Nowak: Interwencja przy akcji Radzewicza była kluczowa

Dodano przez Błażej | 29 kwietnia 2017 20:21
Licznik odwiedzin: 724

Po zwycięskim spotkaniu z Tychami porozmawialiśmy z Sebastianem Nowakiem. Poczytajcie co miał do powiedzenia nasz bramkarz.

GieKSa.pl: W Mielcu bez szans przy bramkach a dziś więcej pracy ale czyste konto zachowane. Taki mecz musi Cię cieszyć podwójnie?

Nowak:  W Mielcu przy bramkach byłem bez szans, tak się ten mecz tam potoczył. Dzisiaj na prawdę jestem zadowolony ze swojego występu oraz drużyny. Długo czekaliśmy na taki mecz w którym zagramy na zero z tyłu i wygramy u siebie. Byłem jednak przekonany, że jeśli bramki nie stracimy to wygramy spokojnie to spotkanie.

Zero z tyłu smakuje chyba wyjątkowo bo obrona w GieKSie zmieniała się cały czas w ostatnich dwóch meczach

Mamy dość szeroką kadrę i dobrych zawodników. Każdy z zawodników, który grał dziś czy wcześniej ma swoją jakość.

Najważniejsza interwencja dziś to sam na sam z Radzewiczem?

Myślę, że tak. Z mojej perspektywy to była kluczowa i ważna interwencja. Cieszę się, że w tym momencie pomogłem drużynie.

„Pomogłeś” też chyba Foszmańczykowi bo solidnie go opieprzyłeś w pierwszej połowie za złe podanie?

Ja tego nie robię w złej intencji, moje „rozmowy” z nim są po to by go zmotywować jeszcze bardziej by dał jeszcze coś od siebie z „wątroby”. Tego co mu powiedziałem to lepiej nie powtarzać do prasy, ale znamy się już długo więc on wie, że to nie jest negatywne zachowanie. A co to bramki to troszkę szaleństwa w tym było, ale cieszę się z jego bramki, łapcie go teraz do wywiadów.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

(wymagane)