[RELACJA] Rumin daje wygraną

Dodano przez Błażej | 28 lipca 2018 19:38
Licznik odwiedzin: 1169

Po tygodniowej przerwie wróciliśmy na boiska pierwszej ligi – konkretnie do Łodzi gdzie rozgrywaliśmy mecz drugiej kolejki z miejscowym ŁKS–em. Spotkanie to było wyjątkowe dla trenerów, którzy z Wisłą Kraków toczyli wiele wspólnych bitew na boiskach ekstraklasy.

Tym razem trener Paszulewicz zdecydował się na kilka zmian w składzie. Do pierwszego składu wskoczył Tabiś, Rumin oraz Piesio.  Na rezerwie pojawił się Frańkowski. Nie było jeszcze w składzie Hiszpana Davida Anona.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a gra toczyła się głównie w środku pola. W pierwszych piętnastu minutach najlepszą okazję dla ŁKS-u miał Gamrto, który nie wykorzystał potknięcia Kupca. GieKSa odpowiedziała wolnym Błąda i strzałem Tabisia po rzucie rożnym. Obie próby były niecelne. W odpowiedzi strzelał zawodnik ŁKS-u na bramkę Pawełka, ale skuteczna interwencja bramkarza zapobiegła utracie gola. GieKSa w tym fragmencie nie potrafiła oddalić piłki od własnej bramki i wydawało się, że ŁKS dopnie swego i strzeli pierwszą bramkę. GieKSa przetrzymała trudny moment, a w 34 minucie ładną akcją zdobyła bramkę. Piesio zagrał do Michalika w środku pola ten delikatnie wypuścił Rumina i nasz napastnik nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem. Od tego momentu GieKSa bardziej nastawiła się na kontrę, ale brakowało dokładności przy akcjach Piesia oraz Tabisia. ŁKS odpowiadał atakami lewą stroną gdzie bardzo słabo grał Kupec. Na szczęście dla naszego zespołu udało się dotrwać z wynikiem 1:0 do przerwy.

Na drugą połowę GieKSa wyszła bez zmian w składzie. Lepiej tą połowę rozpoczął ŁKS, który atakował skrzydłami i atakiem pozycyjnym. Skutecznie w tym okresie grali środkowi obrońcy, którzy dobrze kasowali te akcje w polu karny bądź też w jego bliskiej odległości.  Kolejne akcje ŁKS  przeprowadzał swoją lewą stroną i po jednej z nich gospodarze domagali się rzutu karnego. W odpowiedzi dobra akcja Kupca i strzał głową Tabisia, który okazał się za słaby. ŁKS powoli przejmował inicjatywę i po rzucie wolnym bliski bramki był Łuczak, ale strzał obronił Pawełek. W kolejnym fragmencie mecz się wyrównał i GieKSa coraz bardziej atakowała rywali. Dobre okazje miał Błąd oraz Bronisławski. W odpowiedzi kolejną groźną akcję mieli gospodarze, ale kolejny raz Mariusz Pawełek wybronił 100 proc. okazję. Kolejna akcja Łodzin przyniosła kolejną dobrą akcję, ale ponownie Pawełek świetnie wybronił tą sytuację zostając tym samym bohaterem spotkania w GieKSie. Pierwsza wygrana stała się faktem. 

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*