[RELACJA] Fatalne ostatnie minuty

Dodano przez Adi | 6 stycznia 2019 21:35
Licznik odwiedzin: 513

Dzień po zwycięstwie z Energą Toruń hokeiści TAURON KH GKS-u Katowice udali się jeszcze bardziej na północ Polski, by rozegrać mecz z Automatyką Gdańsk. Podobnie jak w poprzednim spotkaniu, w naszym składzie zabrakło Niko Tuhkanena, Grzegorza Pasiuta i Tomasza Malasińskiego. Pierwszą bramkę w 12 minucie zdobył Marek Strzyżowski. Gdy pół godziny później nasze prowadzenie podwoił Maciej Urbanowicz wydawało się, że powinniśmy spokojnie wygrać ten mecz. Szybko kontaktową bramkę zdobył jednak Vitek, a mecz rozstrzygnął się w drugiej połowie ostatniej tercji. Wtedy to między 53 a 58 minutą straciliśmy aż 3 gole. Zaczęło się od bramki Jana Krasovskiego, minutę później Golovn wykończył kontrę Gdańszczan, a zwycięstwo gospodarzy przypieczętował Vitek. Była to nasza druga porażka z drużyną z Gdańska z rzędu.

Trzy gwiazdy meczu:
Pierwsza gwiazda meczu: Maciej Urbanowicz
Druga gwiazda meczu: Marek Strzyżowski
Trzecia gwiazda meczu: Radosław Sawicki

MH Automatyka Gdańsk – TAURON KH GKS Katowice 4:2 (0:1, 0:0, 4:1)
0:1 Marek Strzyżowski (Maciej Urbanowicz, Radosław Sawicki) 11:23
0:2 Maciej Urbanowicz (Damian Tomasik, Marek Strzyżowski) 41:46
1:2 Josef Vitek (Petr Polodna, Jan Steber) 45:26
2:2 Jan Krasovsky (Yegor Rozkov) 52:58
3:2 Alexander Golovin (Yegor Rozkov, Vladislav Yelakov) 53:59
4:2 Josef Vitek (Jan Steber, Petr Polodna) 57:12

MH Automatyka Gdańsk: Cowley (Studziński) – Cunik, Maly, Steber, Polodna, Vitek – Teslyukevich, Krasovsky, Elakov, Rozhkov, Golovin – Leśniak, Lehmann, Danieluk, Pesta, Marzec – Rompkowski,Smal.

TAURON KH GKS Katowice: Lindskoug (Kieler) – Jyrkkio, Wanacki, Wronka, Rohtla, Łopuski – Cakajik, Devecka, Fraszko, Starzyński, Laakkonen – Tomasik, Krawczyk, Urbanowicz, Sawicki, Strzyżowski – Rybak, Krężołek, Skokan.

3 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. PanGoroli — 7 stycznia 2019 @ 13:22

    Czyżby już działał urok Janickiego?

  2. tomassi — 7 stycznia 2019 @ 11:50

    Kiedy wraca trener…?

  3. Kibol — 6 stycznia 2019 @ 21:58

    Nie no K…..WA BRAK SŁÓW

 

Dodaj komentarz

*