzeczkę i doprowadził do wyrównania.

– Przez większą część pierwszej połowy przeważał GKS, który częściej atakował zwłaszcza prawą stroną, ale z szarż Alana Czerwińskiego mało co wynikało. Strzały były blokowane lub niecelne. Znacznie groźniej było pod bramką gospodarzy w ostatnich minutach.

 

 

infokatowice.pl – Szczęśliwe zwycięstwo GieKSy w ostatnim meczu w tym roku

 

[…] Od pierwszych minut meczu przewagę w polu mieli katowiczanie, którzy stworzyli kilka ciekawych akcji. Najbliżej gola był w tym czasie Szołtys, który w 23. min. otrzymał podanie od Czerwińskiego, ale nie udało mu się dosięgnąć futbolówki. Niespodziewanie ok. 30 min. gra gospodarzy „siadła” i to Chrobry sprawiał znacznie lepsze wrażenie.

[…] Druga połowa w wykonaniu Trójkolorowych zaczęła się słabo i to goście byli bliżej objęcia prowadzenia. Najlepszą akcję w tej części gry po raz kolejny miał Wojciechowski, ale jego strzał w 53. min. minimalnie minął słupek katowickiej bramki, a dodatkowo sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W miarę upływu czasu przewagę w polu zdobywała GieKSa, do której uśmiechnęło się szczęście w 61. min. Po wyrzucie z autu Dawida Abramowicza błąd popełnił bramkarz gości i piłkę w siatce z najbliższej odległości umieścił Garbacik. Radość katowickich kibiców trwała jednak zaledwie kilkanaście minut, bo w 75. min. w ogromnym zamieszaniu na polu karnym najwięcej zimnej krwi zachował Ilków-Gołąb, który wyrównał stan pojedynku.

Stracona bramka na szczęście nie załamała gospodarzy, którzy rzucili się do ataku. W 80. min. piłka znalazła się w bramce głogowian, ale gol nie został uznany, bo Praznovsky uderzył futbolówkę ręką. Kilka minut później ambicja GieKSy została nagrodzona. Po strzale Goncerza ręką w polu karnym zagrał Michalski, a karnego pewnie wykorzystał Tomasz Foszmańczyk.

 

 

 

miedziowe.pl – Nie dali rady wiceliderowi

 

Dobre spotkanie obejrzeli dziś na Bukowej fani futbolu. W ostatnim spotkaniu przed zimową przerwą GKS Katowice pokonał Chrobrego Głogów 2:1, choć wicelider musiał się mocno napracować, aby zdobyć komplet punktów. A kto wie jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby MZKS wykorzystał swoje okazje w pierwszej połowie.  Tylko doskonałej dyspozycji swojego bramkarza Gieksa zawdzięcza, że po 45 minutach nie przegrywała różnicą dwóch trafień.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

(wymagane)