[RELACJA] Pewna wygrana GieKSy po pięknych bramkach

Dodano przez Błażej | 29 kwietnia 2017 18:55
Licznik odwiedzin: 1388

W sobotnie popołudnie przyszło nam zmierzyć się w Derbach Śląska z GKSem Tychy. GieKSa do tego spotkania przystępowała po remisie w Mielcu i by odrabiać straty do czołówki nie mogła sobie już pozwolić na straty punktów. Mecz z tyskim GKSem rozpoczęliśmy w eksperymentalnym ustawieniu obrony wobec kartki Prażnowskiego w ostatnim meczu i słabej formy Frańczaka. Do składu wrócił Wisio, D.Abramowicz oraz Garbacik. W ataku obok Prokica zagrał Lebedyński.

Pierwsze minuty należały do GieKSy, która stworzyła sobie okazje ze stałych fragmentów gry, ale pierwszą bardzo dobą sytuację mieli goście. W pole karne wbiegł Świerczok, który znalazł się przed Nowakiem, ale w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił mu Garbacik.W odpowiedzi po rzucie wolnym piłkę w polu karnym dostał Wisio, ale jego strzał głową był niecelny. W 12 minucie z dystansu próbował Foszmańczyk, ale jego strzał pewnie złapał bramkarz gości. Kolejna akcja przyniosła już gola dla GieKSy. Piłkę rywalom odebrał Lebedyński podciągnął 20 metrów i kapitalnym podaniem otworzył drogę do bramki Prokicowi, który nie zmarnował okazji sam na sam z Florkiem. GieKSa poszła za ciosem i wyprowadzała kolejne dobre akcje za sprawą duetu Prokic – Lebedyński. Niestety brakło wykończenia bądź dokładnego podania w polu karnym. W 30 minucie bardzo dobrą okazję mieli goście, wypuszczony w uliczkę Świerczok wyszedł sam na sam z Nowakiem, ale strzał napastnika zablokował wracający Wisio. W 35 minucie dobre akcje z obu stron – najpierw kontra GieKSy w wykonaniu Czerwińskiego, który podał w pole karne, ale do piłki nie doszedł Zejdler, w odpowiedzi Radzewicz sam  na sam z Nowakiem z ostrego kąta strzela w bramkarza. W tej sytuacji fatalną stratę zaliczył Foszmańczyk. Przed przerwą GieKSa nie miała już sytuacji do strzelania drugiej bramki za to goście groźnie uderzali z rzutu wolnego na bramkę Nowaka.

Drugą połowę obie ekipy rozpoczęły bez zmian a pierwszy groźny strzał z 30 metrów na bramkę GieKSy oddał Boczek. Po 10 minutach II połowy GieKSa otrząsnęła się z letargu i wyprowadziła kontrę, która przyniosła drugą bramkę. Piłkę na skrzydle otrzymał Prokic, wypuścił Foszmańczyka a ten posłał piłkę w pole karne gdzie akcje na skrzydle zamknął Dawid Abramowicz. Po chwili powinno być 3:0 dla GieKSy ale w zamieszaniu w polu karny pogubił się Zejdler.  Po tej akcji gra na boisku się wyrównała, ale była bardzo wolna i obie drużyny głównie grały piłką w środku pola gry. Trenerzy przeprowadzali zmiany i goście zyskali nieznaczną przewagę, GieKSa nastawiała się na kontry i najgroźniejszą okazję zmarnował w tym fragmencie gry Prokic. W doliczonyn czasie gry trzeci cios zadała GieKSa, Foszmańczyk zdecydował się na strzał z 40 metrów piłka odbiła się od słupka i bramkarza gości po czym przekroczyła linię bramkową. Więcej bramek nie padło i DERBY dla GieKSy!

Lista komentarzy (5) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Wawrzyniec — 30 kwietnia 2017 @ 08:35

    Trzymam kciuki za was,kibice gieksy, aby w następnym sezonie te wspaniałe,prawdziwie piłkarskie przyśpiewki brzmiały jeszcze głośniej ale już na boiskach ekstraklasy.Kibic MKS Pogoń 1948 Szczecin.Do usłyszenia

  2. Berol — 30 kwietnia 2017 @ 01:55

    Poezji i finezji nie było w grze , mecz nie był jakis wybitny , ale pewna i konkret wygrana w prestiżowym meczu 3 pt nasze i nadal sie liczymy w grze plus satysfakcja z połozenia na kolana lokalnego przeciwnika ,Graty piłkarze:) nie zawsze musi byc pieknie wazne by pt były tego nam brakowało i oby nie zabrakło tam 2 czy 3 oczek na koncu w kazdym razie wiara nadal jest.Nadal wierzymy!!!

  3. fghfghf — 29 kwietnia 2017 @ 21:04

    WIELKA BRAWA DLA PIŁKARZY! Jeśli chodzi o trybuny, to brawa również dla Juniora-on to potrafi zaciągnąć ludzi do dopingu, to było to! Piękny dzień dzięki wygranej Gieksy 🙂

  4. fan -club Dortmund — 29 kwietnia 2017 @ 20:02

    obowiazkowa wygrana ,ktora przedluza nasze nadzieje na walke o awans..gorole wygraly ,sandecja ucieka juz na 4 pkt ,a teraz wychodza bokiem straty z meczow z druzynami z czolowki ,mimo tej samej ilosci pkt jestesmy za nimi…wazne zwyciestwo ,lecz sama gra nie zachwycala…oby bytovia wytrzymala i odebrala pkt grudziadzowi…

  5. Kibol — 29 kwietnia 2017 @ 19:29

    Może zrozumieliscie że każdy mecz jest meczem życia a zwłaszcza DERBY !!!!!!!!!! czas pokarze

 

Dodaj komentarz

(wymagane)