Post scriptum do meczu ze Stomilem

Dodano przez Shellu | 13 marca 2017 17:44
Licznik odwiedzin: 1013

Spotkanie ze Stomilem to już historia. Krótko jeszcze wrócimy w kilku punktach do piątkowego pojedynku, ale teraz w głowach mamy już tylko kolejny piątek i starcie z Zagłębiem Sosnowiec.

1. GKS ze Stomilem gra regularnie w lidze od pięciu lat. I w każdym z pięciu meczów na Bukowej było tak, że obie drużyny strzelały bramki. Wyniki 4:2, 2:1, 2:1, 2:2, 2:2 mówią, że widowiska zawsze są ciekawe. Dla odmiany w tym samym czasie w Olsztynie notowaliśmy dwa razy bezbramkowy remis.

2. Po raz kolejny skarcił nas Rafał Kujawa. Zawodnik w poprzednim sezonie trafił na Bukowej, w obecnych rozgrywkach strzelił nam gola w Olsztynie i w piątek ponownie na naszym boisku. Tym samym wpisuje się w ekipę byłych piłkarzy GKS strzelających nam bramki.

3. Kibiców GieKSy było na tym meczu nieco więcej niż jesienią. Jeśli spojrzymy na to tak, że to dopiero pierwszy mecz na Bukowej w tym roku, można być optymistą, co do dalszej frekwencji. Ale nasz zespół musi zacząć wygrywać.

4. Paweł Pskit lubi dyktować karne w meczach GKS ze Stomilem. Na jesieni podyktował dwie jedenastki (gol Kujawy i pudło Goncerza), teraz ponownie zagwizdał.

5. Dwa słowa na temat zmian w konferencji prasowej. Jak dotychczas zawsze gościliśmy obu szkoleniowców w jednym czasie. Tym razem dział prasowy postanowił, że będą oni zapraszani osobno, niczym w ekstraklasie. Nie przypadło to do gustu zgromadzonym dziennikarzom, bo eliminuje możliwość interakcji. Mamy nadzieję, że wrócimy do starego schematu.

6. A po meczu piłkarzom Stomilu nie podstawiono (chyba że dużo później) autokaru pod szatnie i musieli zapylać do niego pod Trybunę Północną. Choć tak naprawdę po takim meczu pieszo powinni iść do Częstochowy…

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Irishman — 14 marca 2017 @ 10:02

    ad.6
    Tak, a powinni do nich dołączyć nasi obrońcy oraz defensywni pomocnicy niosąc przy okazji w lektyce M. Abramowicz 😉 😉 😉

    ad.2
    I wielka szkoda, że Mateusz tego nie obronił i nie przerwał tej serii, bo był od tego dosłownie o centymetry!

 

Dodaj komentarz

(wymagane)