Plusy i minusy po sobocie

Dodano przez Shellu | 31 marca 2014 11:42
Licznik odwiedzin: 1149

Po raz kolejny trudno nam się dopatrzyć plusów po spotkaniu ligowym GieKSy. Minusów jest jednak aż nadto…

Plusy:
+ Rafał Pietrzak – zawodnik wszedł z ławki i spisał sie bardzo dobrze. Widać było, że nie uczestniczył w tym meczu wcześniej i koledzy mogliby mu powiedzieć „Rafał, przestań grać tak dobrze, to nie ten mecz, tutaj gramy slabo”…

Minusy:
– Beznadzieja – ciężko patrzeć na tę grę, na bezradność zawodników GKS, na dominację i spokój rywali. Po prostu serce boli.

– Pech i niefarsobliwość – Mateusz Kamiński ze swoimi dwoma swojakami. Skoro szczęście sprzyja lepszym, a pech gorszym, to się zgadza – GKS był gorszy.

– Słaba odporność psychiczna – po naprawdę dobrym początku, potem po dwóch bramkach zupełnie zeszło powietrze i nasi piłkarze już nic nie grali. Totalna załamka.

– Środek pola – to była żenada panowie. Środek pomocy nie istniał, a skrzydła nie były lepsze. GKS grał w tym meczu bez drugiej linii. Dopiero wejście Pietrzaka i wycofanie Pitrego coś poprawiło w tym temacie.

– Brak napastnika – standard, Szymon Skrzypczak mógł strzelić gola, ale spartaczył znakomitą sytuację.

– Prawa obrona – niestety Dominik Sadzawicki nie jest lekiem na Alana Czerwińskiego…

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. banik12 — 31 marca 2014 @ 20:08

    apeluje do działaczy GieKSy,oddajcie mecz z Łęczną walkowerem,to tylko 0:3,przecież ta zbieranina nieudaczników i ze siedem może przepierdolić ten mecz

 

Dodaj komentarz

*