Potężna kontrowersja w meczu GieKSy. Media po meczu w Lubinie

Dodano przez Witek | 30 września 2014 10:00
Licznik odwiedzin: 1670

Po przegranym meczu GieKsy z Zagłębiem Lubin (0:1, po bramce strzelonej z rzutu karnego przez Michala Papadopulos) media szczególnie dużo uwagi zwracają na część meczu która poprzedziła wykonanie rzutu karnego przez zawodnika Miedziowych.

Poniżej najciekwsze fragmenty doniesień:

slask.sport.pl – Potężna kontrowersja w meczu GieKSy. Trener ma żal do sędziego

[…] O porażce GieKSy w Lubinie przesądziła sytuacja z końcówki spotkania. Po strzale Dorde Cotry z rzutu wolnego piłki dotknął ręką stojący w murze Michał Nawrot. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Michal Papadopoulos. Decyzja arbitra była słuszna, ale w ekipie GKS-u i tak się zagotowano ze złości. Dlaczego? Zdaniem katowiczan sędzia nie powinien wcześniej przyznawać Zagłębiu rzutu wolnego. – Jestem przekonany, że nie było faulu po wślizgu Michała Nawrota. O to na pewno mam żal. Szkoda, że Zagłębie wygrało w takich okolicznościach – stwierdził Kazimierz Moskal, trener GKS-u.

sportslaski.pl – Przegrali przez rękę Nawrota

[…] Co ciekawego:

[…] – GKS był dopingowany przez bardzo dużą grupę kibiców, którzy szczelnie wypełnili sektor gości. W drugiej połowie zaprezentowali oprawę z użyciem pirotechniki.

[…] – Na samym początku spotkania Grzegorz Goncerz stanął przed wyśmienitą okazją do zdobycia dziesiątej bramki w tym sezonie. Rafał Pietrzak posłał długą piłkę do Przemysława Pitrego, który świetnie przyjął futbolówkę, minął Djorde Czotrę i zagrał do napastnika GieKSy. Ten uderzył głową, jednak dobrą interwencją popisał się Konrad Forenc.

– W pierwszej połowie Rafał Dobroliński musiał się wykazać dwa razy. Na początku meczu Adrian Błąd mocno uderzył, ale bramkarz GieKSy na raty zdołał złapać piłkę. Później „centrostrzał” wyszedł Czotrze, jednak i tym razem golkiper GKS-u poradził sobie.

– W drugiej połowie bramkarz GieKSy świetnie zatrzymał Łukasza Piątka, który nie potrafił pokonać go w sytuacji sam na sam. Golkiper popełnił w meczu jeden błąd – nie złapał piłki, przez co „Miedzowi” mieli rzut rożny.

 

sportowefakty.pl – Zdecydował rzut karny w końcówce 

Słabe widowisko stworzyły w niedzielny wieczór KGHM Zagłębie Lubin i GKS Katowice Gospodarze mieli jednak więcej szczęścia i wygrali po rzucie karnym w ostatnich minutach.

[…] Gieksa tymczasem – choć nacierała rzadziej – już w 7. minucie mogła objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu Przemysława Pitrego z boku pola karnego doskonałą okazję miał Grzegorz Goncerz, jednak główkował z kilku metrów wprost w Konrada Forenca.

[…] Na równie klarowne okazje dla Miedziowych trzeba było poczekać do drugiej części. W 54. minucie mocny strzał z 14 metrów oddał Aleksander Kwiek. Trafił jednak tam, gdzie stał Rafał Dobroliński. Już chwilę później pojedynek sam na sam z golkiperem przyjezdnych przegrał Łukasz Piątek.

[…] Przewaga zespołu Piotra Stokowca rosła i w 80. minucie znów miał on fenomenalną szansę. Koszmarnie we własnym polu karnym pomylił się Łukasz Pielorz. W wyniku błędu w komunikacji piłkę przejął Krzysztof Piątek, lecz z ostrego kąta posłał ją obok dalszego słupka.

 

wroclaw.sport.pl – Zagłębie w dramatycznych okolicznościach wygrało z GKS-em Katowice

[…] Lubinianie potwornie męczyli się w słabym meczu z GKS-em, ale ostatecznie wygrali po golu z karnego podyktowanego za rękę stojącego w murze Nawrota. Katowiczanie mieli już ogromne pretensje za podyktowanie tego rzutu wolnego twierdząc, że faulu na Papadopulosie nie było.

 

katowickisport.pl – O jeden gwizdek za dużo, czyli GieKSa przegrywa w Lubinie

[…] Nie służą katowiczanom tej jesieni potyczki z zespołami z Dolnego Śląska. W pucharowym starciu na własnym boisku ulegli Chrobremu z Głogowa, fiaskiem zakończył się też obie ich wyprawy w ten rejon Polski w meczach ligowych. W Legnicy 2:4, w Lubinie nieznaczne 0:1. Nieznaczne, ale równie bolesne…

[…] A to, co katowiczanie mieli do zaprezentowania, pokazali tylko w pierwszych 45 minutach. I nie było to nic rzucającego na kolana. Tak naprawdę tylko po akcji z 8 minuty żywiej zabiły serca tysiącosobowej grupy fanów przyjezdnych. Przemysław Pitry posłał piłkę na 6. metr, ale główkę Goncerza zdołał sparować interweniujący na linii Konrad Forenc.

 

 

 

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*